Giercomani Artek, którego wîaônie czyta- cie przedstawia sytuacjë w jakiej obecnie znajdujâ sië posiadacze piëęsetek. Otóű to wîaônie oni sâ nazywani przez ludzi, którzy posiadajâ lepiej skonfigurowane Amigi mianem lamerów, oraz gier- comanów. Gdy wpadîem na pomysî, aby napisaę artka o piëęsetkowi- czach, miaîem podobne zdanie do osób, które na îamach "Magazynu Amiga" nawalali jak sië da na "biedne" osoby z A-500. Jednak nie moűna pisaę nic o A-500, jeô- li sië jej nie posiadaîo, a ja mialem ten zaszczyt i mialem ten model Amigi. Wiëkszoôę amigowców twierdzi, űe A-500 dawno juű umarîa naturalnâ ômierciâ. Otóű gówno prawda! Jakoô C-64, czy maîe Atari dawno skoďczyîy swój űywot, jednak na kaűdym party sâ wystawiane prace zrobione wîaônie na tych kompach. Nie ma znaczenia czy ktoô ma A-1200, czy piëęset- kë, jeűeli ktoô chce osiâg- nâę sukces na scenie, to nie ma róűnicy na jakiej dziaîa sië platformie, jeôli sië cieűko pra- cuje, to efekt pracy zawsze bë- dzie zadowalajâcy. Opisujë to na przykîadzie sceny, poniewaű A-500 doskonale sie do tego nad- aje. W "MA", szanowni panowie z elitarnych grup piszâ, űe wiëkszoôę piëęsetkowiczy pozbywa sië swych maszyn po to, aby kupię zîom co sië zwie PC. Co oni pier- dolâ (szanowna korekto sorry - -Kurwa, wybaczamy -red.), na po- czâtku lat dziewiëdziesiâtych A-1200 byîa marzeniem, które z biegiem czasu stawaîo sië rze- czywistoôciâ. W tamtych czasach prawie kaűdy amigowiec miaî A-500, a po jej sprzedaniu naj- czëôciej kupywaî A-1200. Obecnie ta sytuacja wyglâda podobnie, sam znam wielu ludzi, którzy jeszcze niedawno po sprzedaniu piëęsetki kupili sobie A-1200. Pan XTD pisze, űe A-500 juű umar- îa i tak dalej...., jednak on sam przecieű wiele zdziaîaî na tym modelu Amisi, a jednak w artyku- le, który napisaî nic nie wspom- niaî o tym. Wielu posiadaczy piëęsetek nie ma kasy na lepsze modele Amigi, wiëc muszâ pozostaę przy swych maszynach. Wielu goô- ci, którzy dopiero zaczynajâ "za- bawë" z Amigâ ma A-500, na po- czâtku, gdy dorwiâ Amigë tylko giercujâ, lecz po jakimô czasie gry sië im nudzâ, wiëc taki goô- cio dowiaduje sië o istnieniu sceny i sam próbuje spróbowaę w niej swoich siî. Jednak zazwy- czaj mu sië to nie udaje, ponie- waű "elitarni scenowcy", gdy zo- baczâ, űe goôcio ma A-500 nie chcâ wyciâgnâę do goôcia pomoc- nej rëki, a wtedy taki gostek dalej zostaje przy giercowaniu, lub przechodzi sië na grzyba. Nie miejmy piëęsetkowiczom za zîe, ze przechodzâ na blachy, poniewaű to dziëki nam-"elitarnym scenow- com" wielu dobrze zapowiadajâcych sië przyszîych scenowców z Amigâ piëęset za pasem przechodzi na "drugâ stronë barykady".... (No, no, Mardok, "elitarnym scenowcem" jesteô, co? -Swonyo) Mardok/C'gst Kilka sîów na temat "krów" by Swonyo: Sam do niedawna miaîem A600 i sam na poczâtku byîem po czëôci giercmanem, choę moja niespokojna umysîowoôę od poczâtku ciâgnëîa mnie do "czegoô wiëcej". Nie wie- dzâc prawie nic o scenie robiîem moduîy i obrazki. Zaîoűyîem gru- pë, która teoretycznie istnieje od jesieni'96, a praktycznie od czerwca'97. Sâdzë, űe jest wielu zdolnych ludzi, którzy nie majâc zachëty ze strony "zdolniejszych" rezygnujâ wogóle z komputera lub uűywajâ go jedynie do ęwiczeď fizycznych (îamanie joya). Od jakiegoô czasu korespondu- jë z goôciem, który jest "maîo nauczony" i ma A600 HD 2MB. Czîo- wiek ten chce robię coô jeszcze oprócz gier i bëdzie dâűyî do te- go. Dla mnie natomiast (i dla Karpia) duűâ satysfakcjë stanowi sam fakt utrzymania kolejnego amigowca przy naszym kompie. Proponujë, aby kaűdy z "eli- tarnych scenowców" uczyî chociaű jednego "lamera", a napewno taki czîowiek nie przejdzie na "nie- bieskâ stronë ringu". Jedna osoba wiëcej przy np.40 ctx to nie jest problem, prawda? Swonyo.