Częőç duţo dalsza... Cuda róţne się dziejć na tym boţym őwiecie A poza tym nie wiem czy wy takţe wiecie Ten kto daje a potem odbiera niewczeőnie... Gdzie się poniewiera ? No pewnie, ţe w piekle ! Fakt to fakt i Bóg mi őwiadkiem ! Tu na koőcielnego popatrzyî ukradkiem. Ten skinćî, ţe dobrze toteţ ksićdz znów prawi... Jest zmarîa czy nie ma. On tę mszę odprawi. Ludzie choç szemrajćc, kiwajć gîowami Zamęt jakiő się zaczćî pomiędzy babami. Ale cóţ. Ksićdz chce dobrze pewnie. On na pewno nad zmarîć zapîakaîby rzewnie. Tak ci to dnia tego dysputę skończono. Ludzie się ustawili trumnę wyniesiono. Nosicile z zakîadu co sobie podpili Trumnę lekkć, kurs krótki szeptajćc chwalili. Musicie bowiem wiedzieç publiko wesoîa; Babula niedaleko miaîa do koőcioîa. Tymczasem szyk gotów. Juţ się ustawili. Ksićdz pouczaî babiny. Te coő tam kwiliîy... I ruszyîa kolumna ludzi w czarnych strojach. Babki się zestrajaîy by piaç o anioîach. Jedna, ta co najstarsza zwrotkę dyktowaîa Reszta razem z rodzinć sîowa powtarzaîa. Idćc z księdzem na czele i koőcielnym w dali, Niosćc pustć trumnę ku koőcioîu zmierzali... A przy chatce, chatynce juţ nikogo nie ma. Tylko w mercu kierowca cicho sobie drzemaî... A co przy koőciele ? Tam ludzi niewiele. Dla ciţby, pospólstwa... pogrzeb - ewenement. Więc juţ wypatrujć czy îysiny nie ma Tak, juţ sîychaç Gieni peany do nieba. Tedy się spostrzegli na proboszcza glacę Co ,jak juţ pisaîem, niby zîotć tacę Sîońce okraszaîo. Pod nić oczka chytre I spojrzenie pijackie. Choç zamglone, bystre. To okraszaî nochal purpurć bîękitnć Dalej w ustach otwartych zîote zęby bîysnć Warga z doîu zwisa (powagi dodaje). Z jamy oddech z procentem. Cięţko pasterz ziaje. A te wszystkie ozdoby. A te wszystkie organy. W twarz nalanć wprawione niczym obraz do ramy. Tu policzki nadęte co pęczniejć gdy gada A na szyję zwalistć pięç podbródków opada. A gdy bliţej podejdzie to zobaczy te kliny Co w sutannie sć wszyte z wytartej tkaniny Spytasz po co czîowieku ta robota marna Bo nasz proboszcz wyglćda jak kobieta cięţarna... Lecz przerwiemy te próţne kreatury opisy Bo oto nadchodzi nasz bohater îysy. Kondukt dotarî na miejsce swego przeznaczenia Proboszcz zniknćî gdzieő nagle ţćdny orzeűwienia Juţ się kondukt rozsypaî, babiny plotkujć Juţ czekajć pasterza, coő tam pokazujć A w chatynce babuli coő trzeszczeç zaczęîo Jęczy, strzela, miga. Wtem wiatrem zadęîo... A tu wtenczas proboszcz piî chaustem serwatkę Katecheta nań patrzyî rozwićzujćc "SWATKĘ" - A rano to się piîo na rumie winiaki Őliwowicę z Wiőniówkć i francuskie koniaki... Proboszcz nie miaî gîowy do myőlenia teraz Szukaî bowiem kazania na temat premiera... Jako, ţe mu wnet wpadîo do serwatki szklanki Wzićî pierwsze jak leci. "Problemy skrobanki..." Wzićî kazanie i jescze od ogîoszeń kartki Na odchodnym pocićgnćî spory îyk serwatki. Gdy tak leciaî odprawiaç poőród bab harmideru... Szofer poczuî na sobie lufę rewolweru... CDN... Objaőnienia : - zwyczaj zbierania się nocć i őpiewania zmarîemu pieőni reli- gijnych jest szeroko znany i uprawiany na wsiach tudzieţ w miasteczkach - "stypowa" (od "stypy") Tu, msza za zmarîć - "Maryőka" to po prostu 20000 zî ( analogicznie : "Szopen" to 5000zî ) - Babiny... To na wsiach nagminne. Sam znam kilka takich co uwielbiajć chodziç na wszelkie pogrzeby.Sć juţ nawet etatowe i pîatne, co dyktujć zwrotki które reszta őpiewnie powtarza. Z tymi kobiecinami nie moţna porozmawiaç na inny temat niţ őmierç. Zacznć cię zaraz zanudzaç o tym,ţe juţ majć wszystko do trumny wyprane i gdzie majć buty w szafie oraz ţe juţ niedîugo zabierajć się z tego őwiata... - Oddech z procentem... Jak się ma taki oddech to lepiej nie naraţaç się na dmuchanie w balonik ( probierz ) - kliny...Kliny wszywa się czasem do spodni jeţeli sć one zbyt wćskie. Sć to trójkćtne (lub w kszt. rombu) kawaîki tkaniny, które umieszcza się w miejscu szwów... - "SWATKA" to pewien rodzaj krzyţówki,która polega na kojarze- niu odpowiadajćcych sobie częőci zdania lub teţ kojarzenia jakichő pojęç itd. - Serwatka natomiast to taki pîyn dobry na kaca. Jest on pro- duktem ubocznym procesu wytwarzania sera. Ser otrzymujemy przez gotowanie bardzo zsiadîego juţ mleka. Następnie trzeba ten ser ostudziç i odcedziç. To co się odcedzi to wîaőnie jest serwatka... Więcej grzechów nie pamiętam. Wybaczcie mi drodzy parafianie niektóre pseudoarchaizmy lecz jest to ballada pseudostylizowana na ludowawć balladę poczćtkowego okresu romantyzmu gdzie znacz- nć rolę odgrywa ludowoőç i bajania. Trzeba pamiętaç,ţe zwycięţa zawsze dobro ( i przyJAŰŃ naszego wielkiego czerwonego w ciapki brata, protektora i obrońcy ). AMEN +++ Cionk dalsy nastompi... (Au! Nie na nogę durniu!!!) Dixan05 / GRACE PL