E CZASY/CHRIS ˛ Stare dobre czasy ł =================== ą Przenieőmy się do czasów gdy sîowo komputer kojarzyîo się ze szczytem technologii i marzeń. Do czasów kiedy w Pentagonie uţywano kaset szpulowych do przechowywania danych i kiedy coder byî bogiem. Tak, to byîy wspaniaîe czasy, pamiętam jak z kumplem sidziaîem przy Spektrusiu i sîuchaîem wspaniaîego dűwięku bezbîędnie wgrywajćcego się programu. Jak to wyglćdaîo? A więc w őrodku byî maîy ekran, a na zewnćtrz ramka, po której lataîy paski (trochę podobne do rozpakowujćcego się Powerpakera, ale to nie to samo), a z gîoőniczka wydobywaî się dűwięk o róţnej tonacji (bardzo przyjemny). Przy wgrywaniu, kopiowaniu itp. nie wolno byîo wîćczaç őwiatîa nie mówićc juţ o czymő takim jak odkurzacz. Oczywiőcie w czasie kopiowania nie wolno byîo krzyczeç, stukaç ani tupaç. Ten popularny komputer posiadaî zaledwie 48 Kb Ram, jednak jak na tamte czasy byîo to sporo. W Bajtku (jedynej gazecie komputerowej w tamtym czasie) byîy listingi programów do ZX 81. Ten maîy komputer posiadaî zaledwie 1 Kb RAM !!! I byîy na nim gry. Ciekawe jak oni to robili? Przecieţ pamięç ekranu textowego zajmuje min. 1 Kb. Potem nastaîy czasy Commodore, czyli wspaniaîy dűwiek na aţ trzech kanaîach, super kolory i grafika. Pojawiîy się pierwsze stacje ma Commodore i dochodziîy sîuchy o tajemniczym urzćdzeniu zwanym twardym dyskiem na IBM'a. Tak to byî znaczny skok technologiczny, ale dalej podstawć byîy kasety, a asembler byî cićgle niezgîębiony (mapa pamięci i podręczniki byîy wyîćcznie po angielsku). Coő takiego jak grupy nie istniaîo. Kaţdy kto umiaî asembler byî teţ grafikiem i muzykiem (swaperów wtedy praktycznie nie byîo, byîa tylko gieîda i koledzy). Byîy oczywiőcie demka. Na ekranie ukazywaî się napis (najczęőciej Xywa tego kto je zrobiî), w dole leciaî scroll 8x8, a czasami jakieő inne bajerki. Prawdziwym hitem byîo pewne czeskie demko w którym pokazywaîy się róţne kreski i ukîadaîy się w róţne wzory, ale to sć juţ inne czasy, czasy AY'a. Czasy AY'a. AY byî to specjalny interfejs do Spectruma który wydawaî wspaniaîe dűwięki na aţ czterech kanaîach! Wtedy pojawiîy się teţ pierwsze Amigi. Dorwaîem kasetę z Amigowymi muzyczkami i puszczaîem na okrćgîo (ach ten wspaniaîy dűwięk tîuczonego szkîa). Wkrótce przesiadîem się na Amigę, ale przedtem przeţyîem jeszcze wiele wspaniaîych chwil z moim C-64. Zawsze będę mile wspominaç te czasy. Tak, wîaőnie sobie piszę na mojej Amidze 1200 ze skromnym 2 Mb, sîuchajćc niewielkiego moduîu 289 Kb z syntezć mowy, z boku stacja formatuje dyskietkę, a obok mruga led, znajomy znak, ţe Powerpacker nadal pakuje to diabelne intro. Ps. Zaőwiadczam wîasnć gîowć, ţe to nie sć majaczenia chorego umysîu, jeţeli nie wierzycie zapytajcie się tych starszych ludzi ze sceny, oni na pewno będć pamiętali... ł Chris ¶