CO TO JEST FIUT? Oczywiõcie wszyscy wiemy, co to jest fiut. I chīopcy, i równiež dziewczźta. Niektórzy juž go užywali, pozostali maję taki zamiar. Mam przynajmniej takie wraženie - czytelnik Silesii raczej nie bździe bratem franciszkaninem, albertynem, werbistę czy innym dupkiem, który miźdzy nami i tak dupczy, i tak, bo nie uwierzź, že chīop wytrzyma w celibacie caīe žycie. Dodajęc - czy ktoõ siź domyõla dlaczego tak czźsto ksiźžy nosi od parafii do parafii, hź? Oczywiõcie - každy lubi podupczyē, ojciec najõwiźtszy tež grzesznie spīodzon, wiźc naležy tradycjź kontunuowaē i dupczyē nadal. Teraz wracam do gīównego tematu. Aby móc swobodniej kontynuowaē obróbkź tego materiaīu wspomnź tež kilka innych mian jakie organ ten nosi: chuj, pręcie, przepychacz, zwis mźski, kutas, penis, i wiele, wiele innych. W zaležnoõci od regionu. A teraz przeczytajmy, co mówi na temat fiuta 4-tomowa Encyklopedia Powszechna: "PRĘCIE - penis, mźski narzęd kopulacyjny wielu zwierzęt i czīowieka; u ssaków zasadniczę strukturź penisa tworzę 2 ciaīa jamiste (w pobudzeniu pīciowym wypeīniaję siź krwię, powodujęc erekcjź) oraz ciaīo gębczaste, które obejmuje cewkź moczowę i tworzy žoīędū penisa; skóra penisa na powierzchni žoīździ zagina siź w faīd zw. napletkiem" A teraz ludzka interpretacja tego tekstu: Fiut - mźski narzęd sīužęcy do eeeeeeeee....tego, jakby to powiedzieē, zadowalania kogoõ (wyžszy stopień kunsztu) i siebie (to nižszy kunszt, zwaliē možna nawet zapaīkę, jak sīyszaīem). Jak wszyscy wiedzę, každy proces ma zalety i wady. Zalety to: chwilowy stan maniakalnego amoku, utrata wagi, i udowodnienie samemu sobie, jakim to mźžczyznę jestem. Wady: no niestety, czasami to može wiele kosztowaē - jak powszechnie wiadomo, zawsze sę odpady przy obróbce. My jesteõmy takowymi odpadami. Planowany, nieplanowany - skutek zawsze ten sam. Wiźkszoõē nieplanowanych powinno natychmiast zgīosiź siź to przedstawicielstwa f-my StoMil w celu ustalenia odszkodowania, bowiem wiadomo, prezerwatywy tej wīaõnie firmy sę najtańsze, co za tym idzie, najpopularniejsze. Ale sę tež najgorsze. To zresztę normalne, gdyž autorem procesu technologicznego jest specjalista od opon samochodowych. Uznaī on, že w celu zwiźkszenia tarcia kondom winien byē wyposažony w rowki odprowadzajęce pīyny z tegož kondomu. Až dziw, že takich zabezpieczeń nie rozprowadzaję w Koõcioīach zamiast Sīowa Božego. Kondom tej firmy ma jednę, charakterystycznę cechź. Zrobiony jest z gumy specjalnie utwardzonej. By obnižyē koszty, zastosowano materiaī ten sam co w wypadku opon, i sprawia on wiźkszę radoõē partnerce/partnerowi. Na sam koniec warto dodaē, že stopień bezpieczeństwa tego wyrobu wynosi 10%. Czyli aby uzyskaź 100% pewnoõci, že pīyny zostanę w okolicach narzędu, naležy zaīožyē 10 cud-gumek. W porównaniu prezerwatywa renomowanej firmy ma wspóīczynnik bezpieczeństwa 90%, czyli aby uzyskaē 100% pewnoõci naležy zaīožyē 1 gumkź i jeszcze na przykīad zacisk. Efekt murowany. Žadnych wycieków z rury wydechowej. Do czźõci dalszej maleńkie pytanie - czy ktoõ widziaī fiuta žaby, raka, wrony, pantofelka? Bo ja nie. Oczywiste jest, že w penisa wyposažone sę ssaki np.delfin, orka. I inne zwierzźta. Poza tym naležy zwróciē uwagź, že autor tego tekstu nie naležy do przodujęcych w myõleniu osób. Bo jakby nie chwyciē, ujęē i robiē przeõwietlenia, to ni ciula jakoõ nie mogź namacaē czy zobaczyē ciaī jamistych. Czy to przypadkiem jakiõ rodzaj przemieszczajęcego siź pasožyta ustroju? A mamy ich až dwa. Wedīug mnie naležy bezzwīocznie wytźpiē te potwory, gdyž cytujź "w pobudzeniu pīciowym wypeīniaję siź krwię". Tož to skandal. Czy wyobražacie sobie chīopcy dwa pieprzęce siź w Was zwierzętka, podczas orgazmu wysysajęce z Was krew? Z ich to winy polska sīužba medyczna cierpi na brak krwi od dawców. Každy chźtny do oddawania krwi zostaje odpīatnie operowany i pozbawiony tych pasožytniczych žyjętek. Cytujęc dalej dowiadujemy siź, že posiadamy coõ takiego jak "ciaīo gębczaste, które obejmuje cewkź moczowę i tworzy žoīędū penisa". Ja jestem czīowiekiem ze stali, i wyskakuje mi tu facet z miźkkotę ciaīa. Facet chyba myõlaī o czyszczeniu cewki zapīonowej za pomocę przedmiotu noszęcego nazwź gębka. Poza tym taka kombinacja w žaden sposób nie stwarza žoīździa. Chyba, že facet symuluje dęb. Zboczenia sę róžne. Przyjmijmy jednak, že mamy žoīździa. To grozi wielkim niebezpieczeństwem. Jak bowiem powszechnie wiadomo, na jesieni i w czasie zimy zwierzźta zwane powszechnie Bronchilcum Ryjum udaję siź na īowy w ich poszukiwaniu. Tak wiźc udzielam porady, by žoīździe przezornie pozostawiē w domu na czas leõnych wycieczek. Tak samo naležy równiež uczyniē z przedmiotem zwanym inaczej jajami lub kasztanami, bo na nie tež poluję. A bez jaj to juž nie to samo. Do tīumaczenia pozostaī jeszcze jeden kawaīek, a brzmi on nastźpujęco "skóra penisa na powierzchni žoīździ zagina siź w faīd zwany napletkiem". A wiźc jednoznacznie wynika, že nasz pupilek nie jest gīupawy i zabezpieczyī siź poprzez kupno chodliwego materiaīu zwanego skórę. Poprzez jej syntezź z žoīździem powstaje wyplatanka typu koszyk wiklinowy, a poprzez pofaīdowanę strukturź osięga spore tarcie, dziźki czemu jest czźsto kupowany przez starszych ludzi jako buty na czas zimy. I tak skończyliõmy opowieõē o fiucie. Na koniec kilka refleksji: -Fiut nie jest taki gīupi, na jakiego wyględa. -Fiut jest to organ zorganizowany na sposób polski - w zimź zarabia na plecionkach, by latem stworzyē warunki sprzyjajęce pracy innego, omawianego juž rodzaju. -I možna wycięgnęē wniosek, že fiut to niezīy kapitalista. I jak tu nie myõleē chujem? dr.Mulak