cg ACH, TE KOMPUTRY... -------------------bw Po raz pierwszy zetknćîem się z komputerem u kuzyna. Byî to rok bodajţe 1989. Kuzynek kupiî w komisie komputer VIC-20. Byîem zachwycony jego moţliwoőciami. Po raz pierwszy w swoim ţyciu napisaîem jakiő program i on, tzn. komputer, go wykonaî. Zastanawiasz się zapewne, cóţ to byî za program. W programiku byîy "aţ" dwie instrukcje, a wyglćdaî on tak: c 10 PRINT "KUTAS" 20 GOTO 10 b Mogîem godzinami wpatrywaç się w ekran i obserwowaç na nim wyniki mojej cięţkiej pracy. Kuzyn byî mniej ambitny i interesowaîy go tylko gry. Po jakimő czasie sprzedaî swojego VIC'ka i kupiî ZX Spectrum 48K. To byîa dopiero rewelacja! O ile na VIC-20 nie byîo wcale literatury, to na Speca byîo tego full i jeszcze trochę. Sporo w tamtych czasach byîo równieţ gier i uţytków. Wtedy powaţnie zajćîem się tym sprzętem. W wolnych chwilach zgîębiaîem tajniki tego komputerka i pisaîem programy. Na poczćtku byîy to programiki w Basic'u, póűniej w logo. Doszîo do tego, ţe więcej czasu przy komputerze spędzaîem ja, niţ mój kuzyn. Po jakimő czasie dowiedziaîem się, ţe sć zapisy na kóîko komputerowe w Technikum Energetycznym. Poszedîem tam i się zapisaîem. W niewielkiej salce znajdowaîo się 10 Spectrumów i jeden Amstrad CPC 6148, natomiast ludzi, którzy chcieliby posiedzieç w ciepeîku komputera byîo ze trzy razy tyle. W takim tîoku nie byîo mowy o programowaniu, gdyţ dwaj sćsiedzi siedzćcy ze mnć przy tym samym stoliku, przy tym samym komputerze i tym samym kurde monitorze, chcieli tylko graç (osîy jedne!). Postanowiîem więc kupiç swój wîasny komputer. Wybór padî oczywiőcie na Speca, poniewaţ zaprzyjaűniîem się z nim na dobre. Rewelacjć w tamtych latach byî interfejs gAY. w Trumienka wyposaţona w tę przystawkę nie wydawaîa juţ z siebie pisków, tylko trójkanaîowy, stereofoniczny dűwięk. Koleő który kupiî C-64 skomlaî mi pod drzwiami i prosiî, abym mu puőciî muzyczki z AY-ka. Wraz z pojawieniem się przystawki AY, zaczęîy powstawaç demka, w których oprócz moţliwoőci graficznych, Specy demonstrowaî swój dűwięk. Wtedy postanowiîem, ţe muszę opanowaç asemblera. Z pomocć paru ksićţek i czasopism udaîo mi się w końcu napisaç jakiő program. Po roku intensywnego programowania i szkolenia się w asemblerze (w przeîomowym momencie siedziaîem nad programem 17 godzin non-stop) napisaîem swoje wîasne demko. Póűniej powstawaîy nowe demka oraz jakieő uţytki (gîównie programy kopiujćce) i proste gierki. Zaczćîem byç dumny ze swojej wiedzy. Kumple przychodzili do mnie na korepetycje, albo z proőbć, abym zîamaî zabezpieczenie gry, czy znalazî nieőmiertelnoőç. Pozwolę sobie tutaj przedstawiç osobę Adriana Chmielarza. Z jego procedurek i programów sporo się nauczyîem. Niestety, moja zabawa z Trumienkć skończyîa się wraz z przeróbć jej wnętrznoőci. Przeróbka miaîa polegaç na rozszerzeniu jego maluczkiej pamićtki do gigantycznych rozmiarów 80 kilobajtów. Dzięki pbAJTKOWIr sprzedaîem Speca na częőci, gdyţ uznaîem, ţe jest on zepsuty. Tymczasem komputer byî dobry, tylko schemat pîytki w pbAJTKUr byî popieprzony. Straciîem na tym interesie prawie bańkę, co w tamtych czasach byîo sporć kwotć pieniędzy. Rodzice uznali, ţe takiemu to cep do ręki, a nie komputer i nie odzywali się do mnie przez tydzień. Kuzyn tymczasem zmieniaî komputery jak rękawiczki. Po Spektrumie kupiî Amstrada, potem C-64, którego sprzedaî po trzech miesićcach tylko po to, aby kupiç następnego C-64. Po tym ostatnim kupiî dA M I G Ę 500... k Przeţyîem wtedy szok, który objawiaî się trzęsćcymi rękami, padaczkć i moczeniem się w nocy. Cudowna grafika i dűwięk, obudowa i mysz, to wszystko dziaîaîo na mnie jak Claudia Schiffer. Postanowiîem zdobyç ten komputer za wszelkć cenę. Po póî roku zamieniîem swój sprzęt audio na Amisię kuzynka. Teraz to byîa juţ moja Amisia. gSzczęőliwy Krzyő/PLC w