Znalazƒem si‚ w jednostce dla pocz€tkuj€cych legionist…w. Jak okre†liƒ ƒaman€ angielszczyzn€ jaki† go† w ciekawym mundurze jeste†my g…wnem, staniemy si‚ dopiero po szkoleniu godni miana czƒowieka honoru. W obozie byƒo nas wielu, nawet spotkali†my 5 rodak…w, podobnie jak my szykali tutaj przyg…d i mocnych wra‡e„. Caƒy dzie„ mieli†my si‚ uczy kodeksu legionisty, przemieszanego z czoƒganiem we wszystkich mo‡liwych pozycjach, ponadto chwile odpoczynku, tak tu okre†la si‚ miano wicze„ walki wr‚cz. Tak te‡ si‚ staƒo ku uciesze dozoruj€cych instruktor…w. W ich oczach dopiero mogli†my si‚ dopatrzy sadystycznych opiekun…w, kt…rzy pokazywali nam jak przetrwa to piekƒo. Jak zosta nieugi‚tym. Trzy miesi€ce przeszkolenia... Kilku popeƒniƒo modny tytaj spos…b ukrucenia sobie tego piekƒa, zabawa z broni€ i kilka gram oƒowiu w m…zgu. Takich nazywano tu mi‚czakami. Wyka„czano ich psychicznie. W sumie szkolenie opieraƒo si‚ na kilku podstawowych metodach, byƒy nimi: 1. Nauka obycia si‚ z broni€, rozbieranie (tylko w ciemno†ciach) broni na czynniki pierwsze, strzelanie (liczyƒy si‚ tylko 10). 2. Sztuka przetrwania w trudnych warunkach, czyli marsze przez pustyni‚ w 10 osobowych grupach z peƒnym ekwipunkiem (70 kg) na czas. 3. Walki wr‚cz na wszystkie mo‡liwe sposoby (tylko techniki maj€ce skutek jak najbardziej trwaƒy, czyli wszystko co przynosi †mier). 4. Obycie z technik€: red pointy, laserowe wskaˆniki celu, lunety snajperskie, nauka prowadzenia sprz‚tu wojskowego (†migƒowiec, czoƒg, wyrzutnia rakiet). 5. Taktyka prowadzenia dziaƒa„ wojennych, alpinistyka, przeprawy, desant. Trzy miesi€ce prawdziwego piekƒa. W walce wr‚cz nie byƒo ‡adnych kole‡e„skich przepychanek, walczyƒe† z wrogiem wi‚c miaƒa si‚ la krew, je‡eli byƒo jej za maƒo to krew zaczynaƒa la si‚ z ciebie, oczywi†cie dzi‚ki pomocy instruktora, kt…ry w ten spos…b pokazywaƒ na tobie prawdziw€ skuteczno† danej techniki. Wi‚c chƒopaki kasowali swoje ryje, ‡eby nie sta si‚ kr…liczkiem do†wiadczalnym. Nie byƒo ‡adnej gadki... albo ty, albo on... Sztuka przetrwania obfitowaƒa w prosty, do granicy mo‡liwo†ci fizycznych bieg z ekwipunkiem na czas. Nie nad€‡aj€cych za grup€ w swoje r€czki braƒ instruktor dozoru, chƒopaki pluli krwi€, ‡ygali, ale biegli, wiedzieli, ‡e nikt nie b‚dzie si‚ z nimi pie†ciƒ. Zgubienie takiego sp…ˆnialskiego nie dawaƒo mu ‡adnych szans prze‡ycia. Dlatego (szczeg…lnie na pocz€tku) cz‚sto zdarzaƒo si‚, ‡e dru‡yny patroluj€ce pustyni‚ przywoziƒy ciaƒa takich sp…ˆnialskich. Cz‚sto w nocy oficerowie dy‡urni urz€dzali sobie zabaw‚, polegaƒa ona na wprawnym zawi€zaniu namiotu danej dru‡yny i wrzuceniu przez okienko pojemnika z gazem ƒzawi€cym. Kadeci wili si‚ w takim namiocie nie mog€c znaleˆ drogi ucieczki, podczas gdy kadra wiƒa si‚ w konwulsyjnym †miechu z bezradnych kadet…w. Alpinistyka obfitowaƒa w r…‡nego rodzaju dodatki w stylu kr…tkiego AAAAA!!! i instruktorskiego: A NIE MŽWIŒEM GNOJOWI, EBY UWAAŒ... Raz w miesi€cu dostawali†my troch‚ wolnego. Mo‡na byƒo si‚ umy i... Przyje‡d‡aƒy panienki (dziwki). Rozdzielano kondony a potem wiadomo. Oczywi†cie swoje ‡€dze zaspakajaƒa najpierw kadra, potem takie g…wno jak my. Ale taki odpoczynek byƒ tylko raz w miesi€cu, reszta to sam trening praktyczny. Nikt tu z tob€ si‚ nie pie†ciƒ, nikt nie przejmowaƒ si‚ twoim losem, byƒe† tylko numerem, kt…ry mo‡na wykre†li z listy i po krzyku. Nie ‡aƒowano ci tylko czarnego foliowego worka, cho cz‚sto nie odnajdywano ciaƒ. Jeden bƒ€d i otrzymywaƒe† takie syntetyczne M-1. Nie byƒo lito†ci. Po tych 3 miesi€cach zaproponowano mi pozostanie w legii, przydziaƒ do garnizonu gdzie† w spokojnej Francji, obywatelstwo, wikt i szmal. Dlaczego nie zostaƒem??? Tego nie wiem. Ale my†l‚, ‡e wspomnienia wystarcz€. Czasami mi tego brakuje, ale... Wol‚ uroki polskiego krajobrazu a nie smak potu i piasku w ustach. Prawd‚ powiedziawszy nie byƒo tak ˆle, mo‡na byƒo si‚ przyzwyczai, albo... ZDECHN‰Š. Pisantus z opowiadantus kumplantus... TRACTOR / Status O.K.