º2Sîów kilka o tak zwanym tle historycznym powstaniana tekstu Secret Service - obrona".º0 Jam ci jest winien. To dziëki mnie powstaî nastëpny tekst z tego maga. Ale zacznë të opowieôê od poczâtku. Mówiâc krótko, a nawet jeszcze krócej (bo opowieôê jest dîuga) pewnego piëknego dnia czytaîem sobie ôwieûo skopiowanego od MACiASa Fata #12, gdy usîyszaîem dzwonek do drzwi. Nie byîo to niczym dziwnym. Podobnie jak to, ûe przybyî º3 Qualis. º0 Wîaônie w czytniku miaîem któryô z artykuîów o Secret Service, czy moûe Top Secret. Nie, jednak chyba o SS. Rozmawiajâc i czytajâc jednoczeônie, (ma sië ten time-sharing), zwróciîem uwagë mojego interlokutora wîaônie na ten tekst jako, ûe jest on (ówczesny rozmówca, nie czytany wtedy tekst) tego czasopisma zwolennikiem. º1Qualis przeczytaî wszystkie kawaîki o SS i strasznie sië spieniî. º0 Umiejëtnie go podpuszczajâc, doprowadziîem go do tego, ûe skopiowaî nieszczësnego Fata i wybyî z pianâ na ustach i zapowiedziâ napisania polemiki. Poniewaû jak wiëkszoôê homo sapków (îâcznie z niûej podpisanym) jest on czîowiekiem który wiëcej gada niû robi, nie spodziewaîem sië ûadnych wiëkszych konsekwencji. Tak zakoïczyî sië pierwszy akt dramatu. Drugi nastâpiî jakieô dwa tygodnie póúniej, kiedy niczego sië nie spodziewajâc siedziaîem sobie spokojnie w domku i uczyîem sië do egzaminu z algebry (dla tych którzy mieli szczëôcie nie zetknâê sië z tym dziaîem matematyki, powiem, ûe obiektami zainteresowania algeblry sâ m.in. macierze unitarne, formy hermitowskie, grupy abelowe i jâdra przeksztaîceï.... tylko mnie nie pytajcie co to jest). Tak czy owak, od tego frapujâcego zajëcia oderwaîo mnie przybycie Qualisa. Ten zaô w krótkich abcugach wrëczyî mi dysk z tekstem, który figuruje w tym magu jako nastëpny (ale nie wciskaj jeszcze kursora w dóî). Poniewaû Qualis rzadko robi coô poza pisaniem moduîów, szczëka moja wykonaîa nagîe przyziemienie bez zezwolenia z wieûy kontrolnej. Sîowo staîo sië ciaîem. On to napisaî. Aby uproôciê procedurë, i nie przeciâûaê autora wiëcej niû to jest konieczne, wîasnorëcznie przejustowaîem tekst i zrobiîem wiëkszoôê korekty. Jeôli coô przeoczyîem, sorry. Nie jestem Lifterem. Aha, I dodaîem jeden przypis. Poza tym tekst jest nie zmieniony. Muszë tu opisaê jeszcze jeden fakt, dodajâcy pikanterii caîej sprawie. º1Otóû to Qualis, jeszcze pod xywâ Zeb jest wspóîautorem opisu Asylum w pierwszym numerze SS. Opis ten powstaî okoîo roku 1989, moûe 90; i wyûej wspomniany miaî jeszcze maîe Atari. Dziô jak sam wspomniaî wstydzi sië swojego ówczesnego produktu. Rzuca to dodatkowe ôwiatîo na sposób pracy redakcji SS, jeôli zamieszczone tam opisy, to dawne odrzuty (bez obrazy autorów, really sorry) z Bajtka, czy innego Top Secret.º0 Co ciekawsze, drugi autor tego opisu, Rackne (dziô nie pamiëtam juû, który z nich robiî opis a który mapë) przez redakcjë SS nie zostaî nawet wspomniany. º2Oczywiôcie nie byîo mowy o ûadnym honorarium (nawet symbolicznym), ani o egzemplarzu autorskimº0. W tym miejscu jeszcze raz º3DUÛYMI LITERAMIº0 chciaîbym zaznaczyê, ûe pomimo tego, iû przyczyniîem sië w sposób znaczâcy do powstania tekstu º1"O naiwnoôci ludzkiej tudzieû kawaîkach miëska...."º0, nie miaîem ûadnego wpîywu na jego treôê, i wszelkie bluzgi naleûy kierowaê do jego wîaôciwego autora. Wyraûa on poglâdy jego autora, Qualisa, i prosze sië ode mnie uprzejmie odp.. Bo wiem, ûe bluzgi bëdâ.. Jeôli chodzi o mnie uwaûam, ûe wywlekanie takich argumentów w takiej sprawie to jak uûywanie chiïskiego wirusa przeciw systemowi kontroli produkcji biogazu.. A teraz moûesz juû bezpiecznie wyîâczyê Twojego Macintosha (*), tfu... to znaczy przejôê do nastëpnego tekstu. Flatline/True Genius (*) taki tekst NAPRAWDË pojawia sië po zamkniëciu systemu i zaparkowaniu twardziela na Macu.