ZAPISKI GRAFOMANA UWAGA! Artykuî ten miaî pojawiç się w SILESII#6 ale z jakichő tajemniczych przyczyn, podobno losowych, tak się nie staîo. Poniţszy tekst zawiera zatem maîć zianę w stosunku do oryginaîu. Ale to maîo istotne. Autor Obawiam się, ţe jak tak dalej pójdzie to SILESIA wzbogaci się o cykl artykuîów, których nikt nie będzie czytaî, a które ja zawzięcie i niezîomnie będę pisaî. UWAGA! Ja to piszę ze őmiertelnć powagć. Samiőcie sobie winni panowie! Artykuî o telewizji autorstwa Dr. Goebbelsa - wyőmienity! Nie waham się uţyç tego sîowa. Coő niesamowitego! Najsampierw chciaîem Szanownemu Doktorowi pogratulowaç pseudonimu. Doskonaîy wzór do naőladowania! A teraz konkrety... Doktor zapytuje z trwogć: czy ZDROWA MÎODZIEŢ ma byç instytucjć charytatywnć?! Ja prawdę mówićc (radziîbym, przy okazji, Wielce Szanownemu Doktorowi sprawdziç co oznacza pojęcie instytucji!) nie wiem czym ma byç ZDROWA MÎODZIEŢ ale bardzo interesuje mnie zdanie W.Sz. Doktora. Liczę na odpowiedű! Nie jestem fanem LUZu ale z tego co wiem WOJNA Z TRZEMA SCHODAMI toczy się o podjazdy do wózków inwalidzkich np. i nikt tam nikogo do niczego nie zmusza. A wręcz jakaő grupa ludzi dobrze się przy tym bawi... Mój W.Sz. Adwersarz oburza się jednak, ţe ZDROWA MÎODZIEŢ na ţyczenie jakiegoő redaktora z TV ma rzuciç swoje cele i pomagaç innym, którzy nie potrafili zadbaç o swój los na tym pięknym globie. Najbardziej o swój los nie potrafili zadbaç Ci, których jakiő pijany gówniarz stuknćî swym wypieszczonym autkiem, w sam őrodek pleców np. Po jakć cholerę taki nieudacznik i pasoţyt ma jeszcze wychodziç z domu?! Niech siedzi na wózku a nie wchodzi pod koîa innym... Ja jako reakcjonista o czarnym podniebieniu oczywiőcie wyraţam wolę zakîadu z W.Sz. Doktorem, ţe Murzyni, ţydzi a nawet kalecy sć ludűmi ale mnie przecieţ nie warto traktowaç powaţnie... A tak przy okazji... co őwiadczy o czîowieczeństwie? Moţe by tak Szanowni Czytelnicy chwycili za pióro! Czekam. Chylę teţ czoîa przed umysîem W.Sz. Doktora i liczę na jak najszybsze opublikowanie planu jak za miliard dolarów (nie wiadomo jakich) doprowadza się do zmiany poglćdów caîego őwiata. Odkrycie godne Goebbelsa! Myőlę, ţe byîby naprawdę dumny! Z poglćdów W.Sz. Doktora równieţ. W.Sz. Doktor podaje jednak wyjőcie z sytuacji! Panaceum. Opiera swe wywody na filozofii Marksa, Wiecznie ţywego Lenina a takţe (np.:) Ryszarda Bugaja. Choç by nie zostaç (prawdopodobnie) posćdzonym o opieranie się na nazwiskach nie podaje tego faktu do wiadomoőci Czytelników. Chwaîa mu za to! Od pomocy ludziom chorym jest państwo! - pisze mój W.Sz. Adwersarz. - Pamiętajmy, ţe w państwie bogatym i silnym znajdć się pienićdze na pomoc spoîecznć. I jesteőmy w domu! Mam nadzieję, ţe juţ niedîugo mój W.Sz. Adwersarz zaîoţy wîasnć międzynarodówkę! ţyczę wielu sukcesów. Mój prostacki, dychotomiczny umysî nie pozwala mi objćç, co prawda, tego rozumowania ale skoro W.Sz. Doktor... Bo jakţe to tak! Najpierw państwo zbiera podatki. Od wszystkich i za wszystko. Równieţ od tych, którym póűniej daje. Potem zaő îaskawie rozdaje je ubogim i upoőledzonym. W ekonomii znane jest prawo, mówićce, iţ pienićdz wydawany przez rzćd jest co najmniej o 40% mniej efektywny niţ pienićdz wydany przez osobę prywatnć. Państwo rozdziela więc kwotę o 40% mniejszć niţ powinno. Owe 40% poţerane jest przez wszelkiego rodzaju urzędy, równieţ te rozdzielajćce pienićdze. Moj W.Sz. Adwersarz powoîuje się na państwo silne i bogate. Odpowiadam: ţadne państwo socjalne (tj. opiekuńcze) nie jest bogate! Francja, Wîochy, Niemcy, Szwecja to dostateczne dowody jak rujnujćca dla systemu jest wîasnoőç państwowa, państwowa 'bezpîatna' sîuţba zdrowia i równie 'bezpîatne' szkolnictwo czy powszechne ubezpieczenia spoîeczne. Oszczędze juţ Czytelnikom dywagacji na temat jak zasiîki dla bezrobotnych itp. wpîywajć na morale spoîeczeństwa... Dr. Goebbels pisze teţ, cyt: Przemysî (nasz - przyp. mój) sprzedany za marne grosze inwestorom zagranicznym (tu niecenzuralnie), w rzćdzie PRAWIE (podkreől. moje) same debile myőlćcy wyîćcznie o swojej prywacie. Oprócz tego wielu DROBNYCH (podkről. moje) krzykaczy telewizyjnych bawićcych się mîodzieţć i przez swoje hasîa oddziela jć od szczytnych ideaîów - HONORU i OJCZYZNY. Mam wraţenie, ţe inwestorzy zagraniczni nie chcieli by naszego przemysîu nawet za darmo. Przy takim prawie, przepisach i chwiejnej sytacji gospodarczej, którć rzćd moţe w kaţdej chwili pchnćç w jednć bćdű w drugć stronę (rzćd i gospodarkę trzeba koniecznie rozdzieliç!!!) inwestowanie w naszym kraju jest samobójstwem! Tego oczywiőcie W.Sz. Dokotor nie raczy zauwaţyç. Wygodniej krzyczeç o zachodnich kapitalistach czychajćcych na polski 'mîody' rynek. Kupujcie polskie produkty! Prawda, ţe to buble - ale za to nasze! ZDROWA MÎODZIEţ nie powinna pomagaç upoőledzonym, powinna pomagaç np.: rolnikom blokowaç drogi i granice by nikt nie mógî kupiç tańszych ziemniaków z Holandii i jadî pastewne, droţsze, ale za to polskie. Ochrona rodzimego rynku przed konkurencjć to wyzyskiwanie wîasnych obywateli. Ale co tam obywatele...! Waţni jesteőmy MY - ZDROWA MÎODZIEţ i PRAWDZIWI POLACY! Ciekawym kogo w rzćdzie W.Sz. Doktor powaţa. Ciekawym teţ dlaczego obraţa ZDROWć MÎODZIEţ uznajćc, ţe podćţa ona za DROBNYMI krzykaczami... Mój W.Sz. Adwersarz podćţajćc za modć 'gubi' gdzieő pierwszć wartoőç hasîa BÓG - HONOR - OJCZYZNA. Czy to jednak tylko moda? Uleganie modzie to przecieţ gîupota. A Dostojewski napisaî kiedyő: Gîupców jeszcze u nas nie ma. Mamy tylko îajdaków. Do gîupców jeszcze nie doroőliőmy. Moţe więc BÓG jest zbyt niewygodny? Nakazuje miîoőç do bliűniego swego, nakazuje czyniç dobro, opiekowaç się sîabszymi... itd. itd. itd. a tego przecieţ ZDROWA MÎODZIEţ czyniç nie powinna! W.Sz. Doktor zapytuje z jakich to powodów naleţy pomagaç upoőledzonym. Ludzie oprócz gîosu sumienia a więc religii odczuwajć czasami litoőç, chęç niesienia pomocy... dîugo by zresztć wymieniaç. Istniejć takie powody. Co nie znaczy oczywiőcie, ţe musi je takţe odczuwaç mój Sz. Adwersarz. W.Sz. Doktor dochodzi wreszcie do wniosków. ţycie w TAKIM spoîeczeństwie uwaţa za ţenujćce. Poniewaţ W.Sz. jest zbyt wraţliwy by popeîniç samobójstwo rozwićzanie nasuwa się samo. Albo On albo my. W.Sz. Doktor nie będzie się wahaî. Naleţy mu tylko ţyczyç jak najniţszego numeru legitymacji partyjnej. Takie rzeczy otwierajć przed ludűmi karierę... Kto ponosi winę?! - zapytuje na zakończenie W.Sz. Doktor. Telewizja - odpowiada sobie. Rozbijmy zatem wszystkie telewizory - őwiat stanie się lepszy! Wywieszajmy wszystkich redaktorów, dziennikarzy! W końcu po co nam oni! Idćc dlalej tć drogć zamkniemy wszytkie kina, teatry a takţe gazety. O tym, o czym powinniőmy wiedzieç, dowiadywaç będziemy się z Ministerstwa Informacji, Leczyç będzie nas Ministerstwo Zdrowia, edukowaç Ministerstwo Historii a wychowywaç Ministerstwo Wychowania. Telewizja ogîupia - pisze W.Sz. Doktor. Ale teţ i uczy - odpowiadam. Na którć zatem szalę przechyli się ta waga? Wszystko zaleţy od ludzi, warto jednak pamietaç, ţe ludzi ksztaîtujć idee. Ostoţnie zatem z postępowymi ideami! Ich skutki sć tragiczne. A jeőli komuő z Was, Drodzy Czytelnicy zechce się poprawiaç őwiat to darujcie sobie Fouriera, Owena, Trockiego, Marksa, Lenina, Hitlera, Stalina i sięgnijcie do Goethego. Tam naprawdę tkwi recepta! Trzeba zaczćç od siebie. Proste choç zarazem ogromnie trudne. -*- Artykuî Miklesza. Temat ciekawy. Punkt widzenia nie. Ale mam dwa pytania: 1. Od kiedy Arystokracja (jako klasa - ach! ten Marks!) w bezczelny sposób pasoţytowaîa na państwie?! 2. Od kiedy to przestępcy to grupa maîo znaczćca w spoîeczeństwie?! -*- Do Coula, Mr.KDa i Darbie. Czy to wstyd powodowaî, iţ nie podaliőcie nazw gazet, z których zaczerpnęliőcie Wasze artykuîy? NIE i CATS sć aţ tak niepopularne?! Jestem teţ BARDZO ciekawy jakie to kryteria zadecydowaîy o tym, ţe nazwiska niektórych polityków napisano z maîej litery. -*- Artykuî The Kinghta... o tzw. czarnych. I owszem, wzrost znaczenia kleru jest faktem. Ale wypadaîo by pamiętaç, ţe o ten wzrost zatroszczyî się nie kler a ludzie, wzywajćcy księţy do np.: wőwięcania sklepu. Wzywajćcy majć do tego prawo, księţa wyőwięcajć i nie dzieje się nikomu ţadna krzywda. To, ţe takich wypadków jest wiele őwiadczy tylko o tym, ţe jest duţo ludzi, którzy chcć mieç poőwięcone sklepy. Z jakich zaő względów chcć to zupeînie inna historia... (vide np.: 'Dewotka' J.Kochanowskiego). A poza wszystkim to wzrost niezby opîacalny. Przed rokiem '89 nikt zîego sîowa nie powiedziaî o Koőciele, teraz... wiadomo. Z ogromnym zdumieniem przeczytaîem, ţe The Knight ma solidarnoőciowy rodowód! I to jaki! Z Lechem się zna! Per TY doń się zwraca! Co jak co ale to znajomoőç znaczćca. Nie kaţdy jest z JE Prezydentem RP na ty! Nie kaţdy leţaî z JE na styropianie i obalaî komunę. A do tego wszystkiego, jak wnioskuję, to znajomoőç zaţyîa gdyţ mój Oponent czuje się obowićzany czyniç wyrzuty JE Prezydentowi Waîęsie, ţe znaczek nosi, ţe z czarnym za plecami chodzi... The Knight skarţy się, ţe czarnych coraz więcej w TV, w prasie itd. Pretensje raczej do redakcji gazet i TV. To oni wybierajć co drukowaç, oni zadajć pytania, oni wybierajć tematy. Spójrz Drogi Czytelniku jakie otwiera to moţliwoőci manipulowania ludűmi... Pssst! Cicho!  Wystarczy...! Co do radia... Pisaîem juţ na ten temat w poprzednim numerze więc teraz krótko. W normalnym kraju nadawaç moţe kaţdy, obojętnie co i obojętnie dla kogo pod jednym warunkiem: ţe robi to za WÎASNE pienićdze. Jeőli nadaje jakieő smuty to nikt go nie oglćda i plajtuje a co za tym idzie zwalnia częstotliwoőç. Dwie sprawy na marginesie. Po pierwsze: Ludzie majć zaufanie do państwowych przedsiębiorstw (w tym i TV) bo państwa nie bankrutujć. Ale państwa nie bankrutujć wîaőnie dlatego, ţe nie oddajć swoich dîugów! A po drugie: W (juţ coraz mniej normalnych) Stanach Zjednoczonych sprawa z częstotliwoőciami zostaîa rozwićzana w bardzo prosty sposob. W czasie pokoju wojsko uţywa tylko kilku niezbędnych pasm a reszta jest wykorzystywana przez prywatne TV i stacje radiowe. W razie wybuchu wojny odîćczenie tych częstotliwoőci zajmuje niecaîe 30 sekund. Proste nie?! KONIEC MARGINESU. Tak dziaîa wolny rynek. Albo ja jestem maîo spostrzegawczy albo The Ktoő przesadza, bowiem, przyznam się bez bicia, nie widziaîem jeszcze księdza w BMW. W Mercedesie teţ. Sîyszaîem tylko piosenkę o księdzu w Toyocie. Kiepska. Mój Oponent narzeka na Koőcióî, ţe wtrćca się w sprawy państwa a kilka zdań póűniej ma mu za zîe, ţe się w nie nie wtrćca (chodzi Mu o wybudowanie przychodni). Przychodnie sć państwowe i choçby się jakiő probosz staraî i staraî to takowej nie postawi a na dziaîalnoőç charytatywnć większoőci raczej nie staç. Kaţdy okrzyk oburzenia, który teraz usîyszaîem őwiadczy o niezbyt lotnym umyőle oburzonego! Po pierwsze Koőcióî (chodzi o pojedyńcze parafie!) pîaci podatek od liczby ludnoőci zamieszkujćcej parafię a nie od liczby wiernych (to chyba niezbyt sprawiedliwe, co?!), po drugie pîaci za prćd, ogrzewanie, gaz, remonty itp. a to trochę kosztuje. Nic mi nie wiadomo o innych wydatkach... Ale nawet gdyby byîo tak jak pisze The Knight tzn. księţa jeűdziliby BeMWicami itp. to nie do nich z pretensjami! Zauwaţ Drogi Czytelniku, ţe na tacę daje się z wîasnej i nieprzymuszonej woli (a jeţeli ktoő oglćda się na innych a potem ma pretensje do wszystkich a nie do siebie to jest zwykîym gîupcem!), ţe Koőcióî nie dostaje ţadnych dotacji od państwa, ţE UTRZYMUJE SIę Z DOBROWOLNYCH DATKÓW. I to dla mnie najwaţniejszy dowód, ţe rzeczywistoőç opisywana przez The Knighta jest nieprawidziwa. Gdyby tak byîo naprawdę ludzie juţ dawno przestaliby 'pîaciç' Koőcioîowi... A co tyczy się jawnych rozliczeń na ambonie to nie sćdzę by interesowaîy one wiernych przychodzćcych na mszę... a inni NIE POWINNI wogóle do koőcioîów wchodziç. Bo wiara to sprawa indywidualna i nikt nie powinien się w to wtryniaç!!! Nawet gdybym wierzyî np.: w Nibelungi i w tym celu wrzucaî co dzień 100 tysięcy do studni, to nikt, powtarzam, nikt nie ma prawa mi tego zabroniç (oczywiőcie jeőli robię to ze swoimi pieniędzmi!) i kaţdć takć próbę potraktowaîbym jak brak szacunku do mojej religii, mojej osoby i mojego őwiatopogladu. The Knight w dosyç ciekawy sposób postrzega celibat. Jak wynika z jego sîów celibat to odrzucenie heteroseksualizmu i zabawy trans, homo i samowystarczalne. Pięknie... Oponent mój narzeka równieţ na stanowisko Koőcioîa w sprawie antykoncepcji i maîţeństwa. Nie jestem psychologiem ale podejrzewam tu jakiő STRASZNY kompleks. Stanowisko koőcioîa katolickiego dotyczy tylko katolików a The Knight nie jest nim napewno...! Tu dopiero tkwi jakaő mroczna TAJEMNICA...! Następna sparwa to aborcja. Tu The Knight przybiera postaç Labudysty i narzeka: kobieta jest w trudnej sytuacji, ma pięcioro dzieci, męţa pijaka, nie pracuje, mieszka w M2 i ma 2 miliony na miesićc. Co ma zrobiç?! Zaprzestaç wspóţycia?! Z męţem pijakiem to chyba niewielka przyjenoőç, prawda? Ale rostrzygnimy moţe co i komu ta biedna kobieta zawdzięcza. Trudnć sytuacje - socjalistom. Pięcioro dzieci - męţowi i sobie. Męţa - tylko sobie. Brak pracy - rzćdowi. Mieszkanie - systemowi. Dwa miliony - rzćdowi. Winni juţ sć. Socjalistów, rzćd, męţa i system zostawmy w spokoju. Zostaje naszć nieodpowiedzialna bohaterka. I mówcie co chciecie - jest sobie sama winna. Czîowiek ma rozum by myőleç przed a nie po - maîţeństwie, stosunku etc. A aborcja, nie jest őrodkiem antykoncepcyjnym!!! Mimo to jestem zwolennikiem tezy, iţ o zabiegu powinny decydowaç same zainteresowane ale z peînć őwiadomoőcić tego czego się dopuszczajć. Nie wiem czy to zabójstwo. Nie wiem i dlatego nie chcę odpowiedzialnoőci. Niech biorć jć chętne, lekarze...! Proszę bardzo! The Knight uwaţa, ţe Koőcióî powinien zajmowaç się przypadkowymi dzieçmi. Jestem bardzo zainteresowany jak poznaç po dziecku czy jest poczete z przypadku? Chciaîbym się tak na wszelki wypadek sprawdziç! Ja zawsze myőlaîem, ţe Domy Dziecka sć budowane dla sierot nie majćcych rodziny a nie przypadkowych dzieci. To bardzo wygodne urodziç takie przypadkowe dziecko a potem je bach! do Domu Dziecka. Co tam odpowiedzialnoőç! Co tam obietnice, przyţeczenia. Co tam rodzina! Niech martwi się o mnie i moje potomstwo Koőcióî, państwo (niepotrzebne skreőliç) - ja jestem czysty! Wstręt mnie bierze. Mój Oponent skarţy się, ţe Koőcióî wybudowaî mur między Nim a Bogiem i owć skargę nazywa poezjć... Bardzo niewiele warta byîa ta więű skoro potrafili przerwaç jć ludzie w czarnych sutannach... Tyle. Lark