HISTORIA NIEMORALNA (Trastor/Illusion) Tak mam na imię Kuba Rozpruwacz i co z tego. Morduję panienki, tak gîównie panienki. Moje prawdziwe nazwisko i imię. Nie nie, za kogo pan mnie uwaţa... Ja nie jestem gîupi. Wolę uţywaç mojej xywy operacyjnej. Tak mnie nazwano i tak juţ musi zostaç. Z rodzicami kontakt zatraciîem juţ lata temu. Ojciec jest naîogowym alkoholikiem. Matka... To dziwka byîa. Zajebaîem sukę, bo zdradzaîa ojca i rţnęîa się z jakimő pierdunem jebanym co to jeűdziî nowym PORSCHE. Jak ich nakryîem to bîagaî mnie o to, ţebym darowaî mu ţycie. Ale gîupich nie siejć. Myőlaî, ţe odwiedzie mnie od tego zamiaru szmalem. Nie, przeliczyî się, ja nie morduję dla pieniędzy. Dla mnie sprawia to radoőç i satysfakcję z dobrze wypeînionego obywatelskiego obowićzku. Tak, jestem patriotć, ale nie jestem nim do końca. Nie, ja chyba nie jestem patriotć... Bardziej pasuję na kapîana. Moţe kiedyő zostanę jeszcze mnichem. Mam przecieţ takţe inne zdolnoőci, nie tylko mordowanie. czy nauczycielki w szkole nie miaîy ze mnć problemów??? Tego nie pamiętam. Jedna spadîa kiedyő w szkole ze schodów. Jakoő niefortunnie, bo miaîa kilka fajnych zîamań i to z reguîy otwartych. Takich jakie to robić się najczęőciej po upadku z duţej wysokoőci na twarde podîoţe... Nawet gliny nie dokapowaîy się kto pomógî tej paniusi spaőç z tych schodów. W końcu jak moţna byîo o to podejrzewaç 9 letniego chîopca, który to sîuţyî za wzór posîuszeństwa i dobroci. Tak, tak trzeba byîo zachowywaç pozory. W końcu z frajer to ludzie tylko do pierdli trafiajć a ja jakbym tam trafiî to chyba bym juţ stamtćd szybko nie wróciî... Moţe przy odrobinie szczęőcia dostaîbym 50 lat. Co pan tak pyta o tć matkę... Nie pamiętam jej. Jak juţ mówiîem przyîatwiîem jć noţem. A problemów to nigdy ona ze mnć nie maîa. No i teraz teţ juţ mieç nie będzie. Gorzej z ojcem, ale co tam, niech sobie pochleje. W końcu to dzięki niemu się narodziîem. A ja jestem czîowiekiem wspaniaîomyőlnym. Zresztć nigdy przykroőci z jego strony nie zazanaîem. Tak, miaîem rodzeństwo. Ojciec ich tresowaî po swojemu. Nie wiem więc dlaczego mnie tresura takowa ominęîa. Brat Franek jest prawnikiem, w razie czego wiem, ţe mogę liczyç na jego pomoc. Co prawda niewiele mógîby zdziaîaç, gdyby mnie wpieprzyli do pudîa za zabijanie. Ale zawsze to brat i lubię go. Drugiego brata teţ mam. Albo miaîem. Gdyţ raz na skutek przetresowania przez ojca zwariowaî i zabrali go do czubków. Po dziő dzień stacjonuje tam w specjalnym pomieszczeniu z drzwiami bez klamek, őcianami pokrytymi gćbkć i gumć oraz okienkami na wysokoőci 6 normalnych ludzi. Nawet prawdę powiedziawszy to juţ zapomniaîem jak on wyglćda. Ale pamiętam, ţe kiedyő fajny byî. I to on jako pierwszy nauczyî mnie męczyç zwierzęta. Potem, ţeőmy je razem zabijali. Tak, to on byî pierwowzorem mojego dziaîania. To on daî mi cel na caîe moje ţycie i to jemu za to jestem bardzo wdzięczny, ale do szpitala niestety mnie nie wpuszczć. Zresztć on i tak nie lubi odwiedzin. A ja... Mógîbym nie wytrzymaç i poîoţyç kres jego marnemu ţywotu. A tak... Niech sobie tak egzystuje... Moţe kiedyő jeszcze wyzdrowieje na tyle, ţeby mógî zobaczyç na wîasne oczy jaki ze mnie specjalista od zabijania wyrósî... Byî jeszcze jeden brat, ale... Nie pamiętam kiedyő zginćî bez wieőci, po tym jak mi ukradî pienićdze i przeţarî. A zbieraîem na taki super skalpel lekarski. Potem juţ zginćî i nikt nie byî w stanie go odnaleűç. Nie, nie powiem, ţebym nie przyîoţyî ręki do jego zniknięcia, ale w końcu uczyniî mi wielkć przykroőç a ja nie lubię pozostawiaç u ludzi dîugów. Mam jeszcze siostrę. Mîodć lekarkę. Jak potrzebuję jakieő narzędzia lekarskie to spokojnie mi zaîatwia. Nie wspomnę o tym, ţe jest super. To ona nauczyîa mnie do czego sîuţy kobieta, to ona wprowadziîa mnie pierwsza w tajniki sexu. Niestety niedîugo byîo nam razem pisane przebywaç. Musiaîa wyjechaç daleko na szkoîy medycznej a ja poznaîem mojć pierwszć dziewczynę, którć i tak potem zamordowaîem. Jak stwierdziîy gliny wpadîa pod kombajn, czy coő takiego, bo normalny czîowiek nie mógîby czegoő takiego zrobiç innemu. Czy czytam ksićţki... Tak, bardzo lubię czytaç pamiętniki byîych hitlerowców, byîych katów z więzieni koncentracyjnych z ostatniej wojny őwiatowej. Lubię czasem teţ przeczytaç jakiő kryminaî, ale ostatnio tego nie robię, bo stwierdziîem, ţe najlepszy kryminaî to ja i wydarzenia zwićzane z mojć osobć... Nie nigdy nie zabijam z przyczyn seksualnych. Nie liczę teţ na pienićdze. Po prostu robię to, bo sprawia mi to przyjemnoőç. Lubię to. Jeden moţe byç lekarzem, inny księdzem, inny zîodziejem, inny pedaîem... ja wolę byç mordercć. Czy to daje mi jakieő korzyőci??? Poza duchowymi raczej nie... Chyba, ţe moţe czasem daje mi to peîny relaks po caîym dniu, który przesiedziaîem w domu. Czym zabijam. Mam wîasne, specjalnie opracowane techniki. Narzędzie zbrodni??? Uţywam specjalnie spreparowanego noţa zbrojonego na ostrzu skalpelami. To jest dopiero prawdziwa kosa. Nie ma lepszej... Moţe często jć trzeba ostrzyç, bo kroi jak brzytwa, ale ostra jest przeogromnie. Koőci tnie... Chyba więc moţe pan sobie wyobraziç co to za kosa... To tylko mój patent, przez wiele lat opracowywany. Metodć prób i bîędów... Ale prototyp mi się zajebiőcie udaî i teraz tylko jego stosuję do pracy. Inne narzędzia ??? Kogo pan ze mnie robi. Rozpruwaczem mogę byç. Ale nigdy nie uţywam innych narzędzi. Czuję odrazę do sznurów, trucizn, metalowych prętów, broni i innych pierduî wyîćczajćc z tego wszystkiego tylko nóţ. Zawsze to czîowiek pewny i nie trzeba dobijaç. No moţe czasem... W jaki sposób zarabiam na ţycie ??? Nie, nie ograbiam moich ofiar, ja tam mordercć mogę byç ale zîodziejem to nigdy. Szmal dostaję za ochronę kilku barów. Na rynku ruskich teţ ochraniam, przed wpîywem jakiő popieprzów. Jak się lali, to chyba ze trzy tuziny ludzi zaszlachtowaîem. I co nawaţniejsze lubię mordowaç i sprawia mi to ogromnć przyjemnoőç. Tak, wiem, ţe jestem sîawny. I wiem, ţe gliniaki wiele by daîy ţeby pan mnie wydaî, mam nadzieję, ţe wie pan co bym zrobiî jakby tak pan coő takiego doniósî. Ja tam mőciwy jestem. Jak raz sćsiad mi wyrţnćî panienkę co to do mnie tydzień przychodziîa to znaleűli go w piwnicy kilka bloków dalej i najwaţniejsze, ţe nikt mnie nie widziaî. Po prostu ogarnia ich przede mnć strach. I dobrze, lubię jak ludzie przede mnć czujć respekt. W końcu to ja jestem panem tej jebanej ulicy. A jak komu się nie podoba, to moţemy zaîatwiç to inaczej. Czy jestem popularny... Moţe trochę, na pewno jestem lepszy od îomiarza, posiadam większy profesionalizm. No i zawsze to w Dzienniku o mnie mówić... A nie w jakiő brukowcach. Czy prowadzę ewidencję, kogo, za ile, i gdzie... Moţe by się przydaîo... Na pewno by się przydaîo. A teraz wie pan co... Spieprzaj pan, bo i pana zaraz noţem poczęstuję... 4 Z KUBĆ ROZPRUWACZEM ROZMAWIAÎ: 5 TRASTOR / ILLUSION