ªpPOLOWANIE NA SUPERGENIUSZAª0 W Stanach Zjednoczonych pewna prywatna fundacja rozpoczëîa intensywne polowanie na geniuszy º3<< Woow! Lifter>>º0. Jej nazwa brzmi: º1 >John D.Catherine McArthur Foundation<º0. Fundacja ta ma tak duûo pieniëdzy, ûe nawet szwedzki Nobel nie moûe sië z niâ równaê. Celem Fundacji jest znalezienie nowego Einsteina. Majâ temu sîuûyê wysokie stypendia, przyznawane od razu na piëê lat. Fundacja kîadzie szczególny nacisk na fizykë teoretycznâ, która byîa specjalnoôciâ Einsteina. Amerykaïska fundacja rozpoczëîa dziaîalnoôê w roku 1981, gdy jej dyrektor do spraw administracyjnych, William Corbally, zatelefonowaî do 41 wybitnych naukowców amerykaïskich, mówiâc: º1"Zdecydowaliômy sië dawaê Panu po 60 000 dolarów rocznie przez 5 lat. Moûe pan robiê z pieniëdzmi, co Pan chce, nie musi Pan prowadziê ûadnych rachunków". º0 60 000 dolców (czy jakoô tak nazywajâ sië te pieniâdze) to doôê duûa sumka. W ciâgu piëciu lat uzbiera sië tego prawie 300 000 zielonych (dlaczego prawie ? - pokaûcie mi goôcia, który nic nie wyda z takiej sumy). (Ja wam pokâûë goôcia, który by to jeszcze wielokrotnie rozmnoûyî, ale... to nieîadnie sië chwaliê, wiëc go nie pokaûë, he he. Autor). Wielu stypendystów nigdy przedtem nie sîyszaîo o tej fundacji i sâdziîo poczâtkowo, ûe chodzi o ûart (ja teû bym tak pomyôlaî). Sprawa sië krëciîa w miejscu przez dîuûszy czas ( biurokracja ). Aû w koïcu... Jest rok 1989. Konta dziewëtnastu amerykaïskich naukowców nagle zapeîniajâ sië kapustâ (- czyli zielonymi (- czyli pieniëdzmi (-tzn. dolarami))). A jak to sië zaczëîo? Pewien goôciu zwâcy sië John MacArthur w 1935 roku kupuje za 2500 dolców zagroûone bynkructwem towarzystwo ubezpieczeniowe i w ciâgu kolejnych lat przeksztaîca je w milionowe przedsiëbiorstwo. W ostatnim roku swego ûycia kierowaî nim z luksusowego hotelu na Florydzie. Jednak lubiî gdy traktowano go jak przeciëtnego zjadacza chleba. John MacArthur umiera w 1978 roku. Gdy zmarî byî jednym z piëciu najbogatszych ludzi w Ameryce (... i to byî "zwykîy zjadacz chleba?). Fundacja zostaîa zaîoûona w celu zapobieûenia zabraniu wiëkszoôci majâtku przez wîadze podatkowe i rozdaje obecnie gigantyczne sumy uzdolnionym naukowcom, nie stawiajâc im ûadnych warunków. Szefowie fundacji uwaûajâ mianowicie, ûe jej pomoc finansowa przyczyni sië do stworzenia geniusza tej miary co Einstein (Ale wariaci, nie? Hej! A moûe jednak nie!...). Mówiâ ûe ludzkoôci potrzebny jest ktoô, kto kontynuowaîby badania Einsteina w trosce o przyszîoôê ôwiata. Einstein zapisaî swój mózg nauce, przekonany o jego niezwykîoôci. Co odróûnia mózg takiego geniusza jak Einstein od innych? Kiedyô sâdzono, ûe geniusz ma zwiâzek z wielkoôciâ mózgu. Ale np. Anatole France i amerykaïski poeta Walt Whitman, mieli maîe mózgi - a jednak byli przecieû genialni. L.M.German rozpoczâî w 1920r, w Kaliforni (USA), badania nadzwyczajnie uzdolnionych dzieci. Zainicjowane przez niego prace sâ nadal kontynuowane. W wyniku tych badaï stwierdzono ûe: - Wiëkszoôê geniuszy to osoby zdrowe i raczej silne, przy czym odstëpstwa (w obydwie strony - typ Schwarzeneggera lub Jasia Fasoli (Mr.Bean)) od tej zasady sâ nieliczne; - Wiëkszoôê geniuszy pochodzi z rodzin inteligenckich i wyksztaîconych; - Bardzo rzadko geniusz ma genialnych rodziców; - Wiëkszoôê geniuszy otrzymaîa dodatkowe wyksztaîcenie; - Geniusze rzadko decydujâ sië na ôlub a jeszcze rzadziej majâ dzieci. Wiëkszoôê z nas wie, ûe inteligencjë, a w kaûdym razie jej rodzaj, moûna mierzyê przy pomocy testów. Testy te opracowano prawie 100 lat temu we Francji. Byîy one dzieîem Alfreda Bineta i Theodora Simona. Normalne dziecko udziela prawidîowej odpowiedzi na pewnâ liczbë pytaï. Dziëki temu wiadomo, jaki poziom reprezentuje przeciëtne dziecko. Analogicznie jest z mîodzieûâ i z dorosîymi. Do wskaúnika inteligencji dochodzi sië dzielâc wiek danej osoby przez jej wiek umysîowy i mnoûâc przez 100. Normalny poziom inteligencji wynosi 100. Ale jakâ wîaôciwie rolë odgrywa ten test? Statystycznie rzecz biorâc, poziom inteligencji moûna porównaê ze wzrostem. Rodzimy sië mali, szybko osiâgamy swój maksymalny wzrost, aby w miarë czasu stopniowo maleê. I tak jak niektórzy sâ wyúsi, niektórzy sâ teû bardziej inteligentni. Czy wskaúnik inteligencji zmienia sië w ciâgu ûycia, czy teû jest staîy? Oczywiôcie nie, bo gdyby byî staîy, nie pozostaîoby nam nic innego jak pogodziê sië z losem i... Jednak moûna zwiëkszyê swój poziom inteligencji, tak jak moûna zwiëkszyê swój wzrost - wiëksza iloôê êwiczeï, witamin itp. (Ludziom z chorobâ zwanâ karîowatoôciâ podaje sië hormony wzrostu aby osiâgnëli normalne wymiary. Jednak z debila trudno jest uczyniê geniusza ) Tak wiëê aby zwiëkszyê swój poziom inteligencji naleûy rozruszaê mózgownicë: dostarczyê mu trochë literatury, popatrzeê na krzyûówki, napisaê jakiô sensowny program itd. Tony Buzan, angielski psycholog mówi: - º2"BYLE KTO moûe podwyûszyê swój iloraz inteligencji ze 100 do na przykîad 135. Dla mnie geniusz to raczej czîowiek, który umie wykorzystaê swój mózg we wîaôciwy sposób. Mózg sam w sobie jest tak skonstruowany aby byî genialny. To tylko my sami nie potrafimy w peîni wykorzystaê naszych moûliwoôci".º0 Ôwiëta racja. Czësto w ksiâûkach scence-fiction ludzie przyszîoôci majâ ogromne gîowy wielkoôci mocno rozdmuchanej piîki do koszykówki ( lub jeszcze wiëksze). To sâ niestety tylko mrzonki. Dlaczego? W dzisiejszych czasach ludzie wykorzystujâ 1-5% moûliwoôci swego mózgu! Wystarczy wiëc "tylko" nauczyê sië wykorzystywaê te 100%... Drugim problemem jest teû szybkoôê dziaîania mózgu. Jest to jednak zwiâzane ôciôle ze wskaúnikiem inteligencji - im ten wskaúnik jest wyûszy tym reakcje nerwowe sâ szybsze. U Einsteina reakcje pomiëdzy poszczególnymi neuronami miaîy 172.8% szybkoôci (konkretniej - byîy o 72,8% szybsze niû normalne )!! Czy sposób odûywiania sië wpîywa na inteligencjë? Naturalnie. Tak jak niektóre skîadniki poûywienia sâ korzystne dla serca lub jelit, tak teû mogâ mogâ byê poûyteczne dla systemu nerwowego i niezbëdne dla samego mózgu. Mózg i system nerwowy sâ uzaleûnione od pewnych aminokwasów, niektórych tîuszczów, witamin z grupy B i pierwiastków ôladowych *) takich mineraîów jak wapï, magnez, ûelazo i cynk. Dziëki temu mogâ prawidîowo funkcjonowaê. Picie napojów "wysokoprocentowych" niekorzystnie wpîywa na system nerwowy, poniewaû alkohol (a takûe cukier) niszczy zgromadzone w organiúmie zapasy witaminy B. Czyli alkohol i sîodycze na bok! Coraz wiëksza iloôê badaczy uwaûa ûe ludnoôê krajów "wysoko rozwiniëtych" staje sië coraz gîupsza - gdyû kaûde kolejne pokolenie je coraz wiëcej produktów obrabianych przemysîowo (konserwanty - sole i cukry, barwniki, substancje smakowe itp). Radziecki profesor, Wladimir Spiritjew, prowadzi badania nad dodawaniem do poûywienia syntetycznych witamin i mikroelementów. Jego prace wskazujâ, ûe przy pomocy witamin i mikroelementów moûna leczyê niektóre choroby nerwowe. B1 zapobiega nadmiernej aktywnoôci, B3 jest skuteczna przy schizofrenii, natomiast cynk przeciwdziaîa depresjom. Ta forma leczenia jest szeroko dyskutowana, ale coraz wiëcej osób skîanie sië ku twierdzeniu, ûe Spiritjew ma racjë. Czy moûna pobudzaê mózg za pomocâ piguîek? Tak, niewâtpliwie. Naukowcy udowodnili, ûe myôlimy lepiej po zaûyciu odpowiedniej iloôci witamin, aminokwasów, tîuszczów i mikroelementów. Te same skîadniki zawiera poûywienie. Peîne ziarna pszenicy, orzechy i nasiona to nadzwyczajne odûywki dla mózgu. Wëdzony îosoô i ostrygi ze ôwieûym, peînoziarnistym chlebem domowego wypieku to ulubione poûywienie mózgu, bardzo korzystne równieû dla pozostaîych organów ciaîa. Wîaôciwe odûywianie - z dodatkiem ôwieûych owoców - jest niezwykle istotne dla naszego organizmu, zapobiega nadwadze i zaparciom, które z kolei mogâ prowadziê do cukrzycy lub kamieni ûóîciowych, aby juû nie wspomnieê o nowotworach i chorobach serca. Miëdzy pracâ mózgu a dobrym stanem ciaîa istnieje zatem ôcisîy zwiâzek. Pamiëtaj, ûe dziëki wîaôciwemu odûywianiu moûesz podwyûszyê swój wskaúnik inteligencji. Przyda Ci sië to nawet jeôli nie zostaniesz geniuszem. A wiëc powodzenia! ( na podst. "NIE Z TEJ ZIEMI" listopad 1990 ). NOVI Zainteresowanych tâ tematykâ odsyîam do ksiâûki: -"Pierwiastki ôladowe - dobre i zîe zarazem" L.G. Bondariew Wydane przez Wydawnictwo Czasopism i Ksiâûek Technichnych NOT-SIGMA