A dlaczego na zachodzie, do którego tak przecieţ dćţymy, ludzie potrafić przyjmowaç krytykę i ignorowaç wîaţenie w dupę? Poniewaţ to sć ludzie, ktorzy wiedzć, ţe aby byç dobrym, naleţy przyjmowaç wszelkć krytykę i nie odpowiadaç na nić w formie "wojennej". Po music-competition w Poznaniu wiele osób byîo zawiedzionych tym, ţe to wîaőnie jego moduî nie przeszedî selekcji, chociaţ puszczane byîy (wedîug danego muzyka) gorsze prace. A moţe tak dana osoba przyjęîaby krytykę i nie wmawiaîa sobie, ţe jest nie wiadomo kim i ţe gdyby przeszedî choç jeden moduî więcej, to byîby to wîaőnie moduî tej osoby? "Gdyby babcia miaîa wćsy..." jak to się mówi, a tymczasem naleţy równieţ spojrzeç na music-compo z tej wîaőciwej strony. Moţe nie naleţy czekaç na swój wîasny moduî, tylko po prostu oceniaç obiektywnie moduîy, które wîaőnie zostajć "puszczane"? Moţe nie tylko dana osoba staraîa się przy pisaniu moduîu, ale równieţ osoba, która się dostaîa na music-competition? Moţe naleţy się równieţ jej trochę posîuchu, trochę zadoőçuczynienia w postaci oklasków, nawet jeţeli moduî byî "do dupy". Dlaczego? Poniewaţ, szanowni muzycy, nie jesteőcie jedynymi na scenie i nie tylko wy się męczycie piszćc swoje utwory. Taki, przykîadowo, WIERZA, czîowiek w ogóle nie znany, dostaî się na music-competition. I co? Czy przy pomocy competition wybije się? Jeőli takie będzie podejőcie oceniajćcych, to z pewnoőcić nie. Czîowiek ten nie ma nawet wîasnej Amigi (jak się ostatnio dowiedziaîem), a jego moduî potrafiî przejőç selekcję. Czy to znaczy, ţe byî to przypadek? Albo ţe byî to mój kumpel? To naprawdę nie miaîo to nic do rzeczy. Moim kumplem, który oddawaî moduî na compo, byî równieţ HUDINSKY, TRACKER i kilku innych muzyków, którzy jednak nie dostali się na competition. I czy te osoby równieţ rozpaczaîy i wypominaîy mi to, ţe nie przepuőciîem ich moduîów? Nie, poniewaţ wiedziaîy one, ţe nie przeprowadzam selekcji sam i ţe dziewięciu ludzi (razem ze mnć liczćc) dokonywaîo tej selekcji. Z pewnoőcić postarajć się te osoby bardziej na następnym Copy-Party, a brak kwalifikacji do music-competition da im wiele do myőlenia. Dlaczego z innymi jest odwrotnie? Poniewaţ (najwidoczniej) sć to lamerzy, zapatrzeni we wîasnć dupę. Scena robi się jednym wielkim zbiorowiskiem lamerów, którzy uwaţajć ţe sć wspaniali, őwietni i w ogóle nie do wyjebania. Jeőli nic się nie zmieni, to będzie po prostu drętwo, niezaleţnie od jakoőci organizowanego Party i od iloőci konkursów robionych tylko po to, ţeby zabawiç osoby biorćce w nich udziaî. Pisanie moduîu na czas, real-time gfx-competition i inne temu podobne sć po prostu őmiesznć parodić zabawy. Czîowiek siedzi w chuj czasu w domu przed komputerem, a na C-Party przyjeţdţa po to, ţeby posiedzieç nad nim jeszcze parę dni. Lamerstwo, po prostu, bo jak to inaczej nazwaç? Nikt nikogo nie zna, bo i po co, skoro najwaţniejszć osobć jest wîaőnie ..... (tu wpisz swojć ksywę). To wszyscy powinni wîaőnie do niego przychodziç i prosiç go o pokazanie swoich dzieî, które dana osoba ma zawsze pod rękć. Powstajć idiotyczne sytuacje, gdy podchodzi do mnie jakiő gostek i wycićga mnie do jakiejő sali po czym zmusza do wysîuchania jego 10 moduîów, jakby nie mógî mi ich przegraç, co trwaîoby znacznie szybciej i pozwoliîoby na nawićzanie jakiejć ciekawej znajomoőci. I tak niektórym zlatuje czas na C-Party. Najwaţniejsze, ţeby czasem nie powiedzieç komuő, ţe się coő nie podoba, bo nie wiadomo co się wtedy stanie. Moţna się przyzwyczaiç, ale czy to jest przyjemne? Przecieţ o wiele ciekawiej nawićzuje się kontakty przy piwku/wódce, w czasie gdy rozmowa naprawdę wchodzi na ciekawe tematy, a rozmawiaç moţna znacznie swobodniej, jak wiadomo. Z tym, ţe obecnie picie jest niemodne (choçbyő chciaî się napiç i druga osoba teţ, to niestety, skoro organizatorzy nie pijć, to ty teţ nie moţesz), a "na COPY-PARTY przyjeţdţa się po to, ţeby kopiowaç". Cytat orginalny, z ţYWCA wzięty. Widocznie nie zapomniano o nim i na ostatnim c-pARTY. Teraz kaţdy chce tylko zaliczyç zorganizowanie takiej imprezy, ţeby byç bardziej popularnym. A tymczasem najlepszego Party w Polsce, czyli drugiego warszawskiego Party nikt konkretnie nie organizowaî, poniewaţ byîo to Party zrobione dla ludzi, a nie ku chwale organizatorów, którzy potem tylko czekajć na serię raportów, podobnych jak dwie krople wody, o tym ţe ich Party byîo super. Dlaczego raporty sć podobne? Bo sć zcićgane stylowo ze starszych magazynów, ale to juţ opisaîem wyţej. Wszyscy, którzy chociaţ trochę myőlć, zapewne domyőlć się, czego najbardziej brakuje na C-Party, ţeby byî prawdziwy luz. Otóţ brakuje przede wszystkim moţliwoőci wyluzowania się. Normalnie, na spotkaniu towarzyskim moţna sobie wypiç, pobawiç się, wyszaleç (oczywiőcie w pewnych normach) i czuç się naprawdę "cool". Na C-Party (obecnie) moţna kopiowaç, braç udziaî w konkursach, rozmawiaç i paliç papierosy w miejscu do tego celu wyznaczonym. Kurewsko drętwo, ale cóţ - na próţno tîumaczyç organizatorom (ostatnio byli to mAD eLKS'i), ţe ochroniarzy nie wynajmuje się, ţeby pilnowali zaproszonych kumpli (bo jak się kogoő zaprasza, to pewne zaufanie mieç się do takiej osoby powinno). W ogóle moţna się obyç bez ochrony, jak to miaîo miejsce na dawnych C-Party. Teraz moţna tylko powspominaç czasy, w których na C-Party przyjeţdţaîo 80% cool ludzi, a tylko 20% byli to abstynenci, drętwiacy, lamerzy itd. Wtedy wszyscy byli kumplami, a jeőli ktoő zachowywaî się tak, jak np.kOPARA (piszćc bluzgi na innych i nie argumentujćc tego), to zostawaî po prostu lamerem i to byî dla niego koniec. Nowa osoba, która wchodziîa na scenę, dostosowywaîa się do warunków panujćcych na C-Party. Ludzie przyjeţdţali na C-Party nie majćc komputerów (po to choçby, ţeby się zabawiç), a po takiej imprezie naprawdę warto byîo zainwestowaç w sprzęt i doîćczyç do sceny. Z tym, ţe parę grup, którym najwidoczniej odbiîo, zaczęîo mieszaç, dokonywaç zmian, które tak naprawdę nie wyszîy na dobre. No cóţ, wchodzi taka grupa zajebiőcie szybko na scenę, potem na zachód, a Polacy juţ sć dla nich "lame", zwîaszcza ci, którzy im "podskoczć". A ja z mojej strony uwaţam, ţe takie grupy powinny trochę na siebie spojrzeç i przestaç pierdoliç gîupoty na ludzi, którzy istnieli na tej scenie zanim jeszcze oni zaczęli cokolwiek robiç. Próţno by szukaç takiej grupy, jak mAD eLKS, Applause i innych na wczeőniejszych C-Party. Próţno by nawet szukaç ciekawych produkcji tych róţnych super-grup, które obecnie sć najlepsze. We wszystkich polskich magazynach moţna gîosowaç na grupę, która wydaje magazyn, na ludzi z redakcji i na tych wszystkich, którzy chcć zobaczyç siebie na liőcie. No bo wiadomo, ţe na wîasnej liőcie szanse sć większe, a zawsze to gîupio wykluczyç się z charts'ów. Tylko czy aby na pewno? Czy wîaőnie chartsy w Silesii, Thing'u, czy jakimő tam jeszcze nowym magazynie, sć jedyne i najbardziej obiektywne? Przecieţ gîosuje się wszędzie tak samo, na takich samych zasadach, a gîosujćcych ludzi jest, niestety, coraz mniej. Po tym artykule oczekuję wprawdzie innych artykuîów, z tym ţe na pewno nie odpiszę na ţadne zarzuty, ani bluzgi, poniewaţ z pewnoőcić nie będzie mi się juţ chciaîo (mam inne rzeczy do roboty, niţ pisanie do stu róţnych magazynów po to tylko, ţeby staç się "cool" - zamiast pisaç artykuîy). Proszę teţ ewentualnć osobę (jeőli się taka znajdzie) o podanie czasu, kiedy weszîa na scenę. Będzie to caîkiem przyjemne, jeőli się przeczyta, ţe czîowiek będćcy na scenie rok przeőledziî trzy lata sceny i zna jć najlepiej ze wszystkich. Albo, ţe dany goőç jest na scenie od trzech lat, tylko ţe dopiero od dwóch miesięcy jest o nim sîychaç, ale przecieţ to nie przezszkadza mu byç "cool". A poza tym bardzo proszę o swój wîasny styl wypowiedzi, bo jak zobaczę taki artykuî, który stylowo będzie bazowaî na jakimkolwiek innym artykule, to niestety raczej go nie przeczytam. A jeőli to, co piszę, gówno was wszystkich obchodzi, to trudno. Przyjemnie by byîo, ţeby ktoő się ze mnć zgodziî w tematach zawartych w tym artykule, ale jest to chyba nierealne. Po prostu prawie wszyscy uwaţajć się za "the best'ów" i "coolest'ów", więc co tu jeszcze pisaç. Chyba juţ wystarczy. Jeőli nic się nie zmieni, to na pewno juţ nigdy nie napiszę do ţadnego magazynu. Wszyscy potraficie tylko robiç recenzje artykuîów, Party, demek i innych rzeczy. Moţe niedîugo pojawić się recenzje recenzji. To będzie równieţ bardzo ciekawe. A wîaőciwie, czytajćc Silesię, ma się wraţenie, ţe juţ jest (prawa autorskie po raz setny - artykuîy nudne i smutne). A to wszystko juţ mi koîo chuja lata. I pewnie niektórym juţ niedîugo zacznie lataç równieţ. A wy się bawcie dalej, bo to przecieţ wasze boskie magazyny. I wasze Chartsy! Tylko scena tak naprawdę dalej jest nasza. Moţe jeőli zaczniecie coő robiç, oprócz pisania durnych artykuîów, naprawdę na niej zaistniejecie. Cóţ, z pewnoőcić będzie się róţnie interpretowaç moje wypowiedzi, ale to mnie gówno obchodzi. Trzymajcie się (tylko nie za dîugo). XTD / MYSTIC & TRSI