°1å2dowcipki°0å0 å2----------------------------------å0 - Panie wîadzo... - pyta lekko podchmielony facet policjanta - ...to jest sîoïce czy juû ksiëûyc? - Nie wiem obywatelu... ja nie tutejszy! å2----------------------------------å0 - Czym róûni sië wëgiel kamienny od kamienia wëgielnego? - Tym samym, czym picie w Szczawnicy od szczania w piwnicy! å2----------------------------------å0 - Po ile sâ te akordeony? - Po 170.000 panie wîadzo. - Czemu pani mówi mi panie wîadzo jeûeli ja przyszîem po cywilnemu?? - Bo to sâ kaloryfery! å2----------------------------------å0 - Jaka jest jednostka inteligencji? - jeden cjant! Przeciëtny czîowiek ma piëê kilocjantów, a milicjant... å2----------------------------------å0 - Obywatelu - pyta ze zdenerwowaniem milicjant - tutaj sië sika?!?!? - Co sië pan pytasz, lej pan! å2----------------------------------å0 - Ty - mówi policjant do policjanta - Co kupimy Józkowi na imieniny? - Moûe ksiâûkë! - Eee... ksiâûkë to on juû ma! å2----------------------------------å0 - Obywatelu! ...tu nie wolno sikaê a wy co! - A pan co se myôli, ûe ja mam szlauf! å2----------------------------------å0 Idzie dwóch policjantów przez ulicë i nagle jeden z nich znajduje lusterko. Przyglâda sië uwaûnie i mówi do drugiego: - Ty! Ja skâdô znam tego faceta. - Ty durniu... przecieû to ja! Podchodzi do nich oficer policji starszy rangâ bierze lusterko i mówi: - Eh wy durnie! Co wy... szefa nie poznajecie?!? Wziâî lusterko i schowaî do kieszeni. Po powrocie do domu córka jak to zwykle bywa robi ojcu rentgena po kieszeniach. Znalazîa lusterko i mówi: - Mamo! Ojciec se znowu jakâô mîodâ piczkë znalazî! Matka odbiera córce lusterko i z ulgâ mówi: - Co ty maîa pierdolisz! To jakaô stara kurwa! å2----------------------------------å0 Policjant poszedî pierwszy raz do biblioteki. Jako pierwszâ ksiâûkë wziâî se do poczytania ksiâûkë telefonicznâ. Zwraca jâ po jakimô czasie a biblitekara z uômiechem na twarzy pyta. - I co! Ciekawa byîa? - No wie pani... akcja niezbyt szybka ale ilu bohaterów! å2----------------------------------å0 Mîody starzem policjant wydaje mandat. - I za niemanie ôwiateî naleûy sië mandat na dwa tysiâce zîotych! - Oj idioto... odzywa sië oficer starszy rangâ - czego was uczâ w tych szkoîach! Przecieû za niemanie ôwiteî naleûy sië mandat wartoôci piëciu tysiëcy !!! å2----------------------------------å0 - Panie komendancie... czy moûemy zagraê w brydûa? - Jeûeli boisko jest wolne... å2----------------------------------å0 W pociâgu jeden z jadâcych zwraca sië do pozostaîych z przedziaîu: - A moûe byômy tak opowiadali kawaîy polityczne? - Opowiadajcie païstwo opowiadajcie - mówi jeden z siedzâcych - ale ja z góry chcë uprzedziê,ûe jestem policjantem! - Nic nie szkodzi... bëdë mówiî powoli a dla pana powtórzë dwa razy. å2----------------------------------å0 Milicjant wraca do domu z pracy. Zaglâda do lodówki, wpada we wôciekîoôê i bije ûonë. - Ile razy mam Ci powtarzaê ûebyô gasiîa ôwiatîo w lodówce! å2----------------------------------å0 Przy konfesjonale: - Proszë ksiëdza napadîem na ZOMO`wca i dotkliwie go pobiîem. - Synu. Ty sië tu przyszîeô spowiadaê czy sië chwaliê. å2----------------------------------å0 Dwóch policjantów poszîo na polowanie. Chodzili caîy dzieï po bagnach i nic nie upolowali. - Ty! Albo te kaczki latajâ za wysoko albo my za nisko podrzucamy psa! å2----------------------------------å0 ZOMO`wcy idâ na akcjë i majâ rozkaz ûeby zgîosiê sië tylko z przedmiotami codziennego uûytku. Jeden z nich przytaszczyî futrynë. - Mówiîem tylko przedmioty codziennego uûytku a nie trofea! - No a jak ja bëdë bez niej otwieraî piwo? å2----------------------------------å0 Na posterunek przybiega goîy policjant. - Co Ty tu robisz - pyta inny glina. - Ûona leûâc w îóûku powidzaîa mi: Rozbieraj sië szybko i do roboty! No to przybiegîem! å2----------------------------------å0 Na zbiórce policjantów: - Jutro jedziemy na akcjë! Pluton pierwszy wsiada do autobusu, pluton drugi do przyczepy! Autobus odjeûdûa punktualnie a pierwszej! Czy sâ jakieô pytania? - O której odjeûdûa przyczepa? å2----------------------------------å0 Policjant otrzymaî przez telefon meldunek. Odkîada sîuchawkë, zamiata szczotkâ podîogë. Nastëpnie rozbiera sië i nago wybiega z posterunku. Jaki otrzymaî meldunek? - ??? - Zamieê i goîoledú na Puîaskiego! å2----------------------------------å0 Na pogrzebie policjant spóûnia sië na ceremonië. Przeciska sië przez tîum podchodzi do trumny i wciska coô zmarîemu pod poduszkë. - Co pan tam wîoûyî - pyta wdowa. - Nie zdâûyîem kupiê kwiatów, a ûe gîupio przyjôê z pustymi rëkami to kupiîem czekoladë! å2----------------------------------å0 Do pijanego faceta podchodzâ policjanci. - Dokumenty poproszë! - A... jja... nniie mam ûûûadnych... dddokummmentów. - No to idziemy! - Nnno tto idúcie. å2----------------------------------å0 Dwóch policjantów oglâda w telewizji mecz piîki noûnej. Jeden wychodzi na chwilë i sîyszy krzyk kolegi: - Gooool! I zaraz znowu: - Drugi gooool! - Kto strzeliî! - Pierwszego jakiô rudy, a drugiego Replay! å2----------------------------------å0 Pisze policjant do policjanta list: - Fra.. nku.. pi.. szë.. do.. Cie.. bie.. ten.. list.. po.. wo.. li.. bo.. nie.. wiem.. czy.. bieg.. le... czy.. tasz. å2----------------------------------å0 Na stole leûy kotlet schabowy, a dookoîa siedzâ: mâdry policjant, gîupi policjant i krasnal. Nagle gaônie ôwiatîo a gdy znów sië zapala kotleta juû niema. Kto go zjadî? - Oczywiôcie gîupi policjant bo mâdrych policjantów i krasnali niema! å2----------------------------------å0 - Dlaczego policjanci nigdy rano nie jedzâ pomaraïczy i cytryn? - Bo to sâ owoce poîudniowe! å2----------------------------------å0 Dwóch policjantów kîoci sië pod pomnikiem Chopina: - To jest Mickiewicz! - To jest Sîowacki! Podchodzi do nich oficer starszy rangâ i mówi: - Wy gîupie ûîoby! To jest przecieû ten... mmm... Intervision. å2----------------------------------å0 - Czy dogadaîbyô sië z Japoïczykiem? - Jakby mówiî po polsku! å2----------------------------------å0 - Co to jest dziecko? - To jest gîoôna raklama cichej wspóîpracy! å2----------------------------------å0 - Przejechaîem pani kota! Czy mogë coô dla pani zrobiê? - A umie pan îapaê myszy? å2----------------------------------å0 - Góralu - mówi turysta do bacy - co tak ciâgniecie ten îaïcuch? - A co mam go pchaê? å2----------------------------------å0 - Co robi dziecko jugosîowiaïskie na huôtawce? - Wkurwia snajpera! å2----------------------------------å0 Dyrektor do sekretarki. - Oj... widzë, ûe dzisiaj ubraîaô majtki na lewâ stronë! - A po czym pan poznaî? Po szewku? - Nie! Po gównie! å2----------------------------------å0 Leci nietoperz leci... leci i przykurwiî w mur. Po chwili wstaje, otrzâsa sië i mówi: - Kurwa... przez tago walkmanna to sië kiedyô zabijë! å2----------------------------------å0 å1fklepaî:å2 Vasyl/LBDå0