2ESENSIBLE MASSACRE 2/CTP

   FCCA         Recenzja gry
       'FDCBSensible Massacre 2FCCA'


IO    FACAPewnego    piëknego      poranka
    przeglâdajâc sobie kolejny numer
    pisma 'Amiga   Action'  ujrzaîem
reklamë  gry  zatyîowanej  'Sensible
Massacre'.   Wyglâdaîo  to  caîkiem,
caîkiem.   Boisko  piîkarskie usiane
lejami po bombach, rozerwane kadîuby
ludzkie i temu podobne klimaty.  Tym
wiëksze  byîo moje zdziwienie, kiedy
kumpel  przyniósî mi drugâ czëôê tej
gry, zatytuîowanâ 'Sensible Massacre
2:  Bulldozer Butcher'.  Nie ma co -
tytuî    brzmi   zajebiôcie.    Czym
prëdzej  odpaliîem  i...   gwóúdú do
trumny.  Gorszej chaîy chyba jeszcze
nikt  nie  wydaî.  Ale po kolei.  Po
pierwsze  -  gra  ta jest napisana w
Amosie,  co  powoduje,  ûe  przy tak
niewielkich moûliwoôciach zajmuje aû
230  kilo  na  dysku.   Po  drugie -
rzadko  kiedy gra shareware olôniewa
czymô  gracza,  a  ta  opisywana nie
odbiega  od  normy.  Sens  gry  jest
bardzo   prosty.    Posuwamy   sobie
spychaczem   po   fragmencie  boiska
piîkarskiego      i      rozjeûdûamy
uciekajâcych w popîochu piîkarzyków.
Czasem z boku wyrwie jakiô przydupas
na motorze ( moûe to coach zespoîu ?
).   O  ile spotkanie z piîkarzykiem
nie  zabiera  wcale  energii ( prawy
wskaúnik  na  dole  ekranu ), o tyle
czoîowe  pierdolniëcie w coacha moûe
zdziebko    nadwâtliê   nasze   siîy
ûyciowe  (  czy spychacz moûe traciê
siîy  ?   >.   Nad  boiskiem czasami
pojawiajâ  sië wôcibscy dziennikarze
ukryci         pod        postaciami
spadochroniarzy,  którzy wyrwali sië
kontroli  lotów.   Nie moûna takiego
upolowaê,    wiëc    najlepiej    go
ustrzeliê  ( prawy przycisk myszy >.
Strzelamy   atomowâ   odmianâ  piîki
noûnej.   Poruszajâc  sië  po boisku
moûemy    zbieraê    bonusy,   czyli
róûnokolorowe   piîki   noûne.   Nie
wolno  wjechaê  na dynamit, poniewaû
spychacz    to    nie    transporter
opancerzony.   Co piëê poziomów mamy
szansë    na   uzupeînienie   swojej
energii  do peîna ( piîka czerwona )
lub   magazynka  (  piîka  jasna  ).
Grafika  w grze jest sîaba, a przede
wzystkim      jest     jej     maîo.
POszczególne  plansze  róûniâ sië od
siebie  tylko  kolorem  nawierzchni.
Caîoôci   towarzyszâ   adekwatne  do
pojebanej   gry   odgîosy  natury  (
pierdzenia,    bekania,    rzyganie,
gwizdy, trzaski, odgîosy rozjebanego
motoru    oraz   piekielne   wrzaski
poszkodowanych    ).     Dúwiëk   to
najmocniejszy    punkt    tej   gry.
Podsumowujâc - gra ta nie warta jest
ôwieczki.    Autor   miaî  zajebisty
pomysî,  ale spierdoliî go lamerskim
wykonaniem.  Co  tu  duûo kryê - syf
jak  beret,  jak  ktoô juû wczeôniej
powiedziaî.


  CC Z pozdrowieniami z frontu walki z
pojebanymi  grami Wasz nieustraszony
jebacz styków
     CBFB           CTP

FCCC  P.S. CA  Jeôli ta gra cië interesuje
(??)  i chcesz  jâ  mieê to  pisz na
adres:

         Tomasz Wiôniewski
          ul. Szeroka 35/8
          75-814 Koszalin
