2IFuck The Army/Ari
FBCB
           Fuck The Army
FCCA

  Poczytaîem  sobie  ostatnio  kilka
artów  w  magach  o stosunku róûnych
ludzi  do armii i jako, ûe ten temat
mnie   ciekawi,   postanowiîem   sië
równieû  wypowiedzieê.   Szczególnie
zaciekawiî  mnie  artykuî  Sabata  w
Bigozie  #10,  wiëc mój text moûecie
traktowaê jako maîâ pseudopolomikë z
poglâdami  Sabata.   Nie  bëdzie  to
normalna  polemika, bo chcë, aby art
ten  nadawaî sië do czytania równieû
dla  tych,  którzy nie czytali textu
Sabata.

  Ale  moûe  starczy  tego  wstëpu i
spróbujë przejôê do konkretów.  Ûeby
nie  byîo  ûadnych nieporozumieï, od
razu    mówië,   ûe   moje   poglâdy
sâ raczej   pacyfistyczne  i  jestem
nastawiony      totalnie     przeciw
czemuô takiemu    jak    wojsko,   a
szczególnie   obowiâzkowej   sîuûbie
wojskowej.   Dlaczego?  Postaram sië
wyjaôniê wîaônie w tym artykule.

  Of  coz  najlepiej  byîoby,  gdyby
armie  w  ogóle  nie byîy potrzebne,
nie  byîoby  ûadnych wojen i w ogóle
ôwiat  byîby piëkny, hehe.  Ale jest
jak  jest i musimy sobie jakoô z tym
radziê:).   Myôlë,  ûe  chyba  kaûdy
sië zgodzi,  ûe  takie coô jak armia
jest  nam niestety potrzebne.  Tyle,
ûe  wedîug mnieCB powinna byê to tylko
i   wyîâcznie   armia  zawodowa.CA   W
dzisiejszych   czasach   liczy   sië
technika,    a   do   jej   obsîugi,
szczególnie  w  wojsku  potrzebni sâ
bardzo   dobrze  wyszkoleni  ludzie.
Aby  istniaîo  wielu  takich  ludzi,
niezbëdna   jest   armia   zawodowa.
Chyba  najbardziej komputerowcom nie
trzeba  tîumaczyê, ûe dzisiaj rozwój
techniki    jest    ogromny.

  Czy czîowiek, który miaî kontakt z
wojskiem  10  lat  temu byîby dziô w
stanie  obsîugiwaê nowoczesny sprzët
wojskowy?   Wydaje  mi  sië, ûe nie.
Tylko  zawodowa  armia  moûe walczyê
dobrze   i  skutecznie.   Myôlë,  ûe
CBdzisiaj  nie ma juû miejsca w wojnie
dla    miësa    armatniego,CA    jakim
sâ niewyszkoleni ûonierze.  Na pewno
nie   jestem   ûadnym   expertem  od
wojska, ale popatrzcie na dzisiejsze
konflikty  zbrojne,  tam  gdzie jest
nowoczesne  wojsko,  liczy sië tylko
technika,  a ofiary w ludziach moûna
policzyê  na palcach jednej rëki (no
moûe dwóch:>), doskonaîym przykîadem
byîo   wojna   o  Kuwejt.   W  takim
czymô moûe  uczestniczyê tylko armia
zawodowa.   Nawet  nie najwaûniejsza
jest  tu iloôê takiego wojska, liczy
sië jego       jakoôê,      technika
jakâ posiada.

  Dobra,    moûe    teraz   wyjaônië
dlaczego  jestem totalnie negatywnie
nastawiony    przeciw   powszechnemu
poborowi  do wojska.  Zacznë moûe od
raczej niewojskowego argumentu.  Dla
mnie   takie   coô   jest   totalnym
ograniczeniem  wolnoôci.   No bo jak
to    moûna   inaczej   wytîumaczyê?
Skoïczyîeô  odpowiedniâ iloôê wiosen
i  nagle  kaûâ Ci iôê tu i tu, robiê
to  i to.  Przecieû to jest totalnie
bez sensu.  Do tego dochodzi jeszcze
fakt,  ûe  jest  to w gruncie rzeczy
nauka   zabijania,  a  wedîug  mnie,
wîaônie  do  tego  nie  moûna zmusiê
czîowieka.   Niby  jest  tak,  ûe od
wojska   mogâ wykrëciê  sië  ludzie,
którym  religia  zabrania zabijania,
tyle,   ûe  z  takiego  czegoô  mogâ
skorzystaê    wszyscy,   tylko   nie
katolicy,   a  podobno  90%  naszego
spoîeczeïstwa  to  wîaônie  katolicy
(napisaîem  podobno,  bo jak poczyta
sië  magi, to wydaje sië, ûe jest to
raczej  10% :>).

  To jest bez sensu, bo w ten sposób
tak   jakby   prawnie  ustalono,  ûe
pacyfistâ   mogâ byê   tylko  ludzie
wyznajâcy  okreôlone  religie,  inne
niû     katolicka.      Ktoô    moûe
powiedzieê,  ûe  to caîe miganie sië
od wojska jest bez sensu, ûe w koïcu
jest  to nasz obowiâzek wobec kraju.
Brzmi to bardzo górnolotnie, ale dla
mnie  jest to po prostu gówno warte.
Wyglâda   na   to,  ûe  goôê,  który
skoïczyî ileô tam lat jest coô winny
swojemu  krajowi.   Kurwa,  co  jest
winny?   Dlaczego  ja czy ktokolwiek
inny  mam  straciê 1,5 roku z mojego
ûycia.   Co takiego daî mi ten kraj,
ûe mam byê mu coô winny.  Pieniâdze?
Na  pewno  nie.   Moje wyksztaîcenie
opîacili  drogo  moi  starzy,  przez
horrendalne  podatki,  wszystko inne
teû zostaîo  opîacone  z podatków, w
tym   armia,   wiëc  za  co  ja  mam
siedzieê   te  1,5  roku  na  jakimô
zadupiu.   Ja  uwaûam,  ûe  komu jak
komu,  ale  païstwu  to na pewno nie
jestem  nic winny.  Jeôli armia jest
utrzymywana z podatków, a ja muszë w
niej  sîuûyê,  to  pîacë za to jakby
dwa   razy.   Wprawdzie  te  podatki
pîacâ moi starzy, ale to nie znaczy,
ûe    jestem    coô winny   païstwu.
Wszystko  co  "dostaîem" od païstwa,
czyli     bezpîatnâ    szkoîë    (ta
bezpîatnoôê   to   teû   jest   taka
udawana,  bo  pokaûcie  mi szkoîë, w
której nie musicie nic pîaciê, ja do
swojej,  choê  nie  jest  to  szkoîa
spoîeczna,  za  darmo nie chodzë, no
ale  na  pewno  musiaîbym  pîaciê  o
wiele   wiëcej,   gdyby   buda   nie
dostawaîa    ûadnych    funduszy   z
budûetu),  opiekë  lekarskâ (tu taka
sama  sytuacja  jak  ze szkoîâ, niby
jest   bezpîatna,   ale...)  zostaîo
sîono  opîacone  i  jeôli jestem coô
komuô  winny,  to tylko moim starym,
którzy  wybulili kasë na to wszystko
w postaci podatków.

  Dobra,  zostawmy  to i zastanówcie
sië,  co païstwo od was dostanie jak
pójdziecie  do  syfu.   Wedîug  mnie
znowu jedno wielkie nic.  Czy bëdzie
jakiô  skutek tego, ûe przesiedzë te
1,5 roku na dupie?  Bo przecieû ktoô
kto  ma  taki stosunek do wojska jak
ja,  na  pewno  nie  bëdzie wzorowym
ûoînierzem.   Czyli  przejebië sobie
ten  okres,  niczego sië nie nauczë,
bo  mi  sië nie  chce, wiëc po co to
wszystko?   Nawet  jak  ktoô  chce i
jest aktywny w wojsku (jeôli to jest
w  ogóle  moûliwe)  to i tak to jest
chuja  warte.   Moûe ten ktoô nauczy
sië  czegoô  przez ten okres, ale co
dalej?     Powiedzmy,    ûe    wojna
wybuchnie  za  10  lat, czy ten ktoô
zdoîa  byê  wtedy dobrym ûoînierzem?
Wâtpië.   Wprawdzie  chyba  istniejâ
jakieô  pobory  na  krótszy czas, co
ileô  tam  lat, ale z tego co widzë,
to    wszyscy    traktujâ to    jako
gîupiâ zabawë    w   ûoînierzyki   i
migajâ sië  od  tego jak mogâ, czemu
sië  zresztâ nie dziwië, bo widzë to
na przykîadzie mojego starego.  Goôê
pracuje,  ma kupë spraw na gîowie, a
tu  przychodzi  pocztâ  text,  ûe na
ileô tam   dni   ma   iôê  do  woja.
Przecieû to jest kurwa ômieszne.

  Pozostaje  jeszcze  jedna  sprawa,
kto   wie   czy  nie  najwaûniejsza.
CBPieniâdze.CA   Przecieû  jak  pójde do
woja,  to przez 1,5 roku z pieniëdzy
païstwowych    armia    musi    mnie
utrzymywaê,  a jeôli zgodzicie sië z
tym  co  napisaîem  powyûej,  to ten
szmal sië po prostu marnuje.  To juû
lepiej   przeznaczyê   të  forsë  na
stworzenie  armii  zawodowej.   Mówi
sië,  ûe  nie mamy tyle szmalu, ûeby
utrzymaê  takâ armië,  ûe  musiaîaby
ona  byê mniejsza iloôciowo niû taka
armia jakâ mamy teraz.  Ja myôlë, ûe
i tak trzeba tworzyê takâ armië, czy
nie  lepiej za ten caîy szmal, który
marnuje sië w wojsku teraz, stworzyê
mniejsze,   ale  lepiej  wyszkolone,
bardziej  nowoczesne  wojsko.  Ale w
ten temat nie bëdë sië zagîëbiaî, bo
to  juû  jest  dobre dla expertów od
wojska,  a ja do takich na pewno nie
naleûë.

  To  by byîo tyle moich rozwaûaï na
temat  wojska i jego sensownoôci lub
raczej  jej  braku  (przynajmniej  w
takiej   formie  w  jakiej  jest  to
teraz).


 przyszîy dezerter:
FDCB
                 Ari of Scalaris