Teatrzyk ,,Zielona Gëô'' ma zaszczyt przedstawiê...

Zakochanego Idiotë

Osoby:

w roli Idioty - Alojzy Grzegûóîka

w pozostaîych rolach:

Ukochana - rola niema
Porfirion Osieîek
Sîowiki
Ksiëûyc
Karawan (f-my ,,Wieczysty & S-ka'',
czterokonny, suto zîocony, z peînâ obsîugâ)

Sîowiki&Ksiëûyc

robiâ nastrój

Idiota

przed domem tzw. Ukochanej - ôpiewa niemiîosiernie faîszujâc, przy akompaniamencie wyjâtkowo rozstrojonej gitary

Ach, wyjdúûe do mnie, ma miîa,
Zaklinam na Angelologië i kwiaty

Ukochana

nie wychodzi

Idiota

z determinacjâ powtarza poprzednia kwestië

Ukochana

ditto

Slowiki&Ksiëûyc

robiâ nastrój, bardziej z obowiâzku, niû z przyjemnoôci

Rytuaî powtarza sië przez okreôlonâ liczbë razy

Idiota

zdenerwowany - krzyczy

No wyjdúûe do cholery, bo mi serce pëknie No wychodú! Wychodú!

Sîowiki

odlatujâ z niejakim obrzydzeniem

Ksiëûyc

zasîania sië chmurami z przyczyn analogicznych...

Porfirion Osieîek

podajâc Idiocie flaszkë z wysokoprocentowym alkoholem

Wypijûe to, dobry czîowieku i nie mëcz nas juû wiëcej!

Idiota

Wypija. Umiera. (Serce przepeînione uczuciem, serce, które kochaîo tak wiele, serce liryczne nie wytrzymaîo odtrâcenia i potëûnej dawki ducha /îac. spiritus/)

Karawan

Pojawia sië jak zwykle znikâd i zabiera lekko zesztywniaîe zwîoki.

Kurtyna

Opada ze zrozumieniem, okrywajâc nie do koïca opróûnionâ butelkë po spirytusie rektyfikowanym i lewy but Idioty, zagubiony przez Karawaniarzy.


Tekst ten napisaîem dosyê dawno temu, w czasie wakacyj 1992 roku, odnalazîem go teraz, podczas przeglâdania moich starych papierów... Czytajcie i oceniajcie ;^)

Jubal