Tym razem Drogi Czytelniku bëdë smëciî... Za oknem pada deszcz, jest szaro i smutno. Moje oblicze teû jest pokryte czarnymi chmurami. Bo sâ takie sprawy, których na trzeúwo rozpatrzyê sië nie da...
Wîaôciwie powinienem byê zadowolony. Wkrótce mój stan finansowy znacznie sië poprawi. Jeôli wszystko dobrze pójdzie, zdoîam zaoszczëdziê (raczej przez dîuûszy okres czasu) parë zîotych i bëdë mógî zmieniê mojâ starâ wysîuûonâ piëêsetkë na jakiô lepszy komputer. I tu wîaônie bëdë zmuszony dokonaê wyboru...
Wybór pierwszy: np. Amiga 1200 Surfer do hasania po Internecie. W paczuszce jest komputer z twardzielem, modemem i caîkiem sensownym oprogramowaniem. Cena: 2200 zîotych. Bez monitora
Wybór drugi: ... (chyba nie muszë pisaê co...) ... Cena ok. 3000 zî. Teû bez monitora.
Jeôli wybiorë rzecz z punktu pierwszego, mogë straciê ponad 22 mln. starych zîotych wydanych na bajecznie juû przestarzaîy, wolny i o zawyûonej cenie komputer, na który jutro moûe nie byê juû nic...
Jeôli wybiorë wariant nr 2, przekreôlë prawie 7 swojego ûycia, które tak nieopatrznie zwiâzaîem na dobre i na zîe z Amigâ... Niestety, nie naleûë do ludzi, którzy potrafiâ beztrosko skakaê z kwiatka na kwiatek, olewajâc to, co robili poprzednio.
Cóû wiëc robiê?
Amiga, co niestety muszë z wielkim smutkiem przyznaê, jest w agonii. Producent nie robi praktycznie nic, a nawet jeôli coô robi, to i tak tego nie widaê. Sprzedaje tylko tysiâcdwusetki, które cokolwiek dobrego moûna by powiedzieê o tych maszynach, sâ juû niestety zîomem. Sprzedaje ponadto ciâgle Amigi bez twardych dysków, bez monitorów, bez dodatkowej pamiëci, bez gëstych stacji, bez CD Romów i bez szybszego procesora, i to za cenë aû poîowy ôredniej klasy komputera z procesorem Pentium.
A jak sië kupi të ostatniâ rzecz i spojrzy sië na samâ tylko listë dodatków, moûna odnieôê wraûenie, ûe pîyty gîówne, îâcznie z obudowâ, dodawane sâ do konfiguracji wrëcz za darmo.
AT wyjechaîo z projektem "Walker", który muszë sië przyznaê, wzbudziî moje przeraûenie. Pomijam juû obudowë - tego nawet nie moûna skomentowaê - chodzi mi gîównie o jej zawartoôê. To byîa praktycznie tylko lekko dopalona A1200 (do samej A1200 moûna juû kupiê szybsze karty turbo i wszystko wyszîoby i tak taniej), z niczym nie kompatybilnymi zîâczami we/wy! Ile pieniëdzy poszîo w bîoto? Ile czasu zostaîo znowu stracone? Kto wpadî na pomysî takiego kuriozum? Bo wâtpië, ûe miîoônik Amigi. A o tym jakoô nikt nie pisze...
Gdzie przepadî projekt AAA - superszybkich koôci/kart graficznych - w Adze sporo chipów wziëte jest praktycznie prosto z A500! Gdzieû zaginâî projekt ukîadów/kart generujâcych o niebo lepszâ muzykë...
Jeûeli w tym roku - a nawet w ciâgu kilku najbliûszych miesiëcy A.T., czy teû VisCorp, czy cokolwiek innego nie podejmie jakichkolwiek decyzji, z Amigâ bëdzie juû naprawdë koniec. Zresztâ nawet nie wiem, kto dokîadnie teraz pociâga za sznurki w sprawie Amig. Panuje kompletny chaos engine.
A od kilku lat wciâû nie ma nowego, rewolucyjnego i taniego modelu Amigi...
Do Polski, do jednego z najwiëkszych rynku Amig, nikt nawet nie zajrzaî. Brak reklam, brak promocji, brak czegokolwiek. Twórcy systemu do dziô majâ zupeînie gdzieô spolonizowanie systemu operacyjnego, czego nie da sië w ogóle racjonalnie wytîumaczyê. Brak nawet najgîupszych sîów otuchy, ot chociaûby "Trzymajcie sië! Juû niedîugo! Wszystko bëdzie wspaniale! Dziëki za cierpliwoôê!"
Po kiego licha mam traciê swoje i tak zszargane nerwy i czekaê cierpliwie na jakikolwiek ruch ze strony wîaôciciela Amigi?
Na razie czekam jeszcze cierpliwie. Ale jestem coraz bardziej wôciekîy. I sâ chwile, gdy naprawdë ûâdaîbym od producenta Amig wielkich przeprosin. Za zmarnowany czas i nerwy, które doôwiadczyîy wszystkich tych, którzy zwiâzani emocjonalnie z wiadomym typem komputera, nie dali mu umrzeê.
A ja juû po prostu wstydzë sië, ûe jestem amigowcem... Oprócz ACS nie kupujë ostatnio ûadnych czasopism o grach. Bo i po co mam sobie psuê humor zrzutami ekranów z najnowszych gier na konsole i PC. Niedîugo zresztâ kompletny ignorant komputerowy bëdzie braî pisma o grach za pisma poôwiëcone tematyce kina i wideo - zrzuty ekranów gier i kadry filmów juû jest coraz ciëûej rozróûniê... A na Amidze tego nie ma. Zresztâ i tak chyba dobrze, ûe w czasopismach o grach tak maîo jest gier amigowych, choê powstaje ich wbrew pozorom doôê duûo - po prostu ani sens gry, ani grafika nie sâ juû praktycznie z niczym porównywalne. Na A500 byîy kiedyô lepsze produkcje niû dziô na A1200 i w dodatku czëstokroê z lepszâ grafikâ... A wyjâtki tylko potwierdzajâ reguîë.
Na razie liczë, liczë, a wyniki i tak wychodzâ mi jednoznaczne. A1200 Surfer - 22000 zî. Na monitorze nie mam zamiaru oszczëdzaê - ok. 1000 zî. CD ROM 4x - ok. 300 zî. Karta turbo - ok. 1000 zî. Trochë pamiëci - ze 400 zî.
Jakkolwiek bym nie liczyî, przeganiam i tak o niebo lepiej wyposaûone i oprogramowane, a ponadto i tak kilkunastokrotnie szybsze komputery spod znaku wielkiego P. Czy ci durnie z AT tego nie widzâ?
Czy Amiga Technologies jest w stanie wypuôciê w koïcu nowâ, superszybkâ i taniâ Amigë, z super grafikâ i muzykâ, która rozejdzie sië jak ôwieûe buîeczki? Bo jeôli nie, to po co ludziom robiê zîudnâ nadziejë, która trwa juû od kilku lat, a efektu jej nie widaê?
Ech...
Weúmy sië moûe jeszcze raz raz za liczenie. Niech kupië sobie A1200. Zwykîâ. Na goîej nie bëdë dziaîaî - N E V E R. Mam juû wystarczajâce wraûenia z piëêsetki. A hadeki, dodatkowe megsy, monitory? Cóû, na latanie za "czëôciami" po caîym Szczecinie nie mam ostatnio czasu (ani ochoty). Musiaîbym wiëc zleciê zîoûenie odpowiedniego konfiga. A to znowu pochîonie swoje koszty. Ale policzmy:
A1200 - 1200 (he, he)
a zresztâ nie chce mi sië juû liczyê...
Chodzi mi tu o to, ûe zwykîy kupiec za SIMMy, CD ROMy czy HD zapîaci zawsze O WIELE wiëcej niû firma, która kupuje hurtowo od razu po kilka, kilkadziesiât, kilkaset tysiëcy sztuk danego towaru! Prawda jest to tak oczywista, ûe aû wstyd jâ przypominaê! To dlatego patrzâc na konfig reklamowanych pecetów ma sië wraûenie otrzymywania goîego komputera w prezencie - producent zakupiî po prostu caîy dodatkowy zîom po wiele niûszych cenach!!! A korzyôci majâ z tego wszyscy!
Gdyby Amigi byîy tak OD RAZU sprzedawane bez nawet opcjonalnej golizny - sensownie skonfigurowane komputery moûna by dzisiaj kupowaê prawdopodobnie w cenach w okolicach nawet 17 starych baniek. A niestety ûaden KRETYN z ówczesnego Comm(tfu!)dore o tym nie pomyôlaî. W Polsce nie ma firmy, która odwaûyîaby sië masowo dozbrajaê Amigi - zwîaszcza teraz. Zasrana polityka oszczëdnoôciowa zîomodore ... Coô lepszego od Agi mogîo byê juû w A3000! Aû sië przeraziîem, gdy gdzieô to przeczytaîem!
Aleû sië rozgorâczkowaîem...
Chwilka refleksji... Patrzâc na wielki sukces konsol do gier okazuje sië, ûe idea Amigi byîa caîkiem sîuszna - specjalizowane koprocesory odciâûajâ gîówny procesor od wielu zadaï zwiâzanych z przetwarzaniem grafiki, muzyki itp. Niestety, jest juû rok 1996 i wymagania stawiane grom komputerowym caîkiem sië zmieniîy. Amigowe koprocesory byîy projektowane wîaônie na starszâ generacjë gier i sprawdziîy sië doskonale - takich gier jak np. LionHeart bardzo dîugo nie moûna byîo zrobiê z tak pîynnâ animacjâ na pececie. Ale czasy sië zmieniîy - wspóîczesne gry to juû nie kopiowanie pîaszczyzn, a stawianie pojedynczych pikseli. Amigowe koprocesory i sam tryb wyôwietlania grafiki nie sâ w stanie pomóc procesorowi przy obiektach 3D. Nie byîy do tych celów projektowane. Zresztâ najgorsze jest to, ûe prëdkoôê wspomagajâcych chipów nawet w A4000 jest praktycznie taka sama jak w A500 - one prawie nic nie przyôpieszyîy, gdyû ówczeôni projektanci nowej pîyty gîównej zupeînie olali sobie të sprawë. Dlatego nie ma w ûadnej Amidze np. szybkich stacji HD, a uûywanie blittera w programach wiâûe sië ze stuprocentowym ryzykiem, ûe dany program nie bëdzie w stanie od pewnego momentu dziaîaê szybciej na szybszych modelach...
Np. blitter w Adze jest tylko minimalnie szybszy od tego w ECS... Zobacz zresztâ w którejôtam "Amidze" wyniki porównawcze prëdkoôci standardowej grafiki róûnych Amig z szybkoôciâ karty graficznej. Prëdkoôê kreôlenia linii (a system operacyjny uûywa do tego wîaônie blittera) byîa w przypadku zwykîych Amig staîa i niezaleûna od ich prëdkoôci! A prëdkoôê karty graficznej... To trzeba na wîasne oczy zobaczyê. Doszîo juû wiëc do kuriozalnej sytuacji, gdy wspomagajâce koôci graficzne z powodu swej niewydolnoôci zaczynajâ blokowaê komputer...
Od kilku lat nie ma wciâû nowego modelu Amigi. Byîa bardzo dîuga przerwa w produkcji. Od kilku lat praktycznie (nie liczâc kosmetycznych zmian) nie byîo prac nad nowej generacji systemem operacyjnym. A ôwiat w tym czasie poszedî strasznie daleko, nikogo juû nie wzrusza np. peîny multitasking. Zmieniîo sië bardzo wiele, i w grach, i w systemach operacyjnych. Kiedyô byliômy w tym pierwsi. Teraz niestety jesteômy ostatni. I ciâgle stoimy w miejscu. A kto stoi w miejscu, ten sië cofa...
Nadzieja jest jeszcze w PowerAmidze. Tylko kiedy? A ile PowerAmiga bëdzie kosztowaê, skoro zupeînie nie opîaca sië ostatnio kupowaê A4000? (praktycznie "goîa" A4000 = 2 x nieúle wyposaûone i szybsze Pentium). Jaka bëdzie grafika i muzyka? A system operacyjny? PowerPC potrafi wszakûe doskonale zaemulowaê kaûdy procesor, wiëc teoretycznie powinna byê moûliwa praca na wielu platformach sprzëtowych i systemach operacyjnych. Bo jeôli w PowerAmidze w dalszym ciâgu bëdzie AGAta i OS - np. 3.5, to praktycznie kupno takiej Amigi stanie sië od razu bezsensowne.
Na czym polega mój problem... Jestem niestety prawdopodobnie jednym z bardzo wielu amigowców, którzy w pracy (albo na studiach) "szalejâ" na sprzëcie pecetopodobnym (najczëôciej), a w zaciszu domowym wyciâgajâ z pudeîek swoje Amigi. I tak niestety na wîasne oczy widzë, co sië dzieje i w ôwiecie Amigi i PC. Jeszcze niedawno pracowaîem na PC486DX 33MHz. Swego czasu byî to naprawdë mocny komputer, choê 256-cio kolorowe Windows chodziîo co prawda wolniej niû Workbench w tej samej iloôci kolorów. Teraz na moim biurku stoi Pentium 150 MHz, grafikë moûe wyôwietlaê w peînych 24 bitach, a ponadto ma wbudowanâ na pîycie gîównej 16-bitowâ kartë dúwiëkowâ... I to wszystko za cenë poprzedniej maszyny, nie liczâc jednak doôê drogiego systemu operacyjnego - Windows NT Server...
Postëp jest makabryczny. I to mnie wîaônie przeraûa, bo naprawdë na wîasne oczy widzë, jak Amiga stoi w miejscu. Ceny Amig sâ przeraûajâco wysokie, a ceny amigowych programów sâ juû wrëcz nieporównywalne w stosunku do jakoôci nawet ôredniego softu dla np. PC. A o supertanim graniu w Internecie wolë juû nie pisaê...
Wiele razy zadawaîem sobie smutne pytanie, czy warto sië aû tak poôwiëcaê i czekaê na ôwiateîko w amigowym tunelu (w demach tunele ostatnio sâ teksturowane ;)...
Ech... Bëdë czekaî (choê juû czasami nie wiem na co) i zostanë jeszcze na jakiô czas (byê moûe do koïca...) amigowcem, choê juû naprawdë czasami nie mam siî... A przecieû posiadanie komputera powinno byê samâ radoôciâ ûycia...
Moûe trzeba byê naprawdë fanatykiem Amigi, by aû tak sië poôwiëcaê?
14.09.96...
Tego dnia ciëûkie chwile zwâtpienia przeûyî pewien facet (nie pierwszy i niestety nie ostatni) o ksywie
PS. Nastëpnego dnia goôciu obudziî sië z lekkim kacem...