ªpWywiady, wywiady...ª0 Witamy Was w co dwukwartalnej rubryce pt. "Wywiady, wywiady..." Przypominamy, ûe w poprzednim odcinku wywiadowali sië Scorpik i Ziemniak. Dla odmiany, dzisiaj wywiad bëdzie przeprowadzaî Ziemniak ze Scorpikiem, oraz vice versa. Wiemy, te jest jeszcze wiele rzeczy, które chcielibyôcie o nas wiedzieê, a których zabrakîo w poprzednim wywiadzie. Postaramy sië sprostaê waszym wymaganiom, îkaniom, groúbom, îapówkom itp. Nie jesteômy typami ludzi zachîannych, lecz jesteômy ich prototypami. Tak wiëc bez ûadnych dodatkowych bodúców elektrycznych przechodzimy do "Konkretów", tudzieû "Gazety Wyborczej". Pierwsze pytanie zadaje Ziemniak Scorpikowi. º1Ziemniakº0 - Czy mógîbyô przedstawiê naszym ûâdnym wiedzy o Twojej osobie czytelnikom, Twój poglâd na temat radioaktywnych ûyrandoli? Skâdinâd wiem, ûe twojâ ulubionâ rozrywkâ jest przyrzâdzanie z nich kanapek. º1Scorpikº0 - Jest to jedna z dziedzin, którâ zajmujâ sië od lat. Jestem wiëc specjalistâ i najbardziej kompetentnâ osobâ odpowiadajâcâ na ten temat. Jeûeli chodzi o mój podglâd to oczywiôcie juû go dawno wyeliminowaîem, leûaî w kiblu i pod wersalkâ. Mogîem juû wtedy spokojnie prowadziê badania nad radioaktywnymi ûyrandolami. Po wielu latach pracy doszedîem do wniosku, ûe takie ûyrandole prawdopodobnie istniejâ, a dziëki wysokiemu wspóîczynnikowi prawdopodobieïstwa PH (znajduje sië w gëbie i po jedzeniu maleje) stwierdzam, ûe te ûyrandole majâ coô wspólnego z radiem. A co takiego... pokaûe przyszîoôê. Domyôlam sië jednak, ûe i Ty chciaîbyô sië wypowiedzieê na tematy nurtujâce cië od lat i nurtujâce takûe czytelników. Sâdzë, ûe przez te szesnaôcie lat doszedîeô do jakiô sîusznych wniosków i nie twierdzisz dalej, ûe rodzice znaleúli Cië w kapuôcie. Moje pytanie bëdzie wiëc zaskakujâco proste: º2- Skâd sië wziâîeô i dlaczego to takie przykre dla Ciebie (a tym bardziej dla caîej ludzkoôci)?º0 º1Ziemniakº0 - Hmmmmm. Cóû, oczywiôcie nie jest prawdâ twierdzenie, ûe zostaîem jakoby znaleziony przez moich rodzicieli w kapuôcie. Ten przestarzaîy poglâd na temat urodzin dotyczy dzisiaj juû tylko niektórych gatunków skorupiaków. Ale do rzeczy - nie sâdzë ûeby moje istnienie na tym pieprzonym ôwiecie w jakiô szczególny sposób byîo przykre dla caîej ludzkoôci. Z wiarygodnych úródeî wiem, ûe w olbrzymiej wiëkszoôci przypadków jest wrëcz przeciwnie. I wîaônie z przypadkami wiâûe sië moje nastëpne pytanie: º2- W jakim jesteô przypadku, i dlaczego nie traktor?º0 º1Scorpikº0 - Domyôlam sië, ûe chodzi Ci o deklinacjë, czyli odmianë przez przypadki. Odpowiedú jest nader oczywista: º2jestem w dopeîniaczu! º0Dopeîniacz niestety nie ma nic wspólnego z traktorem oprócz tego, ûe takûe orze pole!!! Niemniej jednak sâdzë, ûe na tematy przypadków (a szczególnie tych ciëûkich) masz wiëcej do powiedzenia, prawda psychopato? º1Ziemniakº0 - Och, przepraszam. Zapomniaîbym ûe masz zaawansowanâ schizofrenië i w kaûdym dopatrujesz sië wiadomo kogo... Bëdë musiaî bardziej uwaûaê z gwaîtownymi ruchami. Wracajâc to tematu, oczywiôcie ûe na temat przypadków mam wiëcej do powiedzenia niû Ty. Co wiëcej, na kaûdy temat mam wiëcej do powiedzenia niû Ty, niedouczony imbecylu. Wîaôciwie to nie wiem po co ja z tobâ rozmawiam, przecieû i tak nie umiesz mówiê, a Twoje odpowiedzi nagraîa na magnetofon Twoja sîynna juû babcia. Ûeby zrobiê Ci jednak przyjemnoôê (nie tâ o której myôlisz) zadam Ci nastëone podstëpne question: º2- Co sâdzisz o swojej dwudziestej siódmej osobowoôci, czy bardzo sië lubicie i co i jak w sprawach intymnych miëdzy wami?º0 º1Scorpikº0 - Odpowiem krótko... uwaûam, ûe jest to temat na który potrzeba wiëcej taômy niû babcia przewidziaîa. W zwiâzku z tym nikt nie dowie sië o prawdziwym Ja osobowoôci nr 27. Mogë dodaê, ûe jej nie tolerujë i nie wspóîûyjë tym bardziej. Za to z wiarygodnych úródeî dotarîo do mnie, ûe pieprzyîeô sië z kolegâ klasowym na pokazowej lekcji biologi. Nie bëdë pytaî, czy to prawda (bo i tak bëdziesz îgaî); chcë wiedzieê w jakich pozycjach poddawaîeô sië koledze i czy pani byîa tym faktem zachwycona? º1Ziemniakº0 - Muszë Cië poinformowaê, ûe Twoje úródîa majâ bardzo nieôcisîe informacje. Oto sprostowanie: Po pierwsze nie z kolegâ, tylko z koleûankâ, po drugie nie w klasie tylko w mieszkaniu, po trzecie pani nie mogîa byê tym faktem zachwycona z tego prostego powodu, ûe nic nie wiedziaîa, poniewaû w tym samym czasie Twój czîonek penetrowaî okolice jej podbrzusza, oraz w porywach badaî jej podniebienie i stan uzëbienia. Nie byîoby w tym moûe nic dziwnego, gdyby nie to, ûe ma ona 76 lat, jest garbata i gîuchawa. Lecz cóû, o gustach sië nie rozmawia, skoro takie Ci sië podobajâ... Powiedz mi jeszcze co sâdzisz o stomatologach badajâcych stan uzëbienia swoich pacjentów róûnymi dziwnymi narzëdziami typu czîonek, a takûe czy Twoim marzeniem jest zostanie w przyszîoôci dentystâ? º1Scorpikº0 - Moja odpowiedú bëdzie zaskakujâco krótka. Nigdy nie miaîem do czynienia z tego typu ludúmi. Kîamstwem jest teû jakobym waliî sië z tâ starâ!!! Byîeô zbyt najebany i naêpany, ûeby pamiëtaê fakt, ûe obracaîem tâ samâ panienë co Ty, tylko od drugiej strony. Poza tym jak do niej mówiîeô, ûe ma bardzo napiëte sutki, to muszë Ci podpowiedziëê, ûe to nie byîy jej sutki. I na przyszîoôê uwaûaj co bierzesz do ryja, bo sië jeszcze takim "sutkiem" zadîawisz!!! I wîaônie teraz nasunëîo mi sië pytanie: º2- Czy potrafisz obciâgnâê se paîë robiâc przy tym kolacjë dla caîej rodziny, koszâc trawnik w przedpokoju i strzelajâc powietrzne akrobacje?º0 º1Ziemniakº0 A wiëc to byîeô Ty? A ja przez caîy czas zastanawiaîem sië czyja to noga wystaje panience z dupy. Podejrzewaîem, ûe dziewczyna mieszkaîa w pobliûu Czarnobyla i trochë jâ spierdoliîo, a tutaj okazaîo sië, ûe to Twoja sprawka. Poza tym coô ci sië popierdoliîo. Nie mówiîem, ûe ma napiëte sutki, tylko ûe w ogóle ich nie ma. Dopiero póúniej okazaîo sië, ûe to nie byîy piersi tylko kolana i nie jej tylko Twoje. Wracajâc do Twojego pytania - jest ono bez sensu, wiëc nie poniûë sië odpowiadaniem na nie. Ale, ale, w ôwietle nowo odkrytych faktów, okazuje sië, ûe to moûe nie caîkiem byîa panienka, tylko ktoô poniekâd znajomy i wcale nie odmiennej pîci. Ale moûe Ty posiadasz ôciôlejsze informacje? º1M-Ironº0 - Spierdalaj gîupi paúdzierzu, bo w rzeczywistoôci byî to sîup telegraficzny w ksztaîcie piramidy. A teraz wyskorpik. º1Scorpikº0 - Tak, po stylu pisania poznajë ûe w rzeczywistoôci byî to º2Miron Maidenº0, który skuszony marchewkâ zawieszonâ na sznurku dotarî do mieszkania tej panienki, udusiî jâ sznurem od ûelazka, zgwaîciî trupa i ucharakteryzowaî sië na jej podobieïstwo, ûeby czerpaê przyjemnoôê z oddawania sië przypadkowym przechodniom. Pech chciaî ûe trafiîo akurat na nas. Byliômy pewnie tak pijani, ûe nie musiaî sië wysilaê ûeby zwabiê obu w jedno miejsce i sprowokowaê do czynów nierzâdnych. Nastëpnego dnia wmówiî nam jakâô bajeczkë wyssanâ prosto z dupy pani nauczycielki od biologii, a my naiwni uwierzyliômy w te bzdety. º1M-ironº0 Byli tak pijani, ûe nic nie kojarzyli i nie mogîem im wytîumaczyê, ûeby puôcili ten biedny sîup, bo im nic nie zrobiî, a co oni raNO mówili. JEszcze nie weim as razedc. I nawet sië nie powiesili. A mogliby. º1Scorpikº0 i º1Ziemniakº0 Nie, nie moglibyômy. I tak M-Iron ponosi caîâ winë za te wszystkie niecne uczynki i to on bëdzie obciâûony rachunkiem za skrobankë, bo to byîa sîUpA TelegraF/cznA. Hefalumpy