A Cyk na tacë i masz Ducha/Ronsia ² CYK NA TACË I MASZ DUCHA. ³ xXxXxXxXxXxXxXxXxXxXxXxXxXx ¹ Wraz z nadejôciem wiosny do licznych parafii przybywa biskup, by udzieliê dobrym parafianom sakramentu bierzmowania. Normalny rytm ûycia parafialnego oûywia sië wtedy i podnosi skala Dobra i Zîa. ² Z powodu rozlegîoôci diecezji biskupi nie zdâûâ kaûdego roku bierzmowaê po wszystkich parafiach, co ich bardzo niepokoi, gdyû wiadomo - uwiodâ mniej naiwnych owieczek. Dobrych i tych zîych. Subiektywizm etyczny twierdzi bowiem, ûe jeôli owieczka posiada cechë dobra lub cechë zîa, to posiada jâ w zaleûnoôci od jakiegoô podmiotu. Konkretnie - biletu emitowanego przez Narodowy Bank Polski. Wiadomo - Dobra owieczka posiada wiele takich biletów, Zîa ich nie posiada, albo posiada i skâpi. Bez tego lub podobnego podmiotu owieczka nie byîaby ani dobra, ani zîa. Przyjemnoôê biskupa nie miaîaby wartoôci dodatniej ani przykroôê wartoôci ujemnej. ¹ Tego rodzaju rozwaûania prowadzâ do uznania, ûe biskup przybywajâcy do parafii na bierzmowanie, nie przybywa z próûnymi rëkami. Niesie w nich pustâ tacë. Liczy - i sîusznie - ûe taca ta zapeîni sië. Takie obliczenia sâ zupeînie proste i wcale nie sâ nowe, gdyû Koôcióî Katolicki specjalizuje sië w takiej matematyce od setek lat. ² Poza tym, bierzmowanie wyposaûa owieczkë w dary Ducha. Ono sprawia, ûe bierzmowany staje sië jednym z tych, którzy ujrzâ Ôwiatîoôê. Duch jednak na tym darze nie poprzestaje. Daje jeszcze siedem innych: mâdroôê, rozum, radë, mëstwo, wiedzë, poboûnoôê, bojaúï. ¹ Zwykîy czîowiek moûe o tych cechach pomarzyê. W zwykîym czîowieku nie mieszka Duch wraz z Ojcem i Synem. Gdzie dopiero sam pan biskup zbliûy sië do takiego. ² Nic nie szkodzi, ûe Ducha otrzymaî bierzmowany juû na chrzcie, podobno ôwietym. Bierzmowanie jest dalszym etapem ciâgîoôci i rozwoju procesu uôwiëcania. To dîugi i bolesny proces, wiëc nie kaûdy decyduje sië poddaê sië zabiegowi. Nikt teû nie udowodniî, ûe ôwiëtoôê jest Dobra. Istnieje bowiem jakaô powszechna natura wszystkich istot ôwiadomych, ûe istniejâ wspólne wszystkim jednostkom potrzeby i pragnienia lub uczucia albo sâdy. Fakty nie potwierdzajâ jednak tej powszechnoôci. I powszechnoôê ta nie jest wcale potrzebna do wyjaônienia subiektywnej natury Dobra i Zîa. Wystarczy, ûe w îonie jakiejô grupy spoîecznej wiëkszoôê wydaje jakiô sâd, wystarcza, ûe coô odpowiada wiëkszoôci. I to wîaônie jest Dobre. ¹ Gdybyôcie mieli jakieô wâtpliwoôci, wejdúcie (tylko wytrzyjcie buty) w kontakt z ksiëdzem uczâcym religii, który po otrzymaniu od was "co îaska" (bez tego nie bëdzie z wami gadaî) wyjaôni w sposób bez wâtpienia wyczerpujâcy interesujâce was kwestie. ² Za zupeînâ darmochë ³ RONSIA ¶