AMIGA i PC No i czego spodziewaîeô sië Szanowny Czytelniku? Ûe bëdë próbowaî porównaê kupë zîomu do naszego cacka?... Nigdy! Wszelkie komentarze sâ zbëdne i nigdy nie bëdë próbowaî porównaê peceta do Amigi. Dlaczego? Poniewaû nie chcë ubliûaê Przenajôwiëtszej... W tym artykule chciaîbym pokazaê mojâ opinië na temat dalszego zûycia z jednym z cudów ôwiata - Amigâ. 'Commodore trupem!!!!! ' rzekîo kilku baîwanów, a na twarzy pecetowców rozkwitî uômiech. Ukazali swe ôliczne pozbawione zëbów dziâsîa, które stracili na swoich kamiennych tabliczkach imitujâcych dyskietkë. No i co z tego?! Amiga nadal ûyje, jeôli nie u Was, to u mnie i bëdë przy Niej trwaî do koïca. Przyznam, ûe poniosîa mnie fala lekkiego przeraûenia tâ wieôciâ. W gîowie zaczëîy sië snuê plany, co do inwestycji w (uwaga! padnij!) peceta. Poszedîem do domu dosyê przygnëbiony, usiadîem, wîâczyîem komputer. Zapuôciîem sië w gîâb Real'a. W tle râbnâîem moduî (kolejno: XTD, Scorpik, Jester, Dreamer, TCD...). Trzasnâîem w reset, wrzuciîem Amos'a...reset, Protracker'a-reset, Agusië (mój skrót od Deluxe Paint (AGA)) reset, dalej na warsztat poszîy wszelkie dema, grafiki, muzyczki, animacje..., a byîo tego. Patrzë na zegarek... 2.00... jeszcze wczeônie... oparîem sië wygodnie... dumam... i wspominam moje pierwsze spotkanie z Amigâ, niedospane nocki..., przesiedzone dni przed ekranem monitora... Rzuciîem okiem na pudeîko z ponad 100 dyskietkami i pomyôlaîem, ûe gdyby teraz odciëto mnie od kolegów, sklepów komputerowych, sceny, to caîe moje oprogramowanie sîuûyîo by mi jeszcze przez dîugi okres czasu, a pomyôleê ile jest jeszcze programów, których nie posiadam w swojej kolekcji. Wkrótce planowaîem powiëkszyê konfiguracjë o dalsze czëôci (duûej pojemnoôci twardziel, fast, koprocesor...), jednak wielu zadaîo mi pytanie: 'Czy dobrze inwestujë, czy nie wyrzucam pieniëdzy w bîoto? A ja odpowiadam z uômiechem: 'Amiga rules even if Commodore dead! Nie jestem ûadnym wyjadaczem chleba, asembler jest dla mnie narazie ciemnâ stronâ programowania, ale takûe nie jestem kociambrem. Przy Amidze zostanâ ci, którzy Jâ kochajâ, a tymi ludúmi na pewno nie sâ zwykli gracze czy lamerzy. Ludzie, którzy kochajâ Amigë, to ludzie, którzy poznajâ Jej wnëtrze (mam na myôli koderów). Jednak jest wôród nich grupa cwaniaczków i zarozumialców, którzy myôlâ, ûe zjedli wszystkie rozumy ôwiata. 'Amiga jest za wolna'-twierdzâ-'Tego nie zrobi sië na Motorolli' A wedîug mnie to sâ najwiëksze êmoki, jakich dotâd spotkaîem, bo cóû znaczy sîowo 'niemoûliwe' dla prawdziwego kodera. Czyû nie tak?... Co do dúwiëku. Amiga, jak wiemy, ma tylko 4 kanaîy, no cóû do 16 bitów jeszcze Jej trochë brakuje, ale myôlë, ûe caîy kunszt artysty-muzyka polega na tworzeniu piëkna z prymitywu, bo przecieû rzeczy genialne powstajâ z prostych, banalnych, przestarzaîych pomysîów... Grafika...no! tu moûna poszaleê, jeûeli ktoô twierdzi inaczej, to bolejë nad jego ôlepotâ i przez litoôê nie podam mu rëki, aby wyrwaê go ciemnoôci. Postëp i technika... Na rynek wchodzi coraz wiëcej nowych komputerów i tylko dziwak pozostaîby przy starym sprzëcie, ale Amiga swojâ konstrukcjâ i elastycznoôciâ jest komputerem wystarczajâcym jeszcze na kilka lat (mowa o A1200). Natomiast A4000 jest komputerem, który zalicza sië do najlepszych na ôwiecie. Jest to komputer o otwartej architekturze i nie widzë problemu, aby w miarë upîywu lat i rozwoju techniki wymieniaê pîytë gîównâ. Jednym minusem dla Amigi, to to, ûe standardem dla producentów oprogramowania na Amigë jest A500 z 1MB, no teraz to juû w zasadzie A1200 z 2MB, ale to i tak maîo. Proszë wyobraúcie sobie grë specjalnie na A4000 (mamo!!! jakie symulacje, przygodówki, DOOM'o lepsze nawalanki.......................itd.) a nie wspomnë o programach uûytkowych. No, pecet przeszedîby do historii, jako bîëdne ogniwo ewolucji, nawet smród nie zostaîby po nim i jego zadufanych w sobie uûytkownikach. Niestety pecetowcy przypadkowo wpadli na ten pomysî wczeônie. W tej krainie ciemnoôci, pîaczu i zgrzytania zëbami nikt nie oglâda sië w tej chwili za 386 lub juû nawet 486SX. Amigowcy! Bracia! (i Siostry!) nie bójmy sië inwestycji w ten wspamiaîy komputer to Wam - Szanowni Czytelnicy radzë. DAN/Soldiers and Flowers Ps. To, co napisaîem powyûej nie ôwiadczy o tym, ûe nie potrafië uszanowaê jakichkolwiek upodobaï. Nie potëpiam takûe tych, którzy rezygnujâ z Amigi czy sâ ôlepo zakochani w blaszakach. (po prostu jest mi ich ûal) Ps2. Jest tylko jedna rzecz, której sië obawiam. Mianowicie, gdy zostanie definitywnie zatrzymana produkcja Amig i u mnie, przy mojej Kochanej Amisi coô nie daj Boûe wysiâdzie, i nie znajdë serwisu do naprawy, to pozostanie mi nic innego, jak (sznur) usiâôê i pîakaê...