Work -- ˝ąUFOľ° -- - ˛ Pewnie znowu ktoő się wygîupia, albo jakieő bzdury o zielonych ludzikach z przydîugimi worami i antenkami zamiast czuîków ° - pomyőlaîeő sobie pewnie drogi czytelniku, kiedy zobaczyîeő ten idiotyczny tytuî w menu tegoţ zinu. Otóţ nie. Tym razem będzie to artykuî na temat Unknown Flying Objects i to artykuî powaţny, starajćcy się podejőç do sprawy trzeűwo (no, moţe po jednym piwie..) i bez uprzedzeń. Jeőli po przeczytaniu powyţszego zdania pomyőlaîeő sobie, ţe te dupki od Hujozy zupeînie zbzikowaîy i ţe nie ma sensu zajmowaç się czymő takim, jak fruwajćce podstawki pod filiţanki, to lepiej od razu wyjdű z tego artykuîu, bo i tak nic do ciebie nie dotrze. -˛ Jesteő tu jeszcze? No to dobrze, bo juţ myőlaîem, ţe wszyscy sobie pójdć.° Najpierw wyjaőnię Ci, co taki ciul jak Ja, robi w takiej pierdolniętej gazecie, jak Hujoza. Tak się na moje nieszczęőcie zîoţyîo, ţe ten capek, co to wszystko zakodowaî, jest jednym z moich kumpli i to on mnie do tego namówiî. Z góry oőwiadczam równieţ, ţe wszystko to, co przeczytasz poniţej, jest na mojć odpowiedzialnoőç i ţe inni twórcy Hujozy nie majć z UFO nic wspólnego(to tak na wszelki wypadek, ţeby póűniej nie lataîy za nimi po gieîdzie jakieő nomen omen dyski). Na szczęőcie nie mam nawet Amigi i wiem o niej tylko tyle, ţe jedynymi rzeczami îćczćcymi Jć z UFO sć dyski, wprawdzie nie latajćce, chociaţ czasami... Niniejszy tekst jest pierwszć częőcić cyklu na tematy UFOpochodne i (jeţeli doţyję, Hujoza będzie się dalej ukazywaç) postaram się poszeţyç trochę twojć wiedzę w tym zakresie i uchroniç twój mózgopodobny organ od caîkowitego zakodowacenia. Obiegowo wiedza na temat UFO jest mniej więcej taka: gdzieő, kiedyő, ktoő zobaczyî coő na niebie i od razu zrobiî z tego aferę, ţe zobaczyî przybyszów z kosmosu, Marsjan i temu podobne bzdury. Potem, ţe moţe jeszcze jakiő wariat twierdziî, ţe przyleciaîo do niego UFO, wyszîy z niego maîe zielone ludziki, zabraîy go(tego wariata) na pokîad i przeprowadzaîy na nim róţne eksperymenty, badania medyczne, albo,ţe(jeszcze lepiej!) ktoő tam od dîuţszego czasu kontaktuje się z jakćő cywilizacjć pozaziemskć, która zrobiîa go swoim prorokiem. Poza tym powszechnie uwaţa sie, ţe wszyscy UFOlodzy to naiwni wariaci, którzy dajć sobie wszystko wmówiç, albo po prostu faîszerze, którzy wymyőlajć niestworzone historyjki, ţeby tylko wycićgnćç pienićdze od naiwnych ludzi. Nigdy ţaden naukowiec nie zainteresowaî się nawet tym problemem, a wszycy którzy twierdzć, ţe widzieli UFO sć conajmniej opóűnieni umysîowo. Samych obserwacji jest w ogóle bardzo maîo i tylko UFOlodzy robić przy tym duţo szumu. Wszystkie zdjęcia i dowody rzeczowe sć sfaîszowane i w ogóle caîa ta sprawa nie jest warta zainteresowania, gdyţ jeţeli nawet w kosmosie sć jakieő inteligentne istoty, to i tak by do nas nie przyleciaîy, bo majć za daleko i nie wiadomo nawet, czy by im się chciaîo. Niestety, to co powyţej napisaîem, większoőç ludzi uwaţa za prawdę. Wszyscy, z którymi chciaîem dotćd na ten temat powaţnie porozmawiaç, tylko z politowaniem pukali się w czoîo. Ale chcieliőta artykuî o UFO, to go mata! [nareszcie! - wpisywacz]. Jak powiedziaî Arystoteles: Edytor przyjmie wszystko. Czytasz to jeszcze? Nie wiem skćd to się u mnie wzięîo, ale mam taki gîupi zwyczaj, ţe zanim wypowiem się na jakiő temat, muszę go przedtem osobiőcie zbadaç, a przynajmniej staraç się dowiedzieç o nim z dwóch róţnych űródeî (oczywiőcie chodzi mi o zagadnienia dyskusyjne - nie będę przecieţ sprawdzaî w dwóch róţnych ksićţkach ile pamięci ma to pudîo, przy którym teraz psujesz sobie wzrok, albo kto w tym kraju robi najbardziej jebniętć gazetkę - oczywiőcie, ţe Skulls). Moţe zacznijmy od definicji. Zarówno nazwa Unknow Flying Object jak i Flying Saucer nie jest zbyt adekwatna. Juţ od dawna ludzie widywali na niebie róţne dziwne rzeczy, ale to wcale nie znaczy, ţe wszystkie one musiaîy byç od razu pojazdami z innych planet. Pierwszć w miarę dobrć definicję tego zjawiska podaî na poczćtku lat pięçdziesićtych dr. J.Allen Hynek, ekspert ds. astronomii przy programie badawczym Latajćcych Spodków utworzonym przez USAir Force (program Blue Book). Brzmiaîa ona mniej więcej tak: "Nieznanym (niezidentyfikowanym) obiektem latajćcym nazwaç moţna taki obiekt, który zaobserwowany przez conajmniej dwóch wiarygodnych őwiadków, nie daje się zidentyfikowaç zarówno przez tychţe, jak i przez ekspertów dysponujćcych peînymi danymi o tej obserwacji." Niedopuszczalna jest więc sytuacja, ţe jakiő imbecyl zobaczy na niebie jakieő őwiatîo i będzie wszem i wobec rozgîaszaî, ţe widziaî UFO. Ten debil musi byç potem przesîuchany przez specjalistów od takich őwiateî na niebie(tj. astronomów, lotników, meteorologów, wojskowych, pirotechników etc. etc) i dopiero, jeőli oni nie będć mogli powiedzieç mu, co to byîo - to najprawdopodobniej byî to Niezidentyfikowany Obiekt Latajćcy. Oczywiőcie trzeba jeszcze, aby ten kaîmuk byî akurat trzeűwy, miaî dobrć opinię i conajmniej jednć osobę, która w tym samym czasie i miejscu widziaîa dokîadnie to samo, co on. Jeőli nie, to nawet nie ma o czym mówiç. Őmiejesz się pewnie, po co tyle zachodu dla jednego mongoîa. Otóţ tylko i wyîćcznie po to, aby uzyskaç w miarę moţliwoőci najlepiej sprawdzonć prawdę [dobre - wklepywacz]. Zresztć, to wcale nie jest tak duţo. Badania Bliskich spotkań III-go stopnia (a zwîaszcza wzięç) pochîaniajć czasem nawet kilka miesięcy i kupę forsy. Ale nie odbiegajmy od tematu. Na tym etapie wiadomo byîo o tym obiekcie(o UFO - jeţeli ktoő zapomniaî) tylko tyle, ţe wîaőciwie nic o nim nie byîo wiadomo(moţę prócz tego, ţe nie byî znany ziemskiej nauce i najprawdopodobniej, ale nie na pewno, nie pochodziî z Ziemi). Wtedy, na poczćtku lat pięçdziesićtych, definicja ta wystarczaîa w zupeînoőci, kiedy jednak zaczęîo nadchodziç coraz więcej relacji z bliskich spokań III stopnia, sprawa się skomplikowaîa. Coraz częőciej widywano pasaţerów UFO, a jeőli ich widywano, wnioski nasuwaîy się same - sć to jakieő istoty intelektualne(prawdopodobnie inteligentniejsze od nas) i pochodzćce z jakiejő innej planety. Obecnie więc wyraţenie UFO oznacza najczęőciej pojazd kosmiczny pochodzenia pozaziemskiego - i w tym znaczeniu będę go dalej uţywaî. ˛Mam tu na myőli prawdziwe UFO° - to znaczy takie, które zostaîo rozpoznane przez ekspertów. Olbrzymia większoőç z raportów napîywajćcych do organizacji UFOlogicznych to relacje z obserwacji balonów meteo, samolotów z wîćczonymi őwiatîami lćdowania, planety Wenus, piorunów kulistych, sztucznych satelitów, meteorytów, latawców, ptaków itp.- caîkowicie naturalnych obiektów. Tylko ok 20 do 25% przypadków rzeczywiőcie daje się identyfikowaç z UFO. Pierwsza relacja o latajćcych Spodkach zîoţona sostaîa w 1947r w USA (wczeőniej równieţ widywano na niebie róţne dziwne rzeczy, ale wîaőnie wtedy po raz pierwszy zostaîa uţyta nazwa Flying Saucer). Od tamtej pory zostaîo na caîym őwiecie zanotowanych kilkanaőcie milionów obserwacji, skîadanych przez ludzi z róţnych grup spoîecznych (od babci klozetowych poczćwszy, na politykach skończywszy). Najwięcej obserwacji zostaîo przeprowadzonych przez pilotów wojskowych i cywilnych (którzy szkoleni sć do obserwacji nieba i przewaţnie wiedzć, co widzć), operatorów stacji radarowych itd. Większoőç obserwacji miaîo więcej niţ dwóch őwiadków, czasami nawet kilkuset (z reguîy nie bieţe się pod uwagę obserwacji dokonanych przez jednć osobę, zwîaszcza o wćtpliwej reputacji, chyba, ţe zaistniejć ku temu szczególne okolicznoőci). Większoőç NOLi widywana jest w nocy - w postaci őwiecćcych punktów - co bardzo wydajnie zwiększa moţliwoőç pomyîki. W ţargonie UFOlogicznym wyróţnia się odpowiednio: ąNL - nocne őwiatîa. DD - dzienne dyski. RV - obserwacje radarowo-wizualne oraz trzy rodzaje bliskich spotkań: ˛CE - obiekt widziany z odlegîoőci mniejszej niţ 200 metrów. CE-II - obiekt, który pozostawiî po sobie jakieő őlady fizyczne. CE-III - przypadki, kiedy obserwuje się pasaţerów pojazdu.° Bliskie spotkania sć najţadszć, ale jednoczeőnie najlepiej zbadanć formć przejawiania się obecnoőci UFO. Obecnie w USA notuje się juţ kilka tysięcy tzw. wzięç (CE-III-G), czyli porwań ludzi na pokîad NOLa. Większoőç z nich zostaîa szczegóîowo przebadana przez odpowiednio wykwalifikowanych badaczy. Widywano najróţniejsze obiekty, nie tylko spodki czy dyski. Najczęőciej spotykano jednak kule, trókćty, cygara, kapelusze itp. Ich wielkoőci wahajć się od kilku do kilkudziesięciu (w niektórych przypadkach nawet do kilkuset ) metrów, jednak najczęőciej obserwuje się obiekty kilkunastometrowe. Zachowujć się bardzo dziwnie. W niektórych obserwacjach radarowo-wizualnych őwiadkowie donosili np. o obiektach poruszajćcych się z prędkoőciami rzędu 20000 km/h i skręcajćcych pod róţnymi kćtami (czasami nawet 90 lub nawet 180 stopni) bez ţadnego hamowania, potrafiîy po prostu zatrzymaç się w miejscu lub w uîamku sekundy uzyskaç ogromnć prędkoőç (relacje pochodzć ze űródeî wojskowych). Nie zaobserwowano przy tym huku występujćcego przy przekraczaniu prędkoőci dűwięku. Caîa ta historia staîa się więc wystarczajćco dziwna aby się nić zajćç powaţnie. Latem 1947r, kiedy w USA masowo zaczęîy pojawiaç się relacje o UFO, zarówno od cywilów, jak i od wojskowych, akcję rozpoznawczć podjęîo ATIC (Centrum Technologicznego Wywiadu Wojskowego) z siedzibć w bazie lotniczej Wright-Potterson w st. Ohio. To, ţe zajćî się tym wywiad lotniczy byîo wtedy czymő naturalnym, na poczćtku podejrzewano bowiem Ruskich o jakćő nowć broń, a tego rodzaju podejrzenia naleţaîy do zakresu dziaîalnoőci ATIC. 23 sierpnia 1947r ATIC zakończyîo wstępne rozpoznanie i do naczelnego sztabu USAir Force wysîaîo wyniki swoich prac őwiadczćce o tym, iţ zjawisko to nie ma nic wpólnego z fantazjć czy urojeniami, ţe wedîug wszelkiego prawdopodobieństwa sć to przedmioty fizyczne i ţe naleţy bezzwîocznie podjćç dalsze badania w celu jego wyjaőnienia. Istotny fragment tego dokumentu brzmi następujćco: ˛"1. Zjawisko, o którym się donosi, jest czymő realnym, a nie nieznanym, lub zmyőlonym. 2. Sć to obiekty prawdopodobnie zbliţone ksztaîtem do dysku o znacznych rozmiarach, porównywalnych do rozmiarów budowanych przez czîowieka samoltów. 3. Istnieje moţliwoőç, ţe niektóre incydenty mogć byç spowodowane przez zjawiska naturalne, jak meteory. 4. Opisywana charakterystyka dziaîań, jak skrajne szybkoőci wznoszenia, manewrowalnoőç (szczególnie przy wykonywaniu beczki oraz bîyskawiczne akcje podejmowane celem uniknięcia kontaktu z przyjaznym samolotem czy radarem w wypadku ich spostrzeţenia), skîania do przypuszczenia, ţe niektóre z tych obiektów sć sterowane ręcznie automatycznie lub zdalnie. 5. Obserwowane wspólne cechy opisywanych obiektów sć następujćce: a) metaliczna lub odbijajćca őwiatîo powierzchnia. b) brak őladów za obiektami, z wyjćtkiem paru wypadków, kiedy obiekty dziaîaîy w warunkach wyczynowych. c) kulisty lub eliptyczny ksztaît, pîaskie dno i kopuîa na szczycie. d) kilka doniesień dotyczy lotów regularnej formacji od 3 do 9 obiektów, e) zazwyczaj brak towarzyszćcych dűwięków, z wyjćtkiem trzech wypadków, kiedy zaobserwowano silny, grzmićcy huk. f) oszacowana szybkoőç wynosi zazwyczaj powyţej 300 węzîów."° Zainteresowanych odsyîam do ksićţki Zbigniewa Blani-Blonara "Obecnoőç UFO" skćd pochodzi powyţszy cytat. Oczywiőcie dokument ten byî tajny, tak jak wszystkie zwićzane z wywiadem materiaîy i dokumenty o NOLach. Odtajniono go dopiero w 1969r. Pod wpîywem tego dokumentu 30 grudnia 1947r powstaî projekt badawczy o kryptonimie SIGN (znak). Byî to pierwszy rzćdowy projekt badawczy zajmujćcy się sprawć UFO. Na poczćtku badania przeprowadane byîy solidnie, gdyţ miano nadzieję, ţe jest jednak moţliwe wyjaőnienie tej zagadki w sposób naturalny i nie trzeba mieszaç w to "marsjan" (nie muszę chyba wyjaőniaç, co to oznaczaîoby dla największego maocarstwa őwiata). Mimo, ţe najbardziej sensacyjne dane pozostawaîy tajne, opinia publiczna byîa jednak informowana o wynikach badań. Niekiedy, w miarę przybywania relacji o obiektach rzeczywiőcie niezidentyfikowanych, jednoczeőnie wykazujćcych cechy obcych pojazdów pozaziemskich, szefowie projektu SIGN zdecydowali się na utajnienie wyników badań, a do wiadomoőci publicznej zaczęto podawaç nacićgane wyjaőnienia o balonach meteo latajćcych z naddűwiękowć prędkoőcić i o myőliwcach "uganiajćcych" się z planetć Wenus. Zaczęto po prostu wciskaç kit. Bo jakţe to? Jakieő istoty przewyţszajćce nas inteligencjć i wiedzć, bezkarnie naruszajć naszć przestrzeń powietrznć i my nie moţemy nic na to poradziç. Bawićc się w kotka i myszkę z naszymi myőliwcami, a nam nie udaîo się jeszcze(wtedy) nawet jednego zestrzeliç. A co dopiero będzie, kiedy stanć się agresywni?! Nie moţemy przecieţ podaç do publicznej wiadomoőci, ţe USArmy nie moţe zapewniç bezpieczeństwa swoim obywatelom! To wywoîaîoby panikę. Tak rozpoczćî się trwajćcy do dziő proces mydlenia ludziom oczu. Ale to sobie wymyőlili! Juţ w lutym 1948r projekt SIGN zmieniono na projekt GRUDGE (ţal), który juţ bezpardonowo prowadziî podwójć grę. Z jednej strony zbieraî wszystkie doniesienia ze űródeî wojskowych, a z drugiej strony oőmieszaî wszystkich cywilów, którzy oőmielili się zobaczyç coő niezwykîego i publikowaî faîszywe wyniki badań. Skutki tej propagandy widaç do dziő. W 1958r projekt zmieniî nazwę na BLUE BOOK - zasady pracy pozostaîy jednak te same. Raporty o niezidentyfikowanych i niewyjaőnionych obiektach idć "wyţej" (gdzie? o tym w następnych odcinkach), natomiast do publicznej wiadomoőci podaje się te, które naprawdę moţna wyjaőniç w sposób naturalny - oőmieszajćc przy okazji őwiadków. Jednym z nielicznych, którym naprwadę zaleţaîo wtedy na odkryciu prawdy jest wspomniany juţ dr.J. Allan Hynek, twórca UFOlogii naukowej. Nistety, nie będćc wojskowym niewiele mógî zdziaîaç i po zamknięciu BLUE BOOK, zaîoţyî wîasne stowaţyszenie do badań UFO (Center for UFO Studies - CUFOS, zaî. w 1973r). Caîa ta zawierucha kończy się w 1968r projektem COLORADO. Jest to wyreţyserowana dla uspokojenia ludzi próba podjęcia markowych badań NOLi. Badania prowadzone sć na uniwersytecie Colorado przez dr.E. Condona (bez skojarzeń, proszę), z tym ţe badania te przeprowadzone byîy tak, by juţ przed ich rozpoczęciem znano ich wynik. Do badań posîuţyîy przypadki, które wczeőniej zostaîy rozpatrzone przez ludzi z BLUE BOOK, więc nie byîo sensu i dalszego się nimi zajmowania. Ale wyniki muszć byç! W końcu dr.Condon uznaî, ţe UFO sć albo obiektami naturalnymi (ziemskimi), albo urojeniami powstaîymi w chorych umysîach Amerykanów i zaleciî zakończenie badań, co teţ (oficjalnie) uczyniono. ą Tak przedstawia się w skrócie historia oficjalnych badań NOLi w USA. W rzeczywistoőci jest ona duţo bardziej skomplikowana; w sprawę tć zamieszane jest CiA i do zatajenia jest o wiele więcej niţ kilka raportów. Ale o tym póűniej. LUCK° Sîowo od wpisywacza: ˛ jeţeli nie zasnęliőcie czytajćc te wypociny, to postawcie sobie duţe piwo, a jeőli jeszcze to dobrze zrozumieliőcie, to kupcie sobie w nagrodę skrzynkę "Ţyta" i się upierdolcie. COBRA°