Hitler jasnowidzem??? ] ]]ENTER]Hitler jasnowidzem??? ]ENTER]Czy Adolf Hitler miaī zdolnoōź jasnowidzenia? ] Jeūeli wziāź pod uwagė ostateczny "sukces" Hitlera, to odpowiedś wypadīaby negatywnie. Sprawa nie jest jednak taka prosta. Faktem historycznym jest, ūe Hitler od zagarniėcia wīadzy w 1933 roku, aū do fatalnej napaōci na Polskė w 1939 r. jako jedyny byī w stanie przewidzieź reakcje przeciwników na wīasne prowokacje i akty agresji, niczym w grze w szachy. Zarówno w przypadku otwartej polityki ponownych zbrojeļ wbrew ukīadom miėdzynarodowym, zajėcia Nadrenii, hazardowej rozgrywki o Czechosīowacjė, jak i przyīāczenia siīā Austrii, Hitler zawsze potrafiī lepiej przewidywaź, niū caīy sztab generalny i wszyscy inni profesjonaliōci. To omijanie z chīodnā determinacjā wielu bardzo nieraz grośnych przeszkód (na przykīad Francja stale nalegaīa na podjėcie interwencji wojskowej w Niemczech, która podówczas nie byīaby jeszcze zbyt ryzykowna, czemu jednak sprzeciwiīa siė Anglia) byīo z pewnoōciā jednym z zasadniczych filarów, na których opieraīa siė sīawa Hitlera jako geniusza polityki militarnej. Przynajmniej poczātkowo. Ta argumentacja nie jest zbyt przekonujāca. W naturze hazardzisty leūy podejmowanie wysokiego ryzyka, wiėc kiedy jednak uda mu siė wygrywaź, to zwykle w dramatycznych okolicznoōciach, których nie daīo siė przewidzieź. Gīówny kontrargument brzmi: Gdzie podziaīy siė zdolnoōci Hitlera do jasnowidzenia w chwili wkraczania do Polski, które doprowadziīo w koļcu do klėski? Choź wyda siė to paradoksalne, mogīy i wtedy byź aktywne, jeūeli zaīoūymy, ūe je w ogóle miaī. Pójdśmy za tropem tej myōli i wyobraśmy sobie, co wówczas mógīby zobaczyź ktokolwiek obdarzony zdolnoōciā jasnowidzenia w najbliūszej przyszīoōci, a wiėc w tygodniach i miesiācach po okupacji Polski w 1939 r. ]ENTER]NIC. ] Nie moūna bowiem sobie wyobraūaź, ūe wizja przyszīoōci jest czymō w rodzaju jasno sformuīowanego kalendarium zawierajācego ōcisīe daty i opisy wydarzeļ; jest to raczej pobieūny rzut oka na dzieļ jutrzejszy, widziany niczym w kalejdoskopie. Taki rzut oka na nadchodzācy przeīom lat 39/40 nie wykryīby ūadnych dziaīaļ wojennych. Wprawdzie alianci we wrzeōniu 1939 r. wypowiedzieli Niemcom wojnė, ale nie padī ani jeden strzaī. Francuskie i niemieckie wojska obserwowaīy siė przez granicė, nic jednak siė nie dziaīo. Choź na froncie zachodnim najsilniejsza armia ōwiata, za jakā wówczas uwaūano armiė francuskā, staīa naprzeciw zaledwie 26 dywizji niemieckich, to nie miaīa najmniejszego zamiaru wychylaź siė poza gigantyczne fortyfikacje z betonu i stali, Liniė Magintona. Ten dziwaczny stan przeszedī do historii jako "siedzāca wojna" (SITZKRIEG - nazywana w krajach anglosaskich PHONY WAR). Mogīoby to zmyliź nawet najlepszego jasnowidza. Co jednak nie musi znaczyź, ūe Hitler nim byī. Co prawda na korzyōź takiej tezy wydaje siė przemawiaź pewna poszlaka, w której jasno siė wyraūa caīa problematyka widzenia przyszīoōci. 19 wrzeōnia 1939 r. Hitler wygīosiī swoje pierwsze przemówienie w czasie wojny. Byīo to w Gdaļsku. Polska byīa juū wówczas w niemieckich rėkach. Znaczna czėōź wojsk wracaīa juū do domu. Wprawdzie istniaīy jeszcze punkty oporu w Warszawie, ale upadek byī juū tylko sprawā dni. Zarówno czīonkowie sztabu generalnego, jak i zwykli przechodnie w Niemczech uwaūali, ūe jest juū po wojnie. Niemcy byīy u szczytu potėgi a na ich czele staī Hitler. Odpowiednie do tej sytuacji byīo teū przemówienie wygīoszone w Gdaļsku. Jednak pīomienne sīowa Hitlera, wprawiajāce sīuchaczy w hipnotyczny trans, zawieraīy dziwny element. Amerykaļski dziennikarz i pisarz William L. Shirer, autor sīynnego dzieīa "The Rise and Fall of the Third Reich", jeden ze sīuchaczy, informuje o zupeīnie nieoczekiwanym wybuchu Hitlera, który bez wyraśnej przyczyny kilkakrotnie zawoīaī: "Nigdy siė nie poddamy!" Skād pomysī poddawania siė? Komu? I w jakim celu??? W póśniejszych latach to sformuīowanie staīo siė CREDO Hitlera, ale wtedy w Gdaļsku w 1939 r. byīo caīkiem nie na miejscu. Albo teū nie na czasie. Jaīowym zajėciem byīoby rozwaūanie, czy teza o zdolnoōci Hitlera do jasnowidzenia jest prawdziwa, czy nie. Jeōli nawet powyūsze jego sīowa budzā zdziwienie (podobnie jak inne, wypowiedziane przez niego w tym samym roku ku osīupieniu jego zwolenników zgromadzonych w monachijskiej piwiarni, zapowiadajāce wojnė, która miaīa trwaź okoīo piėciu lat), to jednak nie sā one niczym wiėcej niū tylko poszlakami. Ten przykīad, prowokujācy do sprzeciwu, przytaczany jedynie w celu pokazania, jak trudno jest - w sposób nie budzācy wātpliwoōci - choźby zidentyfikowaź wiedzė o przyszīych zdarzeniach. A juū próby oceny (szczególnie z perspektywy czasu) majā niewielkie szanse powodzenia i niewiele moūna w ten sposób udowodniź. Sam Hitler wprawdzie zawsze podawaī siė za wizjonera, ale nigdy za jasnowidza. A wiėc pomimo tych poszlak moūna udowodniź, ūe Hitler jasnowidzem nie byī? Wedīug mnie tak. Jak wiadomo byī on doskonaīym przywódcā doōwiadczonym w boju, dla którego przewidzenie niektórych sytuacji nie byīo problemem (a moūe powinno byź: obliczenie niektórych sytuacji). Hitler majāc wielu doskonaīych szpiegów znaī rozmieszczenie i siīė wojska przeciwnika. Takūe wielu zdrajców pracowaīo dla niego. Czyū trudno byīo przewidzieź w tym wypadku niektóre posuniėcia wrogiej armii i przedsiėwziāź odpowiednie kroki??? Chyba nie! Tak wiėc z czystym sumieniem moūna powiedzieź, ūe Adolf byī tylko nieprzeciėtnym przywódcā. ]ENTER]IDAHO/Red BullZ.