2HOficjalni dystrybutorzy/CTP FBCB Oficjalni dystrybutorzy FCCA Do napisania tego tekstu skīaniaīem siė juū od dīuūszego czasu, jednak teraz dopiero przelaīa siė we mnie gorycz. Po krótce - artek ten bėdzie o tak waūnej sprawie, jak oficjalni dystrybutorzy (tutaj skoncentrujė siė tylko na tych rozsyīajācych magazyny dyskowe) oraz o sensie oddawania tak waūnej roli w rėce ludzi nieodpowiednich (moim zdaniem). W numerze #11 Bigoza zajrzaīem z ciekawoōci do artykuīu CB "Official spreaders"CA i co tam zobaczyīem? Ano nic innego, jak jednego koncesjonowanego czīowieka - Qbė of Nah-kolor oraz wymagania - minimum 100 kontaktów, aby siė tam dostaź. Pusty ōmiech mnie ogarnāī, jak sobie pomyōlaīem o takim pierwszym lepszym zielonym scenowiczu (hi Qki), który dopiero rozpoczyna swā przygodė z lekturā periodyków i postanawia zapewniź sobie staīe i pewne śródīo dostawy ukochanego maga. Peīen zapaīu wysyīa wiėc dysk po, na przykīad numer #10 Bigoza. I co? I nic. Czeka miesiāc, czeka drugi, a tu chuj. Wreszczie po kwartale dostaje numer, powiedzmy #12 (najnowszy w chwili wysīania odpowiedzi). O co mi chodzi? CB Ano o to, ūe po jaki chuj powierzaź takie stanowisko jednemu kolesiowi, który jest realnā elitā i pierdoli odpisywanie do rzeszy nic nie znaczācych gostków, którzy sypnėli po kilka sīów do niego i proszā o maga.CA Facet ma te sto-coō tam kontaktów i dostatecznie maīo czasu, aby obsīuūyź wīasne (to w koļcu teū czīowiek i spaź musi), wiėc jeōli po np. kwartale znajdzie chwilkė luzu, to odpisze póīkilowym listem do kolesia, w którym wyraśnie zaznaczy, ūe "jest fajnie, cool, ūe wpadīeō z wizytā, ale lepiej do mnie wiėcej nie pisz". CB Osobiōcie nie lubiė Qby za to, ūe w ogóle jest, CAale to mój problem i nie zamierzam Wam, drodzy czytelnicy, zawracaź tym dupy. Zastanawiajace jest postėpowanie redaktorów naczelnych takich magazynów. Czy wymienienie tak znanego swappera stanowi niejakā nobilitacjė dla magazynu? Czy nie zastanawiali siė oni kiedykolwiek, ūe przeciėtny scenowicz prėdzej dostanie magazyn od sīabego (czytaj: majācego niewiele kontaktów) swappera, niū taka "elita" odpisze mu na list? Toū to godne poūaīowania. Ciekawe jest, ūe wyūej wymieniony Qba to official spreader kilku(nastu) czoīowych polskich magazynów. Mogė siė zaīoūyź, ūe jest wspaniaīy i gwarantuje szybkie rozejōcie siė produkcji, ale czy nie lepiej powierzyź dystrybucji kilku lokalnym swaperom, rozmieszczonym w róūnych czėōciach kraju, którzy utrzymujā liczbė kontaktów na rozsādnym poziomie i gwarantujā szybki odpis, nawet kompletnie zielonym? Dodatkowo wymienienie kilku ludzi stwarza im podstawy do rozwoju (nowe kontakty itd.). Ze swojej strony oferujė siebie jako spreadera na okrėg Pomorza Zachodniego i okolic. Ten artykuī jest krótki, ale sprawa w nim poruszona wydaje siė byź powaūna. Proszė, wiėc o ustosunkowanie siė do niej gīównych tuzów Bigoza, najlepiej w tym samym wydaniu. Z powaūaniem - FDCB Ctp / Venal ^ Get FCCA Postscriptum: Tak dla przykīadu - Bigoza #11, który oficjalnie ukazaī siė w obiegu 5 listopada 1995 miaīem juū osobiōcie w domu, przesīanego od mojego nieocenionego kontaktu dnia 2 listopada (thx Totem i tak trzymaj!!). Do dnia 5.XI dostaīo go juū ode mnie okoīo 20 osób. Ciekawe, czy piszāc do Qby, dostaībym (ktokolwiek z swapperów mego pokroju) Bigoza tak szybko. Radzė jeszcze raz powaūnie zastanowiź siė nad mojā propozycjā. Chcesz poswapiź, tudzieū dostaź najnowsze numery Bigoza i Gedana? Moūesz ōmiaīo waliź na adres: Ctp / Venal ^ Get Tomasz Wiōniewski ul.Szeroka 35 / 8 75 - 814 Koszalin Polska Jak zwykle odpowiedś gwarantowana!