Na chooy sië mëczyê??? ] ]]ENTER]Na chooy sië mëczyê??? ]] Intrygujâcy tytulik, co??? A jakûe! Bo i temat niczego sobie. Mam zamiar zabraê gîos w sprawie, która od pewnego czasu spëdza mi sen z powiek. Mowa o selekcjach prac na party... Nie jest tragediâ, gdy nasza praca zastaje wypieprzona out, bez pokazania jej publice... Nie jest tragediâ, gdy zostaje ona pokazana publice, a ta perfidnie jâ wygwiûdûe... Prawdziwâ chooyoza jest wtedy, gdy twoja praca zostaje wypierdzielona w kosmos, podczas gdy wiesz, ûe podobaîa sië juû wielu osobom. Selekcja, sama w sobie, jest bardzo cennym i poûytecznym zwierzâtkiem na scenie. W naturalny sposób utrzymuje wôród twórców scenowych przyzwoity poziom, poprzez eliminacjë chîamu, leserstwa i wszelakiego szitu. Jest teû pewnym ôrodkiem dopingujâcym dla twórców, aby sprëûyli sië jak najbardziej. Ma ona wykrzesaê z nas to co najlepsze. Jeôli uwaûasz, ûe zrobiîeô coô dobrze, to staraj sië to zrobiê jeszcze lepiej, aby twoja praca nie zlâdowaîa w selekcyjnym kiblu. ]ENTER]Tyle wzglëdem jej zalet. ] Jest jednak jeszcze druga strona selekcji, która ukazuje jâ nam jako wyjâtkowo chooyowego i bezczelnego stwora... Po pierwsze, zawsze budzi ona pewne wâtpliwoôci i kontrowersje, siejâc tym samym wôród ludków smród nienawiôci, poniûenia i zemsty. Nikomu nie jest do ômiechu gdy jego praca lâduje na ômieciach. Zwîaszcza gdy dîubaî jâ przez tydzieï lub dîuûej, a tu ktoô, bez podania powodu, wypierdala jâ do kibla. To sië jednak moûe zdarzyê. Trzeba jednak przyznaê, ûe odbiera to mobilizacjë i chëê do pracy. Jeôli jednak umiesz sië z tego wyleczyê, to znaczy, ûe jesteô gotów na wszystko... Gorzej jednak, jeôli wiëkszoôê prac (w tym moûe i twoja), jest uznawana za dobre, a jeden muî twierdzi inaczej, i jest po sprawie... Trzeba sië zastanowiê, co na scenie jest uznawane za dobre... Czy to, co jest profesjonalnie wykonane z uwzglednianiem wszelkich zasad i prawideîek??? A moûe to co ogólnie sië publice podoba? Za dobre, moûe teû byê uznane to, co jest oryginalne bâdú ciekawe. Dobrym moûna równieû nazwaê to, w co ktoô wîoûyî masë roboty i efekt jest reltywnie dobry... Skâd jednak mamy wiedzieê, czym sië kierowaê??? Kieruj sië prawideîkami, a nigdy nie bëdziesz ciekawy dla publiki. Schlebiaj gustom publiki a nigdy nie bëdziesz oryginalny. Próbuj byê oryginalny, a bëdziesz musiaî odrzuciê prawideîka, a do tego jest bardzo maîa szansa, ûe publice sië to spodoba... I bâdú tu mâdry! Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze wîasne widzimisie selekcji... Czym sië kierowaê, aby przebrnâê przez selekcjë nie dokonujâc sodomii na wîasnym guôcie i dobrym smaku, a do tego spodobaê sië publice??? ]ENTER]Gówniana sprawa! ] Trzeba sië tutaj zastanowiê, czy scena, ma byê zbiorowiskiem indywidualnoôci i ludzi z inwencjâ, którzy chcâ robiê coô dla idei, czy teû ma byê komercyjnâ zbieraninâ, która ma sië podobaê i "sprzedawaê". Komercha uômierca indywidualnoôê i moûe doprowadziê do tego, ûe gust kilku osób, moûe ksztaîtowaê kierunek dziaîania setek ludzi. Gdzie tu sens??? Dla czego mamy robiê coô dla oczu kilku biduli, majâc ôwiadomoôê, ûe w kaûdej chwili z byle powodu mogâ to wywaliê do ômieci??? Z drugiej jednak strony, kto chciaîby oglâdaê godzinami chîam, spoôród którego miaîby wyîawiaê pojedyïcze "pereîki"??? Rozwiâzaniem moûe byê zatrudnienie do selekcji "profesjonalisty". Goôê który zna prawideîka, ma zmysî artystyczny, ma gust (wszystko jedno jaki), jest specem w swojej branûy... Myôlisz sobie: No, taki goôê to konkretnie umie oceniê pracë... I co? Odpowiedú znajdujemy na ostatnim party IO4... Selekcjë grafik 3D prowadziî "profesjonalista" z "czasopisma fachowego". Taki pan o wyûej wymienionych przymiotach, zanim obejrzaî cokolwiek, stwierdziî ûe wypierdala od razu wszystkie "pokoiki". Przy czym zrobiî to bez ich oglâdania... Spec co? Do tego trzeba studia na ASP skoïczyê... Maîy chooy! Dobra, goôê mebelków nie lubi, niech mu bëdzie. Ale co zrobimy, jeôli ziomal ni stâd ni z owâd stwierdzi, ûe nasza praca nie jest w caîoôci naszego autorstwa??? Wyobraúcie sobie tego profeszjonala! Bez zobaczenia sceny w oryginale, stwierdza, ûe np: obiekt nie jest wasz??? (do muzyków moûe to nie przemawia, wiëc niech sobie zamiast obiektu wezmâ sampel, a koderzy procedurkë...) Rëce i nogi opadajâ, zwîaszcza, ûe okazuje sië, ûe tylko wam sië zdawaîo, ûe dîubaliôcie wasze dzieîko przez X-czasu, a tak naprawdë, to perfidnie to od kogoô zerûnëliôcie. Hmm... Ômierdzi kupâ! Ktoô robi z was jelenia i to w wyjâtkowo perfidny sposób. A wszytko dlatego, ûe jest PROFESZJONALEM... Tym sposobem zostajecie ugnojeni przez speca z branûy i juû wiecie, ûe jesteôcie na waszym poletku kompletnie beznadziejni... W szoîbiznesie nie ma lekko! Wystarczy, ûe ktoô jest waûny i juû moûe dyrygowaê gustami publiki, bo sam wie lepiej od niej samej co ona lubi... Pozbywamy sië dylematu jakâ drogë obraê. Musimy sië podporzâdkowaê selekcji i jeôli jest to jakiô profesjonalista, to na pewno publika teû bëdzie uradowana. Jak sië jednak okazuje, prawdziwej wîadzy nad gustami nie sprawuje nawet selekcja lecz ten, kto decyduje, kto selekcjë bëdzie przeprowadzaê. Pewnie znaczna czëôê Was, nie zgodzi sië ze mnâ, ale uwaûam, ûe trzeba byê wiernym wîasnemu gustowi. Nawet jeôli ma to oznaczaê odpadkë w selekcji. Spodobanie sië publice to nie wszystko...... Z drugiej strony - kto chce robiê coô tylko dla siebie..??? Odpowiedzcie sobie sami... ]ENTER]Lunar/TASKI.