Jestem czîowiekiem, któremu nigdy nigdzie sië nie spieszy. Dlatego uznaîem, ûe do mojego image zupeînie nie pasuje opisywanie nowoôci. I z tego to wîaônie powodu zdecydowaîem sië na umieszczanie w dziale "All time classics" opisów gier starych ale jarych. Bëdâ to jak sama nazwa wskazuje klasyki, których wstyd nie mieê w swym pudeîku na dyski. Podejrzewam, ûe siîâ rzeczy dziaî ten zamieni sië w opis zawartoôci MOJEGO pudeîka na dyski, ale cóû - nic na to nie poradzë, ûe mam w swoim zbiorze jedynie wspaniaîe gry. Na szczëôcie (lub nieszczëôcie - zaleûy jak na tâ sprawë spojrzeê) niewiele tych gier uzbieraîem, wiëc cykl zakoïczy sië pewnie gdzieô koîo szóstego numeru Dziëcielina Paîy, jeôli takowy w ogóle sië ukaûe (prawdë powiedziawszy mam w chwili pisania tego artykuîu powaûne i wysoce uzasadnione wâtpliwoôci czy ukaûe sië pierwszy numer naszego zina.) Przejdúmy zatem do sedna sprawy czyli do opisu. Grâ, którâ postaram sië opisaê jest moja ulubiona gra - "TV Sports Basketball", wydana przez Cinemaware w zamierzchîej i mrocznej przeszîoôci, a konkretnie w roku 1990 naszej ery. Zaîoûeniem gry jest symulacja rozgrywek ligi NBA. I tutaj pierwszy bîâd twórców gry - nie moûna jej caîkowicie "uenbiejiê", bo nazwa jednej z druûyn z Atlantic Division (EAST 1) i jej skîad jest niezmienialny. Druûyna ta nazywa sië Cinemaware i grajâ w niej twórcy gry. Przez to jedna z druûyn z Atlanic Division musi sië przenieôê do Midwest Division gdzie, jak wiadomo, gra szeôê druûyn, a nie, jak w innych dywizjach, siedem. Oczywiôcie dla kogoô kto ukîadaî posiadanâ przeze mnie wersjë gry (jest to wersja ze skîadami z sezonu 1991/92) takie rozwiâzanie byîo zdecydowanie zbyt proste, wiëc postanowiî trochë namieszaê i przeniósî Orlando do Central Dision, a wykopane w ten sposób z Central Division Charlotte umieôciî w Midwest. A co bëdzie, kiedy do rozgrywek w sezonie 94/95 dojdzie jeszcze druûyna Toronto Raptors? Gra rozpoczyna sië ekranem opcji. Znajdujâ sië na nim "Exhibition", "League Play" i "Clipboard". "Exhibition" to gra pokazowa. Moûna wybraê druûyny, czas gry i iloôê zawodników. Moûliwa jest gra przeciw drugiemu czîowiekowi i jest ona zwykle duûo trudniejsza niû pojedynek z komputerem, który gra okropnie schematycznie i îatwo go ograê. Caîkiem przyjemnâ opcjâ jest teû "Teammates" czyli gra w dwie osoby w jednej druûynie. Opcja "League Play" to oczywiôcie rozgrywki ligowe. Mamy tutaj podopcje "New Season" i "Continue Season". "New Season" to rozpoczëcie nowego sezonu. Wybieramy tu druûynë i ustawiamy parametry zawodników takie jak szybkoôê, skocznoôê, celnoôê, umiejëtnoôê zbierania, podawania i poziom gry w obronie. Trochë paskudny jest fakt, ûe parametrów tych nie moûna zmieniê w trakcie sezonu. Teraz czëôê zasadnicza, czyli "Continue Season". Gra rozpoczyna sië walkâ o piîkë, której wîaôciwie nie opîaca sië wygrywaê, bo niezaleûnie od jej wyniku rozpoczynasz dwie kwarty - jeôli wygrasz - pierwszâ i trzeciâ, jeôli przegrasz - drugâ i czwartâ. Nastëpnie pojawia sië ekran, na którym wybierasz zawodników biorâcych udziaî w meczu. Na tym samym ekranie ustawia sië opcje "PASS:PLAYER/COMPUTER ASSISTED" (nie mam pojëcia do czego sîuûy - jedynâ widocznâ zmianâ jest to, ûe zawodnicy ustawiajâ sië twarzâ w kierunku kosza), "CURSOR ON/OFF" (bardzo przydatna opcja, sîuûâca do podôwietlania numerów na koszulkach graczy: na zielono - tych, do których moûesz bez problemu podaê; na biaîo - tych, do których podanie moûe dotrzeê, jeôli zawodnik podajâcy jest w tym naprawdë dobry; na czerwono lub wcale - tych, do których lepiej nie podawaê), "ROLE PLAYING" (gracz kieruje tylko jednym zawodnikiem, resztâ komputer. Nie opîaca sië stosowaê tej opcji, bo zawodnicy kierowani przez komputer grajâ niesîychanie cienko.) Sama gra jest niesamowicie prosta, wiëc nie ma potrzeby jej opisywania. Podam moûe tylko kilka uwag: -dobrze jest próbowaê szybko wchodziê na kosz - zanim obroïcy przeciwnika cië dopadnâ zdâûysz juû zrobiê swoje -jeûeli w pobliûu sâ obroïcy, to lepiej pakowaê z miejsca niû z biegu. Wiâûe sië to z faktem, ûe sëdziowanie przez komputer odbywa sië wedîug dziwnych reguî. Na przykîad jeôli lecisz z piîkâ w rëku w kierunku kosza, a w czasie tego lotu obroïca podbiegnie do ciebie i zatrzyma cië ciaîem, to jest ewidentny faul. Wedîug komptera teû jest to faul, tyle ûe W ATAKU a nie w obronie. Czasami odwrotnie - ewidentne przewinienia w ataku komputer traktuje jako faule obroïców. -Jeôli po koszu przeciwnika, a przed rozegraniem piîki wîâczysz spacjë, to bieûesz krótki TIME OUT. Liczba tych timeoutów jest nieograniczona. -kiedy po twoim koszu komputer rozgrywa piîkë, dobrze jest stanâê na linii podania. Komputer moûe nie odwaûyê sië na jego wykonanie i zrobi bîâd piëciu sekund. -jeôli zawodnicy z druûyny przeciwnej kryjâ cië krótko na twojej wîasnej poîowie i nie moûesz z niej wyjôê, a zbliûa sië dziesiëê sekund, to dobrze jest wziâê czas. -nie przejmuj sië nominalnymi pozycjami graczy, moûna ich ustawiaê dowolnie. Tylko bez przesady - kurduple po metr-siedemdziesiât nie powinny raczej graê na pozycji centra. Teraz czëôê statysyczno-cyferkowata czyli "Clipboard". Mamy tu opcje: -"View Schedules" - plan meczów -"View Standings" - pozycje poszczególnych druûyn w lidze, po wybraniu konkretnej druûyny z tabeli - jej wyniki z poszczególnych meczów -"League Leaders" - moûemy tu zobaczyê pierwszâ i ostatniâ dziesiâtkë rzucaczy, zbieraczy, podajników, czapistów itp. - wczystko indywidualnie lub zespoîowo -"Stats By Team" - czyli osiâgi poszczególnych zawodników w wyûej wymienionych formach szlachetnej rywalizacji. Miîoônicy cyferek bëdâ na pewno usatysfakcjonowani. Z powyûszego opisu wynika, ûe gra "TV Sports Basketball" jest absolutnie fenomenalna. Nie jest to prawdâ - ma kilka niedoróbek. Moûna wôród nich wymieniê wspomniany wczeôniej obîëdny system sëdziowania; skîonnoôê do gîupienia, a czasem nawet wieszania sië; brak moûliwoôci zmiany numerów na koszulkach i koloru koszulek. Nie od rzeczy byîoby teû dodanie wiëkszej rozmaitoôci rzutów (a zwîaszcza wsadów) i bardziej naturalna ich animacja, bo na razie wyglâdajâ czasem doôê pokracznie. Moûe przypieprzam sië do szczegóîów, ale przecieû nie byîoby chyba trudno napisaê grë porzâdnie i z pewnymi bajerami. A moûe by tak All-Star Weekend, no moûe bez Slum-Dunk Contest, bo to rzeczywiôcie trudno byîoby zrobiê. Eee, chyba za duûo wymagam. Ogólnie moûna stwierdziê, ûe "TV Sports", choê nie jest grâ doskonaîâ, i tak jest najlepszâ dostëpnâ i kto jej nie ma w swoich zbiorach jest pierdoîâ i powinien ze wstydu do koïca ûycia nie pokazywaê sië porzâdnym ludzim na oczy. No, ale co poniektórym dogadaîem... Niestrudzony Benito.