... i wszystkie inne dni tygodnia Najdroūsi Bracia i Siostry w Amidze! Oto ja, wasz niegodny coder, Sis siadīem w koļcu przed monitorem i staram siė napisaź mój pierwszy (i miejmy nadziejė - dla waszego dobra - ostatni) artykuī. Wīaōciwie to nie wiem o czym pisaź, jak pisaź i w ogóle. Szczególnie po lekturze zadziwiajācych , nieprawdopodobnych, ...... , ...... , ...... (<--miejsce na epitety) tekstów towarzysza redaktora Benito. Po prostu nie potrafiė tak sīodko pieprzyź (tylko bez skojarzeļ) jak ten czīowiek - no moūe po pijaku, ale niestety od Sylwestara minėīy dopiero 2 tygodnie i ciāgle jeszcze mam wstrėt do alkoholu. Wychodzāc z zaīoūenia artykuī miaī mieź charakter onaniaza.. przepraszam organizacyjny - przedstawiajācy nas samych, tudzieū zachėcajācy do przeczytania tego epickiego dzieīa i chyba tak juū pozostanie, a wiėc zacznijmy od poczātku: Nasz wspaniaīy zespóī redakcyjny skīada siė z trzech osób: Benito, Debasera i mnie. Jeōli chodzi o tego pierwszego: jest on niezwykle pīodnym tekōciarzem - stosunek iloōź jego artykuīów do moich wynosi ok. 15:1 (i stale roōnie). Wynika to przede wszystkim z tego, iū posiada on zadziwiajācā zdolnoōź zamieniania najgīupszego pomysīu w niezīy artykuī (patrz SNEAK PREVIEW) - chwaīa mu z to, bez niego nigdy nie przekroczylibyōmy magicznej bariery 50 KB teskstu w numerze. Benito jest takūe wspaniaīym kompozytorem, aranūerem i wykonawcā, co z resztā sīyszycie (o ile nie wyīāczyliōcie jeszcze muzyki). Poza tym posiada niezliczonā iloōź nadludzkich zdolnoōci (przede wszystkim jeōli chodzi o panienki), ale o tym bėdziecie mogli siė przekonaź, jeōli uda mi siė namówiź go na bardzo osobisty wywiad. Co do Debasera - jest on strasznym pijakiem, jednak przy jego profesji jest to wielce porzādane - ūebyōcie widzieli te fraktale! Wysiada przy nich nawet mój cudny program Fractals Mania - te kolory, desenie, bogactwo treōci, trójwymiarowoōź bez uūywania specjalnych okularów... Debaser tworzy takūe bardziej konwencjonalnymi metodami i wychodzi mu to takūe niezgorzej - patrz przede wszystkim komiksy - Conan po prostu mnie zachwyciī. Niestety w tym numerze Dziėcielina Paīy nie ma obrazków z ulubionā modelkā Debasera - Garfieldem, w rysowaniu której doszedī juū do perfekcji, ale moūe w przyszīoōci... Jest on równieū niezastāpionym testerem wszelkich nowych wytworów myōli technicznej - jego niekonwencjonalne podejōcie do tematu zapewnia poddanie wyrobu wszechstronnym i nigdzie indziej nie spotykanym próbom. Sis jest degeneratem. Od ósmego roku ūycia posiadaī komputer - najpierw ZX'a , potem iBM'a (na szczėōcie ten okres bīėdów i wypaczeļ szybko siė skoļczyī) , nastėpnie A500 i w koļcu A1200. Ōrednio spėdzaī przed monitorem 6-10 godzin dziennie , co pomonoūone przez 10 lat daje dawkė promieniowania do której Little Boy zrzucony na Hiroshimė nawet siė nie umywa. Na szczėōcie jego koļczyny górne jeszcze nie weszīy w stadium zaniku, wiėc moūe on kodowaź, kodowaź, kodowaź, kodowaź ... Sis jest takūe koneserem fraktali - Debasera, swoich oraz generowanych przez Amigė (a tak na marginesie - kto by pomyōlaī, ūe komputery teū pijā), potrafi czasami napisaź coō w jėzyku innym niū assembler, potraceowaź raye i wiele, wiele innych rzeczy. Jak wiėc widaź z powyūszej lektury tworzymy po prostu Dream Team. Jeūeli ktoō chciaīby nam przysīaź list z plugawymi obelgami, który chėtnie zamieōcimy w kolejnym numerze oto adres : Kolegium Redakcyjne "Dziėcielina Paīy" P.O. BOX 1894 50-385 Wrocīaw 46 Z duszpasterskim bīogosīawieļstwem Sis