Dyskryminacja... czy to juû przeszîoôê!?! Wszëdzie sîyszymy o tym, ûe dyskryminacja to juû przeszîoôê. Kaûdy mówi, ûe wszyscy sâ równi i jeden nie moûe poniûaê drugiego. Czy rzeczywiôcie tak jest, czy wszyscy sâ sobie równi i czy to tak wszystko piëknie wyglâda... W tym artku chcë sië zastanowiê nad jednym zasadniczym i nurtujâcym kaûdego czîowieka (czyt. AMIGOWCA) problemem, a mianowicie czy nasza ukochana przyjacióîka nie jest dyskryminowana przez rynek, producentów i nawet samych uûytkowników. Jak powszechnie wiadomo rynkiem w chwili obecnej ûâdzi to "durne" urzâdzenie, czyli PC (brrr...). Przjeûdzajâc przez jakiekolwiek miasto aû roi sië od salonów i "kloniarskich" serwisów. Najnowszy hardware i software ôwiecâ (jak psu jajca ha... ha...) z daleka. Zajebiaszcze ceny i wymagania nie odstraszajâ jednak "grzybiaûy" od ich kupowania. Pytajâc o to gdzie moûna chociaû popatrzeê na AMIGË ludzie prowadzâcy te "mâdre" sklepy patrzâ sië na nas jak byômy przylecieli z Marsa (nie myliê z batonem). Lepszy numer kiedy goôê dziwi sië jak moûna interesowaê sië tak sîabym sprzëtem. Po dîuûszej gadce dowiadujemy sië od tegoû osobnika, zë ostatnim modelem AMIGI jest A500 (niezîy " îoô " nie...). Jeszcze moûemy sië trochë poômiaê pytajâc go o róûne sprawy dotyczâce AMIGI (life is brutal!!!, kiedyô osobiôcie miaîem taki przypadek gdy sprzedawca w sklepie z " klonami " zapytany przeze mnie o to czy graî w Workbencha odparî, ûe tak tylko nie mógî przejôê ostatniego poziomu (debilizm sië szerzy!!! (myôlaîem, ûe nie wyrobië z tego textu))). Nastëpna sprawa to tzw. producenci. Historia z tymi (nie wszystkimi) ludúmi zaczëîa sië od momëtu kiedy Commodore splajtowaîo. AMIGA upadîa, a producenci z braku kasy, a nadmiaru pomysîów przenieôli sië na wrogâ dla ôrodowiska platformë (PC brrr...). Kolejny cios w plecy to niektórzy tzw. uûytkownicy. Podczas chwilowego zastoju na AMIGOWYM poletku wielu przeniosîo sië na "blaszanâ puszkë". Nawet teraz, gdy softu na AMIGË nie brakuje tacy "îosie" (jak ten goôê ze sklepu), którzy majâ w domach Przyjacióîkë i uûywajâ jej tylko do grania i myôlâ, ûe Workbench, czy Locale sâ to gry, psujâ dobre imie AMIGI (jak tu sië dziwiê, ûe AMIGA nie moûe jak dawniej byê górâ nad wszystkie platformy kiedy wiëksza poîowa - Pyromaniac, co to jest wiëksza poîowa? (Swonyo) -  uûytkowników to zwyczajni îamacze joysticków, którym w gîowie tylko gry). To przez tâ czëôê AMIGOWEGO spoîeczeïstwa panuje powszechnie takie, a nie inne zdanie o naszym kochanym komputerze. Gdy taki "giercman" kupi za straszne pieniâdze "klona" i zagra sobie w gierkâ typu QUAKE na P133 i porówna jâ z np. BREATHELSS'em goîej A1200 to îazi po kumplach i rozpowiada wszëdzie, ûe PeCet jest ôwietny, a AMIGA do dupy (kto kiedykolwiek wypowiedziaî takie sîowa niech sië do mnie nie zbliûa bo zakurwië chama!!!). - - Ja teû (Swonyo). Wnioski wyciâgnijcie sami. Czy jest sens kupowania PC-eta i pieprzenia gîupot o Przyjacióîce, czy wîoûyê trochë serca i wysiîku w AMIGË. Jeôli macie wâtpliwoôci co do przyszîoôci ôwiadczy to, ûe druk wam szkodzi. Przecieû jest mnóstwo softu, dziëki któremu AMIGA staîa sië jeszcze bardziej atrakcyjna. Nie zapominajmy o GETEWAY 2000 (GETEWAY 2000 RULES!!!). AMIGA RULES!!! AMIGA RULES!!! AMIGA RULES!!! AMIGA RULES!!! AMIGA RULES!!! PYROMANIAC Od Swony'a: Ja teû miaîem zabawne sytuacje ze sprzedawcami pC. Raz poszedîem do sklepu na osiedlu i pytam sië czy sâ jakieô gry albo programy na Amigë, usîyszaîem (po krótkim uômieszku), ûe Amigi sië od dawna nie produkuje i nikt nie wydaje (a nawet nie produkuje) gier na ten komputer nie wspominajâc juû o hardwarze. Widaê goôcio zna sië na Amidze:) Naszczëôcie nasza kablówka ma A4000 - kiedyô siedzë sobie i oglâdam kanaî informacyjny tejûe kablówki i nagle bîysk i widzë jak ktoô koduje tekst do informatora na CED'zie. PTvK Rulez!!! Amiga Rulez!!! VideoFan Rulez! Sklep CHIP (juû chyba nie) Rulez!!!