Work -- ˝ąOD_NACZELNEGOľ° -- ˛ Witajcie! Ten krótki bzdet chciaîbym poőwięciç naprawdę "szczytnemu" i waţnemu celowi. Mianowicie wspóîpracy z naszć tzw. Redakcjć.° Z przykroőcić muszę stwierdziç, ţe niestety pomimo wielu (moţe nie dostatecznie dobitnych) ą"próőb i gróűb"° nie uzyskaîem dosîownie ani jednego odzewu (!). Nie wiem, czy rozumiecie, ale takţe i w poprzedni numer maga (Hujozę#2) wnieőliőmy sporo pracy i coő naprawdę nam się naleţaîo. Przynajmniej tak mi się wydaje. Proőby o poszukiwaniu kontaktów spaliîy na panewce. No nic, byîo - minęîo. Moţe rekompensatć będć Wasze kolejne czyny... I tu proőba: "...masz kapitaî, chcesz byç aktywny...". Caîkowita powaga: naprawdę zaleţy mi, jak i zresztć caîej Redakcji na uzyskaniu ą JAKIEGOKOLWIEK KONTAKTU°. Nie wiem, czy Wy się nas boicie? Jeőli tak, to nie bierzcie sobie więcej do serca gîupich wywiadów z czîonkami "skîadu". My naprawdę nie gryziemy, jesteőmy (przynajmniej częőciowo) normalnymi ludűmi. Tylko niekiedy dostajemy napadu i robimy "brukowca", którego teraz wîaőnie obczytujecie. Szczerze mówićc, oprócz naszego niewielkiego miasteczka, częőci "gieîdy wrocîawskiej" i okolic Oîawy, naprawdę nie wiemy czy ktokolwiek ujrzaî naszego maga na oczy (bćdű gaîy). Chcemy dowiedzieç się kim ˛ Wy° wîaőciwie jesteőcie - jako Czytelnicy. Chcemy poznaç Wasze ideaîy (w zwićzku z gazetć). Jak wyobraţacie sobie obsîugę zinu, czy rodzaj muzyczek, oprawę graficznć, lub nawet najbardziej bîache sprawy. Nigdy się tego nie dowiemy, jeţeli zaraz do nas nie napiszecie. Odkîadanie na póűniej nie doprowadzi do niczego dobrego. Moţecie mi wierzyç, jestem na to ţywym przykîadem (choç w tej chwili mobilizuję się i staram niczego nie odkîadaç, aby póűniej przysîowiowo "mieç to z gîowy"). Osobiőcie obiecuję przy őwiadkach (na mysz i klawiaturę), iţ ţaden z listów nie zostanie opublikowany, czy wyőmiany publicznie, îćcznie z ksywć lub nazwiskiem. Jest to naprawdę absurd (chyba ţe, na wyraűnć ą"proőbę lub groűbę"° autora). Sprawa kolejna, to czynny udziaî ˛w kolportowaniu maga ° (czyli rozprowadzaniu gazety [kopiowaniu po kumplach w danej częőci kraju]). Naprawdę brak nam tego. W creditsach będziemy wyjćtkowo hojni. Nie wstydűcie się nazwy zinu. Wkrótce ulegnie zmianie. Waţnć rolę w magu odgrywajć, jak sami zauwaţyliőcie - muzyczki. Naprawdę w nich nie przebieramy i otwieramy szeroko ramiona na jakćkolwiek (to moţe przesada [jeőli "czujesz się na siîach" przebywajćc z kawć, wódkć i Protrackerem sam na sam, to to w zupeînoőci wystarczy {oczywiőie, o ile będziesz jeszcze mógî trafiaç w klawiaturę}]). I wreszcie poruszę "temat" redaktorów. Potrzebujemy Was niczym ryba wody, czy pizda huja. Nie martwcie się jakoőcić ukîadanych zdań. ąWSZYSTKO° zostanie poprawione (chyba na lepsze). Obierzcie sobie jakikolwiek temat i rodzaj literacki. Jeőli będzie naprawdę oryginalny, otworzymy dla niego specjalny dziaî. Koncepcji jest wiele: filmy wideo, wszelakie opowiadania (wysoko honorowane), czy nawet kilka nowych kawaîów. To w zupeînoőci wystarczy aby znaleűç się na îamach naszego pisma i zabîysnćç ksywć. Sami teţ będziemy z tego dumni. Więc panowie, do roboty! (Kto jeszcze nie zaopatrzyî się w Cygnusa, niech őmiaîo wysyîa dysk [podpisany]). Na pewno odeőlę wraz z CED`em. Artykuîy, pomysîy, muzyczki moţecie ą(?)° przysyîaç na adres (dysku takţe nie pozostawię pustego): ą *°*ą Neuromancer° *ą* ° Ul.Dubois 3. 57-100 Strzelin ˛P.S.°Ţyczę wielu godzin wytrwaîej i owocnej pracy. Bywajcie! ą N°aąc°ząe°ląn°y ˛P.S.II.°Nie wiem, czy caîy ten artykuî w ogóle do Ciebie dotarî - ąDrogi Czytelniku°. Staraîem się i przynajmniej mam czyste sumienie. ˛"Jestem czîowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce"°. Zrozumiem.