Hej, to znowu ja wasz wesoîy sanitariusz - sadysta :-)

Ale nie martwcie sië - tym razem nie bëdzie nic o polityce :-( Dlaczego? Po prostu tak mnie zaszokowaîa Wasza wspaniaîa postawa (czytaj tîumne zjawienie sië na Lameriadzie), ûe przestaîo mnie chwilowo obchodziê skâd przychodzicie i o co walczycie. Waûne jest to, ûe dziëki temu pokazaliômy, ûe Amiga w Polsce ûyje i ma sië nienajgorzej. Ja o tym wiedziaîem, ale nie potrafili tego zrozumieê inni decydenci (m.in. Wydawca [bacznoôê] Magazynu Amiga) czy pan T. Dlatego dobrze, ûe zastosowaliôcie im takâ terapië szokowâ i za to jestem wdziëczny wszystkim którzy sië stawili do Warszawy, mimo terminu kolidujâcego z maturami (brrrr!!!!), sesjami, Juvenaliami i.t.p.

Dla wielu z Was nie byî przeszkodâ nawet brak kasy, ani parszywiejâca z dnia na dzieï pogoda (tak szczerze mówiâc -- dwie imprezy ,,na murku'' spowodowaîy, ûe mi dowiaîo. Ale i tak byîo fajnie). Ûaîujë, ûe nie z kaûdym mogîem porozmawiaê, cóû - life is brutal.

Zbudowaîa mnie takûe Wasza postawa na konferencji prasowej pana T. O tym panu zdania sâ róûne (ja teû mam swoje, ale sië z nim ze wzglëdów polytycznych nie zgadzam. Nie od dzisiaj bowiem waidomo, ûe u szefa AI najwiëcej moûna uzyskaê pochlebstwem. Cóû bywajâ tacy ludzie. BTW: Ja sië do takich nie zaliczam, czego niektóre osoby nie potrafiâ pojâê).

Dziëki opisanym powyûej okolicznoôciom juû wkrótce bëdzie moûna oczekiwaê kilku interesujâcych rzeczy. Przede wszystkim pan T. uwierzyî, ûe polski rynek jest nadal duûy i silny. Do tej pory bowiem myôlaî, ûe to co mu opowiadaliômy (,,ômy'' tzn. przedstawiciele polskich firm i ja) ma na celu ,,wyîudzenie obniûki cen Amig'' i tym bardziej mocno trwaî na stanowisku, ûe cena musi byê staîa (tzn. wysoka). W niedzielë rano zmiëkî. I w ten sposób byê moûe juû wkrótce wielu z Was, których nie staê byîo na upgrade do 1200-tki -- bëdzie mogîo to zrobiê. Oczywiôcie nie oznacza to, iû Amigi bëdâ rozdawane za darmo (fajnie by byîo :-), ale o te 2-3 baïki powinny spaôê. To juû jest coô (chyba, ûe dewaluacja waluty bëdzie tak szybka jak w dniach Gambleriady :-(. Ale chyba z tâ dewaluacjâ sië juû uspokoiîo.

Drugâ sprawâ jest to, ûe WRESZCIE udaîo sië przeforsowaê oficjalnâ zgodë na polski Workbench i na produkcjë pîytek bootowalnych. To pierwsze ucieszy zapewne tych, którzy jak juû to tylko po rosyjsku, a i to sîabo. To drugie sprawi przyjemnoôê uûytkownikom CDTV i ACD32. Wreszcie bëdâ mogli w peîni skorzystaê z wielu ostatnio wydanych pîytek.

Byê moûe czeka nas jeszcze kilka innych przyjemnych niespodzianek. Rzecz jasna nie nastâpi to od razu (machiny urzëdnicze sâ tak samo bezwîadne na Zachodzie jak i u nas).

A co sîychaê w samej Amidze. Daleki jestem od stawiania jakichkolwiek prognoz. Jedno jest pewne. Nowy wîaôciciel - Gateway 2000 to firma dobrze znana i bogata (dla wyjaônienia: aktualnie zajmuje piâte miejsce wôród producentów pecetów, a pierwsze miejsce wôród producentów pecetów ,,multimedialnych'' (he, he :-)). A w biznesie liczâ sië niestety wyîâcznie pieniâdze. Bogaty Bill Gates i bogata firma Intel (,,crime inside'' -- ciekaw jestem jak zakoïczy sië proces wytoczony Intelowi przez Digital?) wciskajâ ludziom badziewie. Bogata firma Gateway teû bëdzie mogîa wcisnâê kilka groszy w naszâ biednâ Amisië. Z rozmów z panem T. odniosîem wraûenie, ûe Gateway kupiî Amigë jednak po to, aby produkowaê ten komputer i opanowaê pewien zakres rynku (dokîadnie ,,low end''), chwilowo pozostawiajâc koniec ,,high end'' firmom trzecim. A jak sië z tego zrobi pieniâdze to bëdzie moûna pomyôleê i o ,,haju''. Byê moûe nie brzmi to najlepiej dla Was, mîodych gniewnych, dla których postëp to tylko coraz nowsze i wspanialsze maszyny. To nie caîkiem tak. Bez silnych podstaw nie moûna bawiê sië w development. A dziëki strategii ogîoszonej przez Gateway juû kilka firm, które ,,nieodwoîalnie'' wydawaîo by sië opuôciîy Amigë - deklaruje natychmiastowy powrót (m.in. Electronic Arts). O sîusznoôci tej strategii przekonuje mnie jeszcze jedno: nie ma co sië okîamywaê -- nadal 95% uûytkowników komputerów to giercmani. A prosty i tani model ,,low end'' to duûo nowych gierek. Zwîaszcza, ûe podobno ma byê oparty na osîawionym S3.

Cieszy takûe fakt otworzenia biura Amiga International w Londynie. Rynek angielski zawsze byî duûy, a ,,obraûenie sië'' Angoli po przegranym przetargu (wtedy jak wygraî Escom) teû doîoûyîo Amidze.

Sam przyjazd pana T. jest teû doôê symptomatyczny. Rok temu (tîumaczyî sië) walczyî o stoîek, teraz natomiast sytuacja ustabilizowaîa sië do tego stopnia, ûe mógî przyjechaê. A nie musiaî. W piâtek bowiem zakoïczyîy sië w Aesch (Szwajcaria) jakieô waûne rozmowy, i zapewne byîa teû po nich jakaô impreza, bo tak sië zaîatwia interesy. W zwiâzku z tym pan T. musiaî po zarûniëtej nocy wstaê o 5.30 rano, wsiâôê w samochód, przebrnâê 350 km do Frankfurtu i przylecieê do Warszawy. Jakby mu sië nie chciaîo, to mógîby byê to pretekst do nie zjawienia sië. A jednak przyjechaî. Ciekaw tylko jestem czy jego deklaracje o zjawieniu sië na IO4 byîy czysto polityczne, czy coô z tego bëdzie.

Oczywiôcie nie ma sië co okîamywaê - za dîugo to wszystko trwaîo, aby teraz Amiga mogîa na powaûnie zagroziê klonom. Niemniej wydaje mi sië, ûe na pewno ma przed sobâ jakâô przyszîoôê. Wydaje mi sië takûe, ûe wszyscy ci, którzy z Amigi ûyjâ (w tym poniekâd i ja :-;) powinni byê wdziëczni Wam wszystkim, Wam, którzy wytrwaliôcie przy Amidze przez ten najciëûszy okres.

Tela Ewangelii na dzieï dzisiejszy. Amen ^8)

MPS