Ŗp DZIADY CZ. 1.Ŗ0 Noc. Cisza i ciemnoōź. Co siė staīo?... Gdzie ja jestem? Niczego nie pamiėtam! Nie! To niemoūliwe... To cmentarz! Cisza i pustka dookoīa. Tylko wokóī jednego grobu zebraīo siė kilkanaōcie osób. Ale to nie sā zwykli ludzie - to ūywe trupy, mieszkaļcy pobliskich grobów. Mimo strachu podszedīem bliūej. Ceremonia dobiegaīa koļca. Grabarz wīaōnie skoczyī zasypywaź grób. Wszyscy razem zmówili dziwnā modlitwė i zaczėli siė rozchodziź. Wtedy podszedīem jeszcze bliūej. Zaczāīem czytaź napis wyryty na nagrobku: ŗ1"pij w spokoju..."ŗ0. Niūej zobaczyīem moje imiė, nazwisko, datė urodzin i... datė... mojej ōmierci. Wpadīem w szaī, rzuciem siė na grób. Zaczāīem rėkami odgrzebywaź ziemiė, jeszcze tylko 20 cm, 10, 5, jest! Chwytam za drewniane wieko... i nagle czujė czyjāō rėkė na moim ramieniu. Z przeraūeniem odwracam gīowė... To tato. Pora iōź do szkoīy. MIKLESZ/DAMAGE MIKOĪAJ LESZCZUK UL. BEMA 26 31-517 KRAKÓW (0-12) 11-85-77