ĺ2Cztery pory rokuĺ0 ĺ1częőç druga, czyli inny punkt widzenia...ĺ0 ĺ2( częőç pierwsza ukazaîa się w Zig-Zagu #8, ale Lenin z sobie tylko znanych powodów ( hmm hmm ) nie chciaî czekaç na kolejny numer ZZ )ĺ0 ĺ1ZIMAĺ0 - Zima zawsze byîa przerćbana. Nic tylko zimno, zimno i ţadnego ruchu. Wszystko jest jakieő takie szare i Pani nawet jakaő taka senna jest. Rzadko kiedy do mnie zaglćda i tylko czasami mnie ochlapie wodć. Pani jednak dobrze wie, iţ woda mi nie wystarczy, ale mimo to nic nie robi. Większoőç czasu őpi. Czasami, gdy juţ bardzo mocno alarmuję, Pani trochę mnie pomasuje, ale do őrodka nawet nie zaglćda. Ţadnych rozrywek. Chociaţ nie, zimć jest tylko jedna rozrywka, gdy idziemy razem z Panić do takiego faceta co się Ginekolog nazywa. Pani zawsze jakaő taka spięta jest przed wizytć u tego goőcia, ale mi się tam podoba. Pani siada tam na takim fotelu, a ten caîy Ginekolog zaczyna mnie wtedy pieőciç, na co ja, odpowiadam mu swoim miîosnym sygnaîem. Pani jest wtedy na mnie wkurzona i kaţe mi się cicho zachowywaç. Tîumaczyîa mi kiedyő, ţe ten Ginekolog, to on nie jest od przyjemnoőci, lecz od sprawdzenia, czy nie jestem chora. Po co mi ten Ginekolog, sama wiem kiedy jestem chora ! Pani jednak dopowiada, iţ Ginekolog pomaga jej w zakîadaniu róţnych rzeczy, które zapobiegajć jakiemuő zajőciu w cićţę, jak to Pani okreőliîa. Nie wiem co to znaczy zajőç w cićţę, ale ponoç kiedyő coő takiego juţ byîo. Nie chcę jednak tego wspominaç, bo bolesne to byîo. Nie doőç, ţe facet którego Pani do mnie wpuőciîa byî czarny, to mu jeszcze marynarka pękîa i zalaî mnie czymő takim obrzydliwym. Wierciîo się to we wszystkie strony i gdzieő dalej polazîo, a parę tygodni póűniej Pani w wielkć panikę wpadîa. Przyszedî wtedy do niej ten czarny i znowu chciaî, ţeby Pani go puőciîa, ale Ona nie chciaîa i zaczęîa na niego krzyczeç, ţeby uwaţaî co robi, a jak nie wie, jak się robi to ţeby krowie zaîadowaî. Zupeînie nie wiem, o co Pani chodziîo, ale widocznie nie byîo to nic przyjemnego, gdyţ czarny walnćî Panić w twarz z îapy, aţ poleciaîyőmy razem z Panić na podîogę. To co byîo póűniej, to byîo extra. Pani chwyciîa takie coő, które daje őwiatîo i walnęîa czarnemu w îeb. Goőç się zachwiaî, a wtedy Pani mu poprawiîa kopićc go w fujarę, która byîa taka sztywna, taka wielka i taka podniecajćca ... Skarciîa mnie wtedy Pani, iţ nie czas teraz na miîoőç. Czarny tymczasem upadî na ziemię, a fujara mu się z bólu zmarszczyîa i wyglćdaîa teraz jak wypustek u chorej ropuchy. Ostatni raz widziaîam wtedy czarnego, póűniej byîy tylko biaîe, raz chyba ţóîty się przewinćî, a Pani zawsze miaîa ochotę na czerwonego. Ach, zapomniaîam dodaç, co się dziaîa po tym czarnym. Och, to byîo straszne. Zabraîa mnie Pani do jakiegoő pokoju, gdzie poîozyli Panić na jakims îóţku, rozszerzyli nogi i wîoţyli we mnie jakćő takć stalowć îyţkę, którć zaczęli coő skrobaç i skrobaç, tak jakby diamenty gdzieő znaleűli. Strasznie mnie to bolaîa i Panić chyba teţ, bo gdy jeden z tych goőci w biaîych fartuchach, chciaî jej rękć zamknćç usta, to wtedy mu Pani palec odgryzîa i poradziîa, ţeby go sobie do dupy wsadziî, co gostek ów niezwîocznie uczyniî. A oni dalej machali tć îyţkć i wycićgali ze őrodka jakieő szczćtki. Nawet kawaîek owîosionej ręki widziaîam, ale co się dziwiç, w końcu byîam najbliţej caîej akcji. Po caîym tym incydencie Pani znowu poszîa do tego Ginekologa, który znowu wepchnćî we mnie palec we czymő gumowym schowany i koniec końców wsadziî mi jakćő spiralę. Strasznie to niewygodne byîo na poczćtku, ale póűniej jakoő się przyzwyczaiîam. Pani mnie jednak ostatecznie przekonaîa, mówićc, ţe dzięki temu będzie mogîa non stop kogoő do mnie wpuszczaç i to nawet bez ubranek. Zawsze narzekaîam na te ubrania, które faceci na siebie nakîadali, gdyţ czasami pękaîy i Pani póűniej w panice lataîa przez parę dni. Pani jest dla mnie bardzo dobra, tylko jakoő tak zimć zapomina trochę o mnie, ale gdy daję jej wyraűny znak, to wszystko wraca do normy. Najgorzej mnie denerwuje fakt, ţe co miesićc cieknie ze mnie coő czerwonego. Pani zawsze wtedy zakrywa mnie czymő biaîym. Mówi, ţe to najnowsze, zawsze czysto, sucho i pewnie. Ja tam się zbyt pewnie nie czuję, bo nic nie widzę, gdy mnie Pani spowije w coő takiego biaîego. Raz Pani nawet we mnie wsadziîa coő takiego biaîego z jakimő sznurkiem, czy czymő takim. Cholernie to jednak niewygodne byîo i powiedziaîam Pani, ţe wolę juţ te normalne biaîe. Te wycieki zawsze trwajć parę dni i Pani się wtedy denerwuje zawsze na jakćő Ciotę. Spytaîam się Pani kto to jest ta Ciota i czy moţna jej daç w zęby, ale Pani odrzekîa, ţe i tak bym nie zrozumiaîa, o co chodzi. Cóţ, ja z takiej wysokoőci nie wszystko mogę dostrzec. Pani jest duţo mćdrzejsza ode mnie, ale ja teţ czasami wykaţę się czymő mćdrym. Pani i tak tego nie docenia, bo czasami woîa ni stćd, ni zowćd "gîupia pizda". Ale i tak kocham swojć Panić. Duţo razem z Panić przeszîyőmy. Pamiętam, jak fajnie byîo gdy Pani jeszcze nie wpuőciîa do mnie ţadnego faceta. Zawsze gdy z domu wychodzili jacyő "starzy", to Pani biegîa do lodówki i wycićgaîa stamtćd jakćő "parówę", jak to często mówiîa. Najpierw Pani tć "parówe" oblizywaîa i macaîa a póűnie zbliţaîa do mnie i próbowaîa pchaç do őrodka. Nawet przyjemne to byîo, ale kiedyő Pani zbyt mocno machaîa wewnćtrz mnie i kawaîek "parówy" uîamaî się i zostaî w őrodku. Ale się wtedy Pani namęczyîa, ţeby go stamtćd wycićgnćç. Od tamtej pory Pani juţ nie uţywa tych "parów", tylko sprowadza normalnych facetów z takimi duţymi i ţywymi paîami. Co z tego, kiedy zimć i tak jest przerćbane, bo Pani jakaő taka leniwa jest, ubiera się bardzo grubo a ja őwiata na oczy, przez kupę czasu nie widzę. Pocieszam się tym, ţe kaţda zima ma swój koniec i w końcu nadchodzi oczekiwana przez wszystkich ... ĺ1WIOSNAĺ0 - Ach, wiosna to jest coő pięknego. Zawsze mam wtedy wraţenie, ţe Pani budzi się ze snu zimowego, gdyţ nie doőç, ţe mnie rękć bez przerwy męczy, to facetów jeszcze bardzo często sprowadza. Wiosnć jest bardzo fajnie. Pani zawsze się jakoő tak lţej ubiera i nie duszę się tutaj, tka jak w zimie. Wkurza mnie tylko to, ţe dalej co miesićc, coő ze mnie cieknie i Pani mnie znowu zakrywa tym takim biaîym. Zawsze na to narzekam, ale Pani mi mówi, ţe taka to juţ nasza dola i nic na to nie poradzimy. Pani wie lepiej, więc nie będę się z nić spieraîa. Wiosna ma jeszcze to do siebie, ţe Pani przychodzć wtedy do gîowy bardzo dziwne pomysîy. Kiedyő jakaő koleţnaka namówiîa jć, ţeby wszystkie wîosy ogoliç. I maîo brakowaîo, ţe Pani by to zrobiîa. Ale jak by to wszystko bez wîosów wyglćdaîo ? Faktem jest, ţe kiedyő jakiő facet chciaî Pani te wîosy spaliç, ale na szczęőcie Pani wywaliîa mu strzaîa i goőciu odpadî z akcji. Wiosnć jest bardzo fajnie, bo Pani jest bardzo oţywiona i lubi się za facetami uganiaç. Zawsze Pani wtedy mówi, ţe trzeba wzićç się do pracy i trochę zarobiç. Pani zawsze z dumć podkreőla, ţe zawód który wykonuje jest bardzo szanowany i dobrze pîatny. Gdy się kiedyő spytaîam, co to jest za zawód, to Pani odpowiedziaîa mi, ţe nie pamięta, jak się ten zawód nazywa, ale na kobiety takie jak ona mówi się "kurwy". Nawet mi się spodobaîo to sîowo i innym teţ się to chyba spodobaîo, bo faceci bardzo często mówili do Pani "Ty kurwo". Pani zawsze miaîa szczęőcie to îadnych imion. Kiedyő mi Pani opowiadaîa, jak to jest ojciec zawsze na nić woîaî "Chodű tutaj, ty dziwko". Dziwiîa mnie tylko jedna sprawa : zawsze kiedy ojciec tak woîaî na Panić to zawsze Pani pîakaîa. Ale to chyba ze szczęőcia. W ogóle to Pani ma bardzo duţo imion, ale uţywa tylko tych najîadniejszych, czyli zdzira, pipidówa, jebaczka, ruchalnica lub dziwka rozkracznonoţna z wywalonymi warami. To ostatnie szczególnie się Pani podoba, a usîyszaîa je kiedyő od faceta, który byî jakims tam poetć. Pani byîa zachwycona jego elokwencjć i wprost na siîę wepchnęîa go do mnie. Bardzo dobrze jest mi z mojć Panić, a wiosna jest juţ szczególnie fajnie. Wychodzimy wtedy często na miasto i Pani bardzo îadnie się ubiera i dîugo się przygotuje. Ale za to jakie póűniej sć efekty, gdy ludzie na ulicy krzyczć "te, popatrz jaka kurwa !!!". Przyjemnie się takie rzeczy sîyszy i aţ tak dobrze się w őrodku robi. Czasami, gdy Pani ma dobry humor, to nie zakîada tych, no, jak im tam, majtek i wtedy widzę prawie wszystko. Przyjemnie się tak îazi po mieőcie, tylko jak Pani zacznie za szybko chodziç to wtedy wszystko mi miga przed oczyma. Moja Pani musi byç naprawdę niezîć kurwć, bo jak kiedyő jechaîyőmy autobusem i Pani byîa bez majtek, to pamiętam, jak jakiő facet zaczćî mnie pieőciç swoimi paluchami, a Pani nawet mu w ryj nie daîa, tylko trochę szerzej nogi rozstawiîa. Fajnie wtedy byîo, ale gdy Pani zaîoţy majtki, to faceci mogć mnie tylko przez ten wstrętny materiaî poőciskaç. Ale i tak jest fajnie. Bardzo dobrze mam z mojć Panić. Wiosnć Pani bardzo się oţywia i czasami przyjmuje tylu facetów, ţe aţ nie mogę ich odróţniç. Potem za to tańczy po pokoju i rzuca jakimiő papierkami, mówićc, ţe jesteőmy cholernie bogate. Na drugi dzień po czymő takim, Pani idzie do jakiegoő sklepu i kupuje mi takie nowe majtki, jakieő takie przezroczyste. Co mi po tych majtkach, kiedy znowu ze mnie coő czerwonego leci. Dobrze, ţe trwa to tylko parę dni. A tak w ogóle to wiosnć fajne czasami przygody sć. Raz Pani poszîa na jakćő imprezę i najpierw coő tam wlewaîa do swojej buzi, a potem poîoţyîa się na îóţku, rozszerzyîa nogi i wtedy mogîam wszystko widzieç dokîadnie. W pokoju byîo dwóch facetów i obaj gapili się na mnie i coő takiego wielkiego im wystawaîo stamtćd, gdzie się je. Jeden z nich podszedî i dotknćî mnie tym czymő. Nawet fajne to byîo, ale potem zaczćî się we mnie wgryzaç i zaczęîo mnie boleç. Wysîaîm sygnaî alarmowy do Pani, ale ona nie reagowaîa. Wtedy gostek wycićgnćî szperacza ze spodni i wîoţyî go we mnie. Ufff, aleţ to byî ogromny szperacz, ale bardzo fajny, tylko goőciu trochę za mocno pchaî, ale daîo się przeţyç. Bez ubranka mnie atakowaî i na końcu zbryzgaî mnie tym lepkim őwiństwem. Fuj, jakie paskudztwo !!! Pani coő tam tylko jęknęîa przez sen i dalej byîa jakaő taka odrętwiaîa. Wtedy drugi facet podszedî do mnie z jakimő przedmiotem w ręku i rzekî do tego drugiego "te, chodţ jej wypierdolimy szampana w pizdę ?". Drugi się zgodziî i wtedy zaczęli potrzćsaç tym przedmiotem i na końcu coő z niego wycićgnęli i od razu wsadzili ten przedmiot we mnie. Poczuîam jak coő we mnie trysnęîo z ogromnć siîć i aţ się zakrztusiîam tym czymő. Jakieő kwaőne to byîo i niedobre, a na dodatek, oni wpychali ten przedmiot coraz gîębiej. Pani dalej byîa jakaő nieczuîa. W końcu im się znudziîo i wtedy ten drugi zapuőciî swego szperacza we mnie, ale coő mu nie wychodziîo i ten pierwszy chyba őmiaî się z niego, bo krzyczaî "co, Zenuő ? Fujara nie staje ? a moţe ty ciota jakaő jesteő ?". Zrozumiaîam z tego tylko wyraz "ciota", ale dlaczego mówiî go jakiő facet, któremu przecieţ krew nigdy co miesićc nie leci ? Ten pierwszy gdzieő wyszedî, a drugi dalej mnie męczyî. Nagle ten z duţym szperaczem wpadî do pokoju i krzyknćî "mam sîoik po klopsikach !". Tym razem byîo to coő większego i ku mojemu przeraţeniu, ale teţ rozkoszy, zaczęli to we mnie wpychaç. Ach, to byî nagrubszy szperacz w moim ţyciu, ale jakiő taki gîadki i niezbyt aktywny. Rozcićgnęîam się jak mogîam i potem nagle oni wyrwali ze mnie ten "sîoik po klopsikach" i gdzieő zobie poszli. Rano Pani się obudziîa i powiedziaîa, ţe dawno tak nie pochlaîa. Ja jej na to, ţe odczuwam to samo. Takie więc dziwne rzeczy dziejć się wiosnć. Ale prawdziwe przekręty zaczynajć się dopiero wtedy, gdy nadejdzie ... ĺ1LATOĺ0 - Latem się czuję jakbym non stop pracowaîa, gdyţ Pani mi dosîownie wytchnienia nie daje. Jej poţćdanie osićga apogeum i gdy nie ma w poblizu ţadnego faceta, to wtedy Pani juţ się "parówami" nie zadowala. Raz kupiîa takie coő ţóîtego i kanciastego. Trochę niewygodne to byîo, ale takie w îuk wygięte i dosyç dîugie, więc nawet nie byîo tak űle. Potem gdy Pani zarobiîa duţo pieniędzy, to kupiîa coő takiego, jak normalny szperacz tyle, ţe jakiő taki dziwny byî, bo Pani go w ręku trzymaîa, a on się kręciî na wszystkie strony i kręciî. Potem, o zgrozo, Pani wpuőciîa to coő we mnie, ale muszę szczerze powiedzieç, ţe byîo to prawie tak, jak z normalnym szperaczem. Ale póűniej nagle coő się staîo, poczuîam jakiő taki impuls, ciemno mi się w oczach zrobiîo i Pani wyszarpnęîo to ze mnie krzyczćc "kurwa maç, znowu przebicie i korki poszîy się jebaç". Więcej juţ Pani tego nie uţywaîa. Za to póűniej znowu się wielu facetów przetoczyîo. Raz pani pojechaîa nad takie wielkie coő wypeînione wodć. Ponoç to się jezioro nazywaîo. Weszîa do tej wody w takich krótkich majteczkach, prawie zupeînie przezroczystych i nagle pod tć wodć zaroiîo się od nurkujćcyh facetów, którzy za wszelkć cenę chcieli mnie dotknćç. Pani oparîa się o taki drewniany pal, a oni bez przerwy podpîywali i macali. Razem z Panić byîy takie trzy koleţanki i do nich teţ faceci pîywali, ale do Pani najbardziej. Póűniej wieczorem poszîy wszystkie do jakiegoő domku, gdzie byîo bardzo gîoőno i bez przerwy coő migaîo. Pani zaczęîa jakoő dziwnie podrygiwaç, a potem nagle jakiő facet wzićî jć za rękę i wyprowadziî do jakiegos maîego i ciasnego pomieszczenia. Poznaîam to. Byîyőmy w kiblu, tam gdzie ani czasami przesiaduje na czymő takim biaîym. Ale teraz Pani nie siedziaîa. Facet zerwaî majteczki i od razu wpuőciî we mnie swojego szperacza. Jakiő taki malutki ten szperacz byî i zupeînie bez werwy. Pani zaczęîa się drzeç, ze "z takim interesm to ty moţesz őwinki morsie zapîadniaç". Facet się speszyî i wybiegî a Pani nacićgnęîa z powrotem biaîe majtki. Za to wieczorem przyszedî jakiő inny facet i najpierw swoim poganiaczem îaskotaî mnie, aţ nie mogîam wytrzymaç, No, dalej, wîóţ, nie ocićgaj się. Pani teţ się zniecierpliwiîa, bo chwyciîa faceta za szmaty i dosîownie wbiîa go we mnie. O, jak dobrze wtedy nam byîo. Gostek byî jakiő niezmordowany, bo Pani mi rano powiedziaîa, ţe ten facet pobiî wszelkie rekordy i ţe nawet od niego pieniędzy nie wzięîa. Nie rozumiaîam o co chodzi, bo byîam taka zmęczona, ţe nie mogîam nawet myőleç. Wtedy przyszîy koleţanki Pani i zaczęîy coő tam między sobć gadaç, tudzieţ "zmieniaç marki na dolary". W końcu zostaîa tylko jedna i wtedy ona zaczęîa Panić caîowaç i pieőciç. Jej palce dotarîy do mnie i byîy jakieő takie inne niţ facetów. Takie delikatne i miękkie. Póűniej zobaczyîam coő dziwnego, jakaő inna szparka zbliţaîa się do mnie i mnie dotknęîć. Nawet przyjemne to byîo. Zaczęîyőmy się obydwie razem ocieraç i to byîo naprawdę zupeînie nowe i zupeînie fajne doznanie. Póűniej jednak tamta poszîa, a Pani zaczęîć zmieniaç tć jakćő spiralę. Coő strasznego. Pani mi wtedy powiedziaîa, ţe teraz to sć dobre czasy, bo kiedyő to faceci zamykali kobiety, na takie coő blaszanego, co się pasem cnoty nazywaîo i wtedy to sobie nawet nie mogîy parówy wîoţyç. Zupeînie nie wiem, jak te kobiety mogîy ţyç w takich czasach. Pani teţ nie wiedziaîa. Dobrze, ţe teraz nie ma czegoő takiego, bo bym się chyba wykończyîa. Pani mnie przyzwyczaiîa do aktywnej pracy, więc jak mogîabym siedzieç za czymő blaszanym i nic nawet nie widzieç ? Aţ mnie dreszcz przeszedî na samć myől i Pani musiaîa mnie trochę pomasowaç. Dobrze mam z mojć Panić. Czasami tylko Pani mnie trochę za duţo eksploatuje, ale na to nie mogę nic poradziç. Latem zawsze tak jest, ale póűniej niestety aktywnoőç Pani znowu spada, co jest znakiem, ţe oto znowu dopadîa nas ta gîupia, ponura i smutna ... ĺ1JESIEŃĺ0 - Jesienić zawsze byîo gîupio, bo Pani znowu zaczęîa zakîadaç grube majtki, ţeby się nie przeziębiç i faceci musieli się trudziç, ţeby się do mnie dokopaç. Ale za to gdy się juţ dokopali, to wtedy dawali mi tak popaliç, ţe aţ trzeszczaîo. Jesienić niestety Pani juţ nie chodzi do wody, ale za to îazi na, jak to ona okreőliîa "imprezy". Na takich imprezach teţ jest fajnie. Znaczy się na poczćtku jest bardzo nudno, ale potem gdy wszyscy juţ w siebie nawlewajć peîno jakiegoő pîynu, to od razu zabawa się rozkręca. Pani zawsze wtedy idzie do pokoju z jakimő ffacetem, gaszć tm őwiatîo i zabawa się zaczyna. Nie lubię tak po ciemku, bo nie wiem wtedy jakiego koloru jest poganiacz. Pani jednak zawsze mnie uspokaja, ţe czarnego juţ więcej nie będzie. Dobre i chociaţ to. Czasami na takiej imprezie Pani jest tylko sama, ale za to wielu facetów. Cięţka praca wtedy mnie czeka, ale cóţ zrobiç taki mój ţywot. Pani często bawi się tć spiralć i wkîada we mnie jakieő inne pierdólstwa. Mówi, ţe trzeba się chroniç, bo jest taka straszna choroba, która moţe nas zabiç. Pani, gdy się o tej chorobie dowiedziaîa, to przestaîa mieç tylu facetów i zaczęîa z jednym tylko kręciç. Trochę nudne to byîo, ale na szczęőcie facet miaî wyobraűnie i co rusz wymyőlaî jakieő nowe figury akrobatyczne. Rano zawsze Pani narzekaîa, ţe jć boli kręgosîup. A co ja mam powiedzieç ? Mnie to się nikt nie spyta o to, czy mam doőç czy nie. Takie jednak chyba jest juţ moej przenaczenia. Ale i tak lubię te wielkie zaganiacze, zwîaszca gdy sć w takich îadnych, őliskich ubrankach. Czasami nawet îadnie to pachnie i ma jakieő takie wypustki. Pani nazywa to "bajerami", ale mi się to podoba. Takie jakieő nietypowe jest. I tak jakoő czas pîynie powoli. Pani caîy czas jest z tym samym facetem. Ciekawe co facet dzisiaj wymyőli. Ale to i tak nic nie da, bo znowu nadchodzi ta gîupia zima. Zima zawsze byîa przerćbana. Nic tylko zimno, zimno i ţadnego ruchu. Wszystko jest jakieő takie szare i Pani nawet jakaő taka senna jest. Rzadko kiedy do mnie zaglćda i tylko czasami mnie ochlapie wodć ... ĺ1T H E E N Dĺ0 Jeţeli do wspomnień tych wkradîy się jakieő nieőcisîoőci typu anatomicznego lub fizjologicznego, to nim strzelicie, zwróçcie îaskawie uwagę, iţ osoba spisujćca te wspomnienia, jest rodzaju męskiego i mogîa się ona pomyliç w niektórych kwestiach. Proszćcy o wybaczenie ... Lenin of Freezers