Caîy zespóî bardzo zgrany: trâbka, pompka i organy ] ]]ENTER]Directory Opus 5.5 ]] Po przeczytaniu w Magazynie Amiga artykuîu Tomasza Muszyïskiego (Thom/Union) postanowiîem zaryzykowaê przesiadkë z DirOpusa 4.12 na coô zupeînie nowego, czyli DirOpusa 5.5. Przez dîuûszy czas uûywajâc z przyzwyczajenia Opusa 4 nabraîem oczywiôcie pewnych nawyków, które powodowaîy u mnie pewien "strach" przed nowszâ wersjâ o zmienionej koncepcji dziaîania. Byîo tak tym bardziej, ûe jakiô czas temu takûe próbowaîem pracy z Opusem 5 i niestety nie byîem zadowolony. Ale zachëcony przychylnâ opinia Thoma postanowiîem daê programowi jeszcze jednâ szansë. I skoïczyîo sië to niemaîym szokiem! Pierwsze chwile to oczywiôcie pewna dezorientacja, tym bardziej, ûe postanowiîem zastâpiê Opusem Workbencha, aby zobaczyê czym to w rzeczywistoôci zaowocuje. Przyzwyczajenie do jednego okienka z dwoma panelami katalogów przez pierwsze parë minut powodowaîo pewne zmieszanie u mnie. Ale juû pierwsze, nieômiaîe i ostroûne próby zaczynaîy dawaê mi obraz P] wspaniaîoôêi tego rozwiâzania. Oczywiôcie, ktoô mógîby sië przyczepiê, ûe wspaniaîy to za mocne sîowo, ale naprawdë uwaûam, ûe korzyôci wynikajâce z korzystania z Opusa 5.5 sâ wystarczajâco duûe, aby motywowaê takâ opinië. Ale przejdúmy do konkretów. Oczywiôcie mamy wszystkie moûliwoôci znane z poprzednich wersji oraz wiele, wiele wiëcej. Faktycznie dziëki wbudowanym moûliwoôciom tworzenia toolbarów oraz edycji menu w belce ekranu moûemy ômiaîo zrezygnowaê z róûnego rodzaju ToolsManagerów, ToolsDaemonów i innych podobnych wynalazków, co zaowocuje oszczëdnoôciâ pamiëci, ûe nie wspomnë juû o îatwoôci z jakâ konfiguruje sië toolbar w Opusie, czego jakoô, kiedyô przynajmniej, nie mogîem powiedzieê o ToolsManagerze. Co do oszczëdnoôci pamiëci muszë teû powiedzieê, ûe Opus uûyty zamiast Workbencha pozostawia mi w systemie tyle wolnej pamiëci ile zazwyczaj oglâdaîem na WB bez odpalonego Opusa 4.12, co wydaje sië kolejnym duûym plusem. Nareszcie moûemy sië faktycznie cieszyê peîniâ wielozadaniowoôci na tyle na ile nam pozwala moc procesora i iloôê pamiëci przynajmniej. Bez problemu moûna wykonywaê kilka róûnych operacji na raz w systemie. Osobom bardzo przywiâzanym do starszej wersji moûe sië przydaê wiadomoôê, ûe moûna bez problemu uzyskaê toolbar z zestawem buttonów podobnym do tego z Opusa 4, co na poczâtku uîatwia operacje, ale potem szczerze mówiâc staje sië w sumie zbëdne, jako ûe zestaw potrzebnych opcji mamy takûe bezpoôrednio przy oknie z katalogami, zresztâ teû moûna je edytowaê. Jednak to jest oczywiôcie kwestia przyzwyczajenia oraz wygody, tym bardziej, ûe moûna spokojnie sobie dodaê w tym toolbarze róûne wîasne przydatne programy. A przy okazji okien z katalogami... Nie ma juû tak jak kiedyô w WB po prostu zwykîych okienek z szufladami i ikonami. Kaûde z okien moûe w zaleûnoôci od potrzeby staê sië albo wîaônie zwykîym okienkiem, do jakiego przywykliômy, albo okienkiem z zestawem gadûetów do operacji na plikach. Oczywiôcie zawartoôê okna moûna przedstawiaê za pomocâ ikon jak i zwykîego tekstu zawierajâcego tylko nazwy plików i katalogów. Moûemy otworzyê w sumie dowolnâ iloôê okien, co jeszcze ûadnâ rewelacjâ nie jest, ale za to moûemy na nich zgodnie z ideâ multitaskingu równoczeônie wykonywaê operacje. Podczas gdy np. kopiujemy przy pomocy dwóch okienek jakieô pliki z katalogu do katalogu, w kolejnym otworzonym okienku moûemy w tym czasie wybieraê pliki graficzne do obejrzenia i obejrzeê je, podczas gdy w jeszcze innym np, po prostu kasujemy zawartoôê jakiegoô katalogu itp. Oczywiôcie nie zawsze wykorzystujemy tâ moûliwoôê, ale moûe ona byê przydatna, jak sam sië juû kilkukrotnie przekonaîem. Nawiâzujâc do wspomnianych toolbarów muszë stwierdziê, ûe ogólnie moûliwoôci konfiguracyjne Opusa sâ olbrzymie i umoûliwiajâ nam dogranie wszystkiego tak, aby speîniaî jak najlepiej nasze potrzeby w tej dziedzinie. Jednak muszë od razu uprzedziê, ûe konfigurowanie moûe zajâê "chwilë". Osobiôcie szczerze mówiâc przez dwa miesiâce nie zdâûyîem jeszcze wszystkiego tak ustawiê jakbym chciaî, tym bardziej, ûe pewne rzeczy, szczególnie w zakresie automatycznej obsîugi róûnego typu plików, konfiguruje sië na bieûâco w razie potrzeby, gdy pojawiâ sië u nas nowe formaty danych (a temat mojego lenistwa moûe na razie pomiïmy:), bo ono takûe w jakimô stopniu powoduje, ûe jeszcze nie wszystko jest skonfigurowane). Tak jak juû Thom wspominaî, Opus ma moûliwoôê przeglâdania pewnych plików za pomocâ wîasnych wewnëtrznych przeglâdarek, jak i za pomocâ zewnëtrznych komend i programów, co oczywiôcie jeszcze bardziej powiëksza moûliwoôci nakîadki. Przeglâdarka tekstów jest otwierana w okienku i daje nam moûliwoôê swobodnej zmiany czcionek oraz szybkie przejôcie do edytora. Razem z instalkâ Opusa oraz w internecie znajdziemy caîâ masë róûnych dodatkowych moduîów do niego, co czyni go jeszcze bardziej elastycznym i uniwersalnym. Dostëpne sâ róûne skrypty ARexxa. Przykîadem dodatków sâ moduîy FTP, aby do ôciâgania plików z Inetu korzystaê z ulubionego juû zapewne programu. Program daje nam moûliwoôê takûe innych "kosmetycznych" zmian, takich jak usuwanie ramek z ikon. Do skrótów dodawane sâ dla odróûnienia w lewym dolnym rogu specjalne znaczki. Oczywiôcie moûna stosowaê takûe zwykîe standardowe podkîady na blat, zresztâ dziwne by chyba raczej byîo gdyby byîo inaczej;). Osobiôcie oceniam ten program wysoko za jego moûliwoôci, z których nie wszystkie w sumie tutaj przedstawiîem, ograniczajâc sië do tych najbardziej widocznych (i tych o których po prostu nie zapomniaîem piszâc ten artykuî:)). Powrót do zwykîego Workbencha byîby dla mnie teraz chyba raczej ciëûkâ decyzjâ. Znam jednak takûe parë osób, które narzekajâ na Opusa 5.5 z róûnych powodów. Faktem jest, ûe zaliczyîem w ciâgu 3 miesiëcy uûytkowania go ze 4 zawieszenia, ale szczerze mówiâc nie jestem do koïca pewien, czy byîa to wina Opusa czy teû jakiegoô innego dodatku do systemu, których kilka jeszcze uûywaîem. Jednak pomimo tych paru skarg, które usîyszaîem, bardzo polecam Directory Opusa 5.5, gdyû jego zalety zdecydowanie przewyûszajâ jego wady dajâc nam tym wiele korzyôci. ]ENTER]Jacek "AMI" Rudowski / Virtual Madness