Dlaczego nienawidzė policji? Policja w naszym kraju w nie- których przypadkach jest gorsza od tzw. przestėpców. Gliniarze nie doōź, ūe sā bardziej brutalni to jeszcze tam, gdzie sā naprawdė potrzebni moūna ich szukaź ze ōwiecā. Jeūeli policjant ma zīy dzieļ, a do komendy zadzwoni oso- ba (czyt. jebany szpicel) i oznajmi, iū widziaīa mīodych ludzi, jak sama mówi, niszczācych mienie paļstwowe czy prywatne lub zachowuje siė gīoōniej niū dana osoba sobie ūyczy wtedy dla ta- kiego "palanta" nic siė nie liczy byle by jechaź i wpierdoliź czės- to niczemu winnym ludziom. Jakiō czas temu miaīem "zaszczyt" po- czuź na grzbiecie policyjnā paī- kė. Co jest w tym wszystkim naj- gorsze to to, ūe dostaīem wpier- dol za nic, dziaīo siė to w Piotrkowie Trybunalskim, a byīo to tak: Pewnego czerwcowego popo- īudnia kumple wpadli na pomysī robienia GRAFITTI na ōcianie blo- ku, ja wiedzāc o mieszkajācych na moim osiedlu ludziach pracujācych w spóīdzielni mieszkaniowej, którzy mogli by narobiź nam kīo- potów, próbowaīem odwieōź ich od tego pomysīu. Niestety nie chcie- li mnie sīuchaź i poszli. Nie chciaīem w tym uczestniczyź, wiėc poszedīem na chatė. Gdy po okoīo piėtnastu minutach wyszedīem po- nownie, goōcie skoļczyli i przy- glādali siė swemu dzieīu. Kiedy do nich doīāczyīem w celu oglė- dzin ujūaīem kilka nieśle zrobio- nych napisów. W tym samym czasie zobaczyīem policyjnego VW i wy- skakujācych z niego dwóch (wyglā- dajācych na zajebiōcie wkurwio- nych) gliniarzy. W rėkach trzy- mali paīy (bez skojaūeļ), a w ka- burach mieli "guny". Nagle po- pīoch, wszyscy uciekajā, ja nic niewinien równieū zaczāīem ucie- kaź (moūe niepotrzebnie, no ale staīo siė). Gonili nas przez ca- īe osiedle i wkoļcu nas dopadli. Pierwszego dorwali kolesia, który biegī tóū za mnā. Boūe, jak oni go spaīowali. Dostaī po ūebrach i kilka razy w nerki. Po ujūeniu tej sceny zaczāīem tak szybko spierdalaź, aby uniknāź tego co spotkaīo kumpla. Nagle wyīoniī siė jeden z nich i pod grośbami zatrzymaīem siė. Goōź byī tak wkurwiony i chciaī mi zajebaź, lecz po chwili gawėdki zrezygno- waī (ludzie, kamieļ z serca, "fajny" goōź) pomyōlaīem. Podczas drogi do radiowozu, gdzie czekaī na mnie pobity kumpel i drugi frajer (czyt. policjant) przycho- dziīy mi do gīowy róūne chore rzeczy. Kiedy doszliōmy policjant stojācy z kolesiem zajebaī mi po nogach tak mocno, ūe mnie ōcieīo. Zapakowali nas do wozu i jeśdzili z nami po ulicach w pobliūu miej- sca zdaūenia. Kazali nam wydaź nazwiska ludzi, którzy byli z na- mi. Milczeliōmy. Wreszcie zoba- czyli kilku chīopaków wychodzā- cych z klatki schodowej. Okazaīo siė, ūe byli to ci, którzy malo- wali. Policjanci wyskoczyli do nich jak z procy. Kiedy chīopcy zorientowali siė o co chodzi ukryli siė u jednego w domu (te- raz bėdzie najlepszy moment). Gliniarze zrobili istnā obīawė. Przez megafon mówili mniej wiėcej tak: "WYCHODŚCIE, WIEMY, ŪE TAM JESTEŌCIE", nastėpnie wziėli siė za przeszukiwanie wszystkich mieszkaļ. Gdy trafili do wīaōci- wego mieszkania ustawili kumpli jak na rozstrzelanie. Mieli staź na bacznoōź, gdy do nich mówili. W koļcu wsadzili ich do samochodu i pojechaliōmy. Ojciec jednego ze ōwieūo zīapanych byī szyszkā w policji i goōcie ci zostali wy- puszczeni. Nas rozwieūli do do- mów, lecz przedtem postraszono nas pobiciem. Kolega, któremu wjebali jako pierwszemu, domagaī siė wyjaōnieļ ze strony policjan- tów dlaczego go pobili kiedy on równieū byī niewinny. gliniaū od- parī cyt. "CIESZ SIĖ, ŪE DO CIE- BIE NIE STRZELAĪEM". Kazali nam to zamalowaź, poniewaū w przeciw- nym razie bėdziemy pīaciź kole- gium, które wynosi od 5 do 50 mln. starych zīotych, co wiėcej kolegium miaīo objāź tylko nas dwóch (jakim cudem nie wiadomo). Przytoczyīem tylko jeden przykīad gīupoty i nie okrzesania policji. To co opisaīem zdaūyīo siė tym razem mnie, ciekaw jestem kto bė- dzie nastėpny, a ilu juū byīo przede mnā. PYROMANIAC / COOLGANGST Ja teū policjantoof kocham... zabijaź!!! IzbaWytrześwieļRuzel! Swonyo Tha Coolgangst. Jeōli chcecie zamieōciź swoje artki dotyczāce "przyjaznego" na- stawienia ze strony panoof polic- jantoof piszcie na adres redakcji - Wasze artki na pewno znajdā siė w magu.