"WINDOWS DLA OPORNYCH" itp. W artykule tym poruszę temat literatury komputerowej (przeznaczonej gîównie dla betonów) znajdujacej sie na polskim rynku. Niestety (dla niektórych przewrotnych ludzi na szczęscie) wiekszoőç pozycji w ksiegarniach technicznych dotyczy PCeta (skrót od PERSONAL CRAP). Zajmę się jakimő wybranym, powiedzmy ţe fikcyjnym (ale czy rzeczywiscie???) przykîadem. Otóţ wchodzi sobie do ksiegarni taki nieszczęőliwy posiadacz szafy na ukîady scalone, który pewnie w ogóle nie wie, ze istnieje takie cudo jak AMISIA (bo gdyby wiedziaî sprzedaîby ten swoj wielki niebieski mebel i za te pienićdze kupiîby 5 Amig i jeszcze pojechaîby na wycieczkę na Karaiby), bierze do reki pięknie wydanć, grubć bukwę na przykîad z napisem "WINDOWS" i z delikatnym sloganem reklamowym o tresci: "PO POLSKU". Wydaje cięţko zarabiane przez ostatni tydzień pienićdze i szybko zmierza w kierunku domu. Po przybyciu na miejsce, w peîni uszczesliwiony, bierze się za lekturę. Z pierwszych 20 stron dowiaduje się mniej wiecej tego: "Naleţy wîćczyc komputer, a następnie wczytaç (ale jak ?????) Windows do pamięci." Po godzinie prób z wczytywaniem nasz PC-frajer podniesiony na duchu sukcesem, zaglćda na dalsze strony ksiazki. Następny rozdziaî opisuje jak przesunaç ikonę lub okno: "Naleţy clicknćc mysz ..." (ale co to znaczy clicknćc ?). Trochę szperania w sîownikach, odwiedziny u kilku kumpli i jegomoőç juţ wie co znaczy clicknćc. Znów próby, tym razem wywoîujace podziw, zachwyt, a nawet uwielbienie i nasuwajace pytanie: "Jak to sie dzieje, ţe sie przesuwa?". W ten sposób ludziom niewtajemniczonym wyrastajć niebieskie klapki na oczach. (Chociaţ sam się dziwię jak na PCecie moţe się coő pîynnie przesuwaç.) Po zabawie z przesuwaniem i clickaniem nasz nabierajćcy niebieskiego odcienia skóry bohater jest bardzo napalony i pragnie zgîębiaç dalsze tajniki okienek, gadţetów, ikon i ulubionego clickania. Niestety w tym momencie jego trans zostaje brutalnie przerwany przez zalatujćcy swćd, który oznacza koniecznoőç pozostawienia zabawy na dzień jutrzejszy. Cóţ - taki los. Kiedy wiatrak z tyîu komputera zepsuty, ulubiona maszynka moţe tymczasowo posîuţyc jako kuchenka mikrofalowa. Ale nic to i tak jak na jeden dzień wiele wraţeń. No, znowu poruszyîem draţliwy temat PCeta. Jeőli jakiő pecetowiec przeczyta ten artykuî u znajomego na Amidze i poczuje się oburzony to tylko dlatego, ze sam őlęczy godzinami nie odklejajćc îapy od myszy, "obsîuguje" tego przewspaniaîego Nortona albo Dos'a (wyţszy stopień wtajemniczenia) i îyka ciemnotę wciskanć mu jaki to PC jest wszechstrony i jaki naj.. Dla poprawienia klimatu dodam jeszcze tylko jedno: I tak kaţdy Amigowiec wie od urodzenia, ze PC suxx !!!. Thorus/Emptiness P.S. Text krótszy, ale w podobnym őwietle (dziennym) stawiajćcy PCeta, napisaîem na lekcji informatyki w szkole i zapisaîem go (oczywiscie z moim oficjalnym podpisem i hasîem "AMIGA RULEZ") na twardzielu szkolnego PShita. W następnym tygodniu nauczyciel oznajmiî mi, ze do końca roku szkolnego na lekcjach będę pracowaî na TIMEXIE.(Chciaîo mu się przeglćdaç co jest na twardym ???)