Przez zadymiony korytarz przeleciaî z prędkoőcić dűwięku wó- zek sanitarny z przywićzanym do niego kompletem choinkowym i sztangć kieîbasy z wędzonych dorszy oraz powiewajćcć na szczy- cie flagć Malezji.W miarę normalna juţ salowa zatrzepotaîa swy- mi dîugimi i pomiętymi skrzydîami podfruwajćc z wdziękiem do pojemnika na brudnć bieliznę. - Doktorze Khashinsky - szepnęîa do pojemnika z bieliznć -czas wstawaç !!! Poród ! To ta Haręţlak...z Bystrej. No... ta co ma córkę Ilonę. - Wstawaj kretynie szpakami karmiony !!! - krzyknęîa tym razem - na drugi raz zostanie ci tylko wyborowa.Spirytu ani póî litra nie dostaniesz !!! Wstawaj idioto ! Ona tam rodzi !!! Będziesz potrzebny przy chrzcinach !!! Z pojemnika dobiegî chwiejny gîos... - Ja..akaa wy..HEP!.borowa. Co wy mi tu e..he.e..dzieç!.. HEP! eeaaaaaAAaaAAhhh... HEP! Roooo...oozkashhh...eh ...eh tfu! Herr Professor...to jest nie... e...Sturmbahnfuhrer!!!! Padam do nó- ţek! Jaaarossssîaw... do nogi!! Sîuuu...HEP..ţyç!!!...(kaszel) ...Kootku... wiesz przecieţ, ţe koo...ch..am tyyy...lkh..h.HEP! ...ooo ciebie ale dziő jest woooo....HEP.HEP!!! (kaszel gruűli- ka) sooboo...o..ta..- i nagle - Co? Gdzie?!! Spadaj szczotko do komarów !!! Ooooodlot !!!! 1...2...3...4 START ! Pojemnik stanćî dęba, zarţaî jak mlody ogier kiedy go prowa- dzć do pokrycia jakiejő przystojnej,atrakcyjnej klaczy,zadymiîo w powietrzu rozlegî się przecićgŁy őwist i czuç byîo palonym omletem z dodatkiem benzyny E94. Pojemnik uruchomiî silniki fo- tonowe,puőciî hamulce i... zniknćî. (tak, tak... prędkoőç őwia- tîa to nie byle co ) Khashinsky byî juţ przygotowany do zabiegu. Miaî na gîowie zasîonę do spawania metali toksycznych, na rękach rękawice bok- serskie. Spodni doktorek nie posiadaî jako takich,zawinięty byî więc w wysokiej jakoőci papier toaletowy firmy BULLSHIT INDU- STRIES INTERNATIONAL. Tu i ówdzie przylepione byîy do doktorka pieluchy i majtochy z pojemnika na brudnć bieliznę, zapach byî wspaniaîy !!! Ach jeszcze buty... no tak buty... Doktorek miaî na poplamionych kaîem niemowlćt stopach prozaiczne gumowe ja- ponki "Made in Hungary". Jiiiiiiiiii !!!!!!.... (wîaőnie dojechaî wózek. Niestety juţ bez kieîbasy ale nadal z kompletem choinkowym i flagć ). Pielę- gniarka (First pilot of this vehicle) w stroju Napoleona Bona- parte krzyczaîa do uczennicy z gitarć na gęsiej szyi ( CO-pilot of vehicle ) : - Ile razy ci mam mówiç ţeby mu nie dawaç caîej kieîbasy na raz! Zeţarî wszystko i ţeby teraz wróciî trzeba go będzie kar- miç kukurydzć na gorćco !!! Miejmy nadzieję - dodaîa Pielę- gniarka - ţe nie zachce mu się robiç siesty bo będziemy tu sie- dzieç do jutra !!! - Ojojoj !!! przestań stara prukwo ! - odgryzîa się uczennica, cicho puszczajćc bćka - powiedziaî,ţe nie pojedzie dalej jezeli nie dam mu caîej kieîbasy a w dodatku juţ się nam nigdy nie da wydoiç !!! - dodaîa spokojniej. W tym momencie wózek beknćî, przecićgnćî się, przewróciî na prawy bok i zaczćî gîoőno chrapaç. Pielęgniarka z uczennicć spadîy z hukiem z tegoţ i przeleciaîy przez przegniîć podîogę piętro niţej. Doktorek widzćc co się dzieje wyjćî z zielonych zębów wykaîaczkę i wykonaî nić nieznaczny ruch... Sala wyglćda- îa jak szpital przyszîoőci z filmów science-fiction.Jasno,czy- sto, estetycznie i wszystko w zasięgu ręki... W samć porę! Wîa- őnie zaczynaî się ten naj... naj... najwaţniejszy moment porodu przyszîego geniuszu, który miaî pîodziç chomice, gotowaç lody, wstrzymywaç... Nie, nie, nie mocz !!! Ziemię a ruszyç Sîońce... Miaî w ubikacji rozwićzywaç zadania algebraiczne, jeőç księgi wieczyste a w ogóle szaleç i rwaç wîosy z îysej od tej zabój- czej mćdroőci paîy... Miaî robiç jeszcze wiele cudownych rzeczy mogćcych zbawiç ludzkoőç...Miaî ale... Dzingol dochodziî wîaőnie do szczytu swojej nikćdańskiej frustracji. Chlipaî sobie pod dziobem a na drogę spadaîy gęste, ţóîte îzy i wypalaîy dziury w perskich dywanach. Wtem na dymić- cym perskim dywanie ukazaî się maîy chîopczyk ubrany w plakat Samanthy Fox.Chîopczyk gîoőno lizaî wielkiego lizaka i przyglć- daî się Dzingolowi z nieukrywanć pogardć. Zadarî pomarańczowy nosek do góry i co siî we wszystkich siedmiu pîucach krzyknćî : - PEDAÎ MAJTKI SPRZEDAÎ !!! Co tam tak siedzisz ty parszywe nasienie z Saturna ? Matka cię więcej nie miaîa ?!? 2 B Continued