muzyka: Krzysztof Klenczon słowa: Stanisław Halny |
|
KOMENTARZ: Pomysł na tekst podsunął mi sam Krzysztof. Był rok 1977... Tęskniąc za krajem, przyjechał do Polski, by odwiedzić stare kąty, zobaczyć się z przyjaciółmi i wreszcie nagrać płytę. Z dzieciństwa pamiętał błękit jezior i nieba, i ptaki odlatujące gdzieś daleko - poza wyobraźnię dziecka. Ale bardziej realne od ptaków były latawce - ptaki z papieru, płótna i koloru. Krążyły raz wyżej, raz niżej - jak dziecięce marzenia. Pragnął wraz z nimi poszybować daleko... I poszybował... A latawce, jak nasze i jego pragnienia - wzbijają się w niebo i opadają... Janusz Kondratowicz |