Ochīapy? ] ]]ENTER]Ochīapy? ]] Ponad póītora roku temu, poraz pierwszy spotkaīem siė z Maxon Cinemā. Wówczas byīa to wersja 2.0... Program ten, pomimo niezbyt ciekawego jėzyka szybko staī siė dla mnie wygodnym narzėdziem pracy. Po pewnym czasie, gdy zdoīaīem siė do niego przyzwyczaiź i nieco lepiej go poznaź, przekonaīem siė, ūe firma Maxon, nie naleūy do firm lubiācych bezczynnoōź. Jakieō trzy miesiāce póśniej pokazaīa siė wersja 2.1. Rewolucyjnych zmian nie byīo, zauwaūalny jednak byī przyrost prėdkoōci liczenia scen. Póī roku póśniej pokazaīa siė wersja 3.0, a nastėpnie 3.1. Tu zmian byīo juū doōź duūo. Tradycyjnie poprawiono takūe prėdkoōź dziaīania moduīu liczācego. Nadszedī wreszcie czas, gdy pojawiīa siė wersja 4. Zmian znów byīo wiele... Tym razem zmieniī siė nie tylko sam program, ale i polityka firmy Maxon, która to postanowiīa wypuōciź swój, co tu wiele gadaź, doskonaīy produkt, na innā platformė - PowerMaca (bLACHY nie liczė, bo to nie platforma sprzėtowa...). Doskonale dostosowany do ōrodowiska MacOS program, w porównaniu z wersjā amigowā, otrzymaī o wiele īadniejszy user-interfejs, szereg nowych funkcji, oraz (a wīaōciwie PRZEDE WSZYSTKIM) tak upragnionā, przez rzesze polskich (i nie tylko) uūytkowników ANGIELSKĀ WERSJE JĖZYKOWĀ. Muszė przyznaź, ūe pomimo doōź sporego doōwiadczenia w zakresie korzystania z Cinemy, trudno mi byīo siė odnaleśź w wersji makowej. Nie zraziīo mnie to jednak, wiėc postanowiīem poznaź lepiej róūnice pomiėdzy wersjā amigowā a jabolowā... Na poczātku okazaīo siė, ūe znacznie zredukowano górne menu, co zaowocowaīo dodatkowym toolboxem podobnym do pozostaīych, znanych z wersji amigowej. Trudno powiedzieź, czy moūna to nazwaź zaletā, wiėc nie bėdė siė nad tym dalej rozwodziī. Na uwagė jednak zasīuguje nowa opcja podglādu sceny w trybie PHONG. Co to oznacza, wyjaōniaź chyba nie trzeba... Zastanawia mnie tu jedna rzecz... Czy autorzy wyszli z zaīoūenia, ūe Amiga nie podoīa wyōwietlaniu obiektów jako phongów, czy teū jest to niemoūliwe do zrealizowania pod systemem Amigi... Spekulacje pozostawiam tym, którzy o phongach majā wiėksze pojėcie ode mnie (ja znam jedynie efekt dziaīania tego algorytmu). Pojawiīa siė teū bezpoōrednia moūliwoōź importu obiektów w formacie DXF oraz wektorów z Adobe Illustratora (mniej istotna), bez koniecznoōci korzystania z oddzielnych moduīów. O prėdkoōci dziaīania samego programu, nie ma sensu mówiź, poniewaū nie powinno nikogo dziwiź, ūe nawet 060, w porównaniu z PPC604, w który wyposaūony jest ów PowerMac, wlec siė bėdzie jak niedoūywiona babcia... Wszystkie te róūnice, byīy jednak na tyle niewielkie, ūe przebolaīem je... (jakie z resztā miaīem inne wyjōcie?) Wierzyīem, ūe gdy (zgodnie z wczeōniejszā analogiā) pojawi siė amigowa wersja 4.1 (?) róūnice te zostanā zniwelowane. Miesiāc temu, pojawiīa siė nowa wersja Cinemy...jednak nie na Amigė, a na Maca... Byīem mocno zawiedziony takim obrotem sprawy, niemniej zaraz jak tylko dostaīem demo nowej wersji, zauwaūyīem, ūe dodano to, o czym zawsze w Cinemie marzyīem, a co Lightwave i Imagine, miaīy od dawna... SZKIELETY. Róūnica polega jednak na tym, ūe nie musimy siė mėczyź z pojedynczymi gnatami jak to ma miejsce w Lightwave`ie czy Imagine. Programiōci wpadli na bardzo ciekawy pomysī, pozwalajācy na deformowanie i transformacjė obiektu oraz animacjė tychūe czynnoōci, majāc do dyspozycji spline'y (krzywe). (Doskonale ilustruje sposób dziaīania tego mechanizmu, przykīadowa animacja z delfinami które przepīywajāc, pīynnie wyginajā pīetwy oraz grzbiet. (Widziaīem, coolna jest - K. K.) Moūna definiowaź zasiėg deformacji oraz jej prėdkoōź. Wszystko to w sposób īatwy, szybki i przyjemny... (czyli dokīadnie na odwrót jak w Lightwave...) Wszystko īadnie, piėknie, tylko dlaczego nie w wersji amigowej? Naprawdė nie sādzė aby do tego potrzebne byīo PPC... Poczuīem siė nieco orūniėty, przez firmė, którā dotychczas uznawaīem za jednā z najlepszych amigowych firm software`owych... Czy naprawdė nasz sprzėt jest tak kiepski, czy teū Maxon karmi nas ochīapami i zrzynkami z innych platform sprzėtowych? Dlaczego Amiga - komputer (a wīaōciwie jego uūytkownicy), na którym Maxon siė "wybiī", jest teraz odstawiany na bok??? Mam nadziejė, ūe moje rozczarowanie okaūe siė krótkotrwaīe i znów, bėdė mógī powiedzieź, ūe Maxon zasīuguje na swój wczeōniej przyznany tytuī. Póki co zasiadam wciāū przy wersji 4.0 i oczekujė zmian na lepsze... Gdzieō podōwiadomie marzė, aby nowa, amigowa wersja Cinemy, byīa lepsza lub chociaū tak samo dobra jak uūywana przeze mnie wersja Macowa - 4.25. Ūyczė tego sobie oraz wszystkim uūytkownikom tego, jak by nie byīo, zayebeestego programu... ]ENTER]Lunar