LAURA & FILON (EMER / The ELECTRIC TRAMPS) 5 Laura: 1 Juţ miesićc zszedî, psy się uőpiîy, Ktoő się pierdoli za borem, Pewnie mnie czeka mój Filon miîy Pod umówionym jaworem. Nie będę sobie odbytu myîa, Tylko wîos zwićţe splćtany, Bo bym się jeszcze bardziej spóűniîa, A mój tam tęskni kochany. Wezmę ze sobć te kwasy troje I wódkę, będzie nam raűniej. Kwasy będziemy pili oboje, A flaszka będzie na póűniej. Zaprowadű mię teraz, chcico őmiaîa! Jakobyő mi skrzydîa przypięîa, Űebym najprędzej las przeleciaîa, Potem mu chuja őcisnęîa. Oto juţ jawor. Nie masz miîego, Widzę, ţe jestem zdradzona! On z przywićzania ţartuje mego, To ja pierdolę Filona! Pewnie on teraz koîo bogini Swojej, kurwichy Dorydy, Rozrywkę sobie perfidnć czyni Kosztem mej hańby i biedy. Pewnie jej mówi, ţe obîćkana Napieram drzewa i bory I miasto, chuja jego spragniona, Do japy biorę jawory. Filonie, wtenczas, kiedym nie znaîa Jeszcze sexu szalonego, Pierwszym razem, ja, ciebie doznaîa I siîę komina twego. Jakţe mię mocno ubezpieczaîa, Űe z tobć będę szczęőliwć! A z tym się chytrze ukryç umiaîa, Űe bywa twojć drogówć! Sîabć niewinnoőç îatwo uwiodć! Teraz, wracajćc do domu, Nauczaç będę mojć przygodć: Nie dawaj dupy nikomu! Ale któţ zgadnie, przypadek jaki Dotćd zatrzymaî Filona? Moţe on dla mnie zawsze jednaki, Moţem ja próţno strwoţona? Lepiej mu na tym naszym jaworze Kwasy i wódkę zawieszę, Jutro paőç będzie trzodę przy borze, Znajdzie. Jakţe go pocieszę! Och nie! On u Dorydy, on zdrajca, On moţe teraz jć wali, Do mnie, jak wróci urwę mu jajca, Teraz nie kopsnę mu szpary. Widziaîam wczoraj, jak się przyglćdaî Potem coő cicho mówili. Pewnie to dla niej prćcia wycićgnćî, Co mu się wszyscy dziwili. Jakţeby mojć hańbę pomnoţyî, Gdyby do Laury uwity Chuja do ustek Dorydy wîoţyî Jako îup na mnie zdobyty! Cycu róţowy, gdym cię ja miaîa, Krwić cipska mego skropiîa, Bom twe najmocniej jaja őciskaîa I z robotć się kwapiîa. Teraz bćdű őwiadkiem mojej rozpaczy I razem naucz Filona, Jako w kochaniu nic nie wybaczy Jeno szpara rozwalona. Tîukę o drzewo butelki, mój miîy! Wyrywam wîosy z mojego îona, Porozrzucane będć őwiadczyîy, Űem teraz jest skończona. Kiedy w chruőcinie Filon schowany Wybiegî do Laury wkurwionej, Juţ byî o drzewo kwas potîuczony, Spojrzaî na oczy spîakane, 4 Filon: 1 O popędliwa! O ja niebaczny! Lauro, poczekaj. Dwa sîowa. Moţe występek mój nie tak znaczny, Moţe zbyt kara surowa. Jam tu przed dobrć godzinć stanćî Dîugo na ciebie czekaîem, Gdyő nadchodziîa, między chruőcinć Umyőlnie się schowaîem, Chcćc ciaîo twoje caîe wybadaç, I sîuchaç, będziesz mówiîa, A skćd szczęőliwoőç mojć ukîadaç, Ale czekaîem zbyt siîa. Pierwsza twa skarga o Dorys byîa, Sćdű o mnie Lauro, inaczej! Kogoţ by pizda tamta wabiîa, Kto jć raz tylko obaczy? Prawda, ţe czasem z nić się bawiîo, Majćc kutasa do pracy, Ale "do dupy" nigdy nie byîo. Widzieli wszyscy rodacy. Oto masz prćcia, po nim znamiona Róţowe, gîadko rzezane, Na torbie widzisz nasze imiona? Obîędnym węzîem zwićzane. Cóţem zawiniî, byő mię gubiîa Przez twój postępek tak srogi? Czyliţ dlatego, ţeő ty zbîćdziîa, Ma ginćç Filon ubogi? Jeőli się za co twych gniewów boję, To mię ta rozpacz strapiîa. Drogom kupowaî ciekawoőç moję, Îzamiő jć swymi pîaciîa. W tym wszystkim zîoőç nic nie miaîa, To wszystko z powodu chuja. Ja wiem, dlaczegoő tyle pîakaîa. Lecz teraz będziesz moja. 5 Laura: 1 Dajmy pokój piűdzie, fallusowi, Ja cię niewinnym znajduję. Teraz razem chodűmy ku îoţowi. Bo masz czas duţo kosztuje. 4 Filon: 1 Teraz mi Lauro na wszystko stanie, On wszystkim chujom przodkuje, I do gniewu go wzruszy jebanie, On do twej cipy pasuje. 4 EMER / The ELECTRIC TRAMPS