Recenzja nowej pîytki Future Sound Of London - "Dead Cities" ] ]]ENTER]"Dead Cities" ]] Jeôli jesteô fanem psychodelicznego klimatu i totalnie dziennych brzmieï, to trafiîeô tu nie przez przypadek. Tekst ten to recenzja nieomal kultowej juû pîyty "Dead cities" angielskiej formacji Future Sound Of London. Pîyta ukazaîa sië na rynku w drugiej poîowie 1996-go roku, a przedsiëwziëcie sfinansowaî Virgin Music. Oficjalnego wydawcy w Polsce nie widaê i mniemam, ûe caîy nakîad rozprowadzany u nas sprowadzany jest z Zachodu. Od Razu zachëcam do nabycia pîyty kompaktowej, by jeszcze gîëbiej wkrëciê sië w dziwne dúwiëki serwowane nam przez FSOL (tak ich teraz bëdë w skrócie nazywaê). Na pîycie znalazîo sië 15 utworów w nastëpujâcej kolejnoôci: ] ENTER]"Herd Killing" ENTER]"Dead Cities" ENTER]"Her Faces Forms In Summertime" ENTER]"We Have Explosive" ENTER]"Everyone In The World Is Doing Something Without Me" ENTER]"My kingdom" ENTER]"Max" ENTER]"Antique Toy" ENTER]"Quagmire" ENTER]"A State Of Permament Abyss" ENTER]"Glass" ENTER]"Yage" ENTER]"Vit Drowning" ENTER]"Through Your Gills I Breathe" ENTER]"First Death In The Family" ] Jaki rodzaj brzmieï serwuje nam FSOL? Nie da sië tego jednoznacznie okreôliê, gdyû gatunki muzyczne sâ teraz coraz czëôciej wypaczane, elementy jednego z nich przechodzâ na drugi i odwrotnie, a wszelkiej maôcie eksperci sami juû niekiedy gubiâ sië w definiowaniu kolejnych odmian mnie popularnych stylów. Jednoznacznie muzyka FSOL to techno, jednak dalekie od znanego komercyjnego brzmienia znanego z niemieckiej stacji "VIVA", które to zakrawa raczej o Disco Polo, niû o prawdziwe techno. Muzyka FSOL jest teû oddalona od komercyjnych brzmieï niemieckich dj`ów i posiada swoisty, wyspiarski klimat. Klimat, który pcha wysoko w oczach fachowców takie grupy jak powiedzmy The Prodigy, czy teû Chemical Brothers. W prasie muzycznej pîyta ta przeszîa bez wiëkszego echa, jednak czegoû moza sië spodziewaê w kraju, w którym rzâdzi teraz Just5, disko polo i mdîawy pop a`la Robert Chojnacki. Za to w specjalizujâcych sië w sztuce techno gazetach "Dead cities" dostaîa bardzo wysokie noty, lokujâce jâ wysoko wôród wydawnictw wybitnych. Muzyka ta juû od pierwszych brzmieï roztacza wokóî czîowieka specyficznâ aurë nie pozwalajâcâ na przerwanie seansu sîuchania aû do samego koïca. Potem przychodzi niedosyt i puszczamy to któryô raz z kolei. Trans, zauroczenie, mistyczne oddziaîywanie na podôwiadomoôê. W poîâczeniu z grassem lub alkoholem moc oddziaîywania wzrasta i czîowiekowi zdaje sië, iû znalazî sië wewnâtrz jakiejô krainy targanej wojnâ. Design okîadki oraz muzyka rysujâ nam w mózgu obraz oddalonej krainy zniszczonej jakâô plagâ lub wojnâ atomowâ. Rodziny pomniejszajâ sië, po kolei umierajâ poszczególni czîonkowie i pozostajâ maîe dzieci, stojâce bezradnie poôrodku lei po bombach wznoszâc swe malutkie râczki ku niebu. Wokóî peîno dopalajâcych sië budynków zburzonych kilka chwil wczeôniej ("Dead cities")... Lecz nagle ûywsze brzmienia. Siedzisz za sterami superszybkiego myôliwca i przemierzasz niezliczone korytarze podziemnej bazy. Obok ciebie pojawiajâ sië inni, stosujâ nieetyczne metody, by tylko jako pierwsi dopaôê mety i zbiorników z tlenem. Zapasy sâ juû na wyczerpaniu, stajesz sië czerwony, odczuwasz gorâco na swoim ciele. Coraz îatwiej o bîâd przy tego rzëdu prëdkoôciach... Jeden maîy ruch, kropla potu wpadajâca do oka, tracisz na moment ostroôê widzenia, nie oceniasz dobrze odlegîoôci od bandy i ciemnoôê... Nic, tylko ciemnoôê, z której nic sië nie wyîania. Opuszczasz powîokë cielesnâ, nad którâ zaôwieca sië ogieï dopalajâcy resztki twego bolidu - domu i jednoczeônie wiëzienia ("We have Explosive" - ze ôcieûki dúwiëkowej do WipEout 2097)... I tak dalej, obrazy przesuwajâ sië z niezmierzonâ szybkoôciâ, a ty czujesz sië uczestnikiem tych wszystkich wydarzeï... W chwili obecnej "Dead cities" to dla mnie pîyta kultowa. Wszystko, co sîyszaîem do tej pory poszîo w zapomnienie. Nic jakoô mnie teraz nie rusza - czekam tylko, jak w narkotycznym ônie, na kolejny album FSOL. By znowu przemierzaê oddalone ôwiaty, by odlecieê i nie mieê chëci na powrót do normalnego ôwiata... Na koniec ciekawostka - posîuchajcie sobie tego dokîadnie, a usîyszycie poîowë moduîów Reviska, FML`a, Radixa, Jazza i jeszcze kilku innych kolesi znanych z amigowej sceny... To kolejny dowód, jak szeroko zakrojone jest oddziaîywanie tej pîyty... Spokojne, transowe, momentami psychodeliczne beaty, diabelne chórki i kwaône brzmienia - to wszystko buduje w tobie nastrój, do którego chcesz jak najszybciej powracaê... ]ENTER]Youz Azzaro/Mawi^Link124 (ex. Ctp) ] ps. podziëkowania dla Dave i Reviska za zwrócenie mi uwagi na ten album... Ye are great!