Co za oknem piszczy? ] ]]ENTER]Co za oknem piszczy? ]] Serdecznie witam wszystkich, w kolejnym odcinku nieprawdopodobnej sagi bLASZANEJ, pod wszystko mówiâcym tytuîem: "Dziedzictwo Billiego G.". Jak wspomniaîem, w poprzednim odcinku, My AMIGOWCY, wcale nie jesteômy jedynâ nacjâ zrywajâcâ boki z naszych bLACHOGÎOWYCH "przyjacióî". Jak wyglâda ta kwestia na poletku amigowym, wszyscy wiemy... Myôlë jednak, ûe warto przedstawiê szerokim krëgom czytelników, jak robiâ to inni... Tradycyjnie, wasz niestrudzony reporter, po wielogodzinnej "prasówce", zdoîaî wygrzebaê z zapadniëtych czeluôci ksiëgarskich, kolejny, uroczy artykuî, jasno okreôlajâcy wizerunek nIEBIESKIEGO motîochu w oczach osób "neutralnych". Tym razem, siëgnâîem po, skâd inâd ciekawâ gazetë, dwumiesiëcznik "MacWorld & Publish" (wydawnictwo IDG), bëdâcy ôciôle powiâzany z doôê znanym czasopismem MacWorld. Proszë sië nie dziwiê, ûe piszë o prasie Makowej... Trudno przecieû ûebym pisaî o pECECIARSKICH gazetkach, a prasë amigowâ, chyba wszyscy z nas znajâ, wiëc nie ma sensu sië nad niâ rozpisywaê... Tym sposobem, chcë nieco poszerzyê horyzonty czytelników i spojrzeê nieco inaczej na uûytkowników Jabola, któremu jak by nie byîo jest o wiele bliûej do Amigi, niû jakiemukolwiek innemu komputerowi... Wracajâc jednak do gîównego wâtku... Jak wspominaîem, zdoîaîem odnaleúê kolejny artykuî traktujâcy o wspaniaîoôciach platformy, o której wszyscy z nas chyba marzâ...(???) Artykuî ten, napisany przez Davida Pouge`a z angielskiej redakcji MacWorlda, rozpoczyna sië osobistymi dewagacjami, dotyczâcymi usilnego rozdmuchiwania niepowodzeï firmy Apple, w prasie pECETOLOGICZNEJ. Autor zauwaûa, ûe pECECIARZE, z wyjâtkowâ luboôciâ piszâ o problemach innych platform, milczâ natomiast na tematy zwiâzane z wîasnâ gimelâ... Brak umiaru, dobrego smaku, infantylizm i zîoôliwoôê nagîówków przytoczonych z prasy pECETOWEJ wzrusza do îez... Warte przytoczenia jest niewâtpliwie wspaniaîe spostrzeûenie, dotyczâce dziaîania bLASZANKOWEGO "plug & play", które majâ wszystkie NORMALNE komputery, ale tylko na pECECIE jest tak hucznie nazywane, a trzeba mëczyê sië godzinami nad zapuszczeniem tego kierata... Nie brakuje teû spostrzeûeï na temat "mULTIMEDIALNYCH" problemów wokóî fINDOÎSA. Za chwilë przejdë do CAÎKOWICIE WIERNEGO cytowania pozostaîej czëôci owego artykuîu. (pomijajâc wyîâcznie dewagacje dotyczâce samego Maca) Nie ponoszë odpowiedzialnoôci za przytoczone tam dane, wierzâc, ûe autor zgodnie z zapewnieniem przytaczaî PRAWDZIWE dane. ]ENTER]"KLAPA MICROSOFTU" (...) Okna pëkajâ. ] Sytuacjë producentów systemów operacyjnych najlepiej okreôla wskaúnik udziaîu w rynku. Wyûszy udziaî oznacza wiëksze zainteresowanie producentów programów i perespektywy dalszego rozwoju. Amerykaïskie Stowarzyszenie Wytwórców Oprogramowania SPA, ocenia udziaî Windows w caîoôci rynku na 67%. Ale pod nazwâ Windows kryje sië szereg róûnych systemów: Windows 3.1, Windows 95, Windows NT i CE. A ûaden z nich nie P] posiada tak oszaîamiajâcego udziaîu w rynku jak podaje SPA. Wedîug firmy analitycznej IDC, najszybciej roônie zainteresowanie systemem przeznaczonym do zarzâdzania sieciami - Windows NT. Jaki jest jego udziaî w rynku? 3 procent! To ledwie uîamek tego, co ma Windows 3.1 - produkt z caîej rodziny, który ma najwiëcej uûytkowników. Ale jak donosi Pc-Week, Microsoft zamierza zaprzestaê sprzedaûy tego systemu i to juû latem tego roku. Na placu boju pozostanie Windows 95 z udziaîem w rynku wynoszâcym - wedîug SPA - 18%.(...) ] (...) Chybiona strategia ] Microsoft znalazî stosunkowo prosty sposób sprzedaûy swojego systemu: najpierw sprzedaê preinstalowanâ kopië Windows wraz z kaûdym nowym pecetem, a potem co rok wprowadzaê nowy upgrade. Do tej pory udaîo sië sprzedaê 46 milionów kopii Windows 95, o 27% mniej, niû sië spodziewano. Jak podaje IDC, w ciâgu ostatniego roku 13 mln. ludzi zignorowaîo Win 95 i ich reklamy za 200 mln. dolarów, decydujâc sië ostatecznie na zakup wersji 3.1. "Biznes nie chce upgrade`ów, ale stabilnej platformy, czyli takiej, która nie bëdzie zmieniaê sië co chwilë" - tîumaczy Dan Kusnetzky, analityk z IDC, specjalizujâcy sië w systemach operacyjnych. "Microsoft wprowadza coraz nowsze wersja systemów, by îataê dziury starszych wersji" - przytakuje Alstop. - "Zaraz jednak okazuje sië, ûe dotychczas uûywane programy nie dziaîajâ z nowym systemem. No i trzeba wymieniaê takûe wszystkie programy." Bez cienia zîoôliwoôci moûna dodaê, ûe nie tylko programy ale i komputery. Jeôli uûytkownicy Windows zgodnie z tymi przewidywaniami nie okaûâ zrozumienia dla takiej polityki upgrade`ów, îatwo sobie wyobraziê, jak bëdzie wyglâdaî rynek za piëê lat. Bëdzie podzielony na jeszcze mniejsze kawaîki: szeôê niekompatybilnych wersji Windows, kaûda z minimalnym udziaîem w caîoôci rynku. Dezorientacjë uûytkowników pogîëbi dezorientacja producentów oprogramowania. Decyzja, na którâ platformë przygotowaê nowâ aplikacjë, bëdzie bowiem naprawdë trudna. ]ENTER]Koniec boomu, Windows przed twardym lâdowaniem ] Microsoft doszedî do fortuny, wîaônie sprzedajâc preinstalowane kopie swoich systemów z nowymi komputerami. Szîo to ôwietnie w momencie komputerowego boomu, zwîaszcza na poczâtku lat 90. Ale szybka jazda sië skoïczyîa. "Przemysî komputerowy wkroczyî w ubiegîym roku w fazë, w której wzrost sprzedaûy maleje" - ostrzega IDC. W 1996 r. wzrost sprzedaûy komputerów PC byî o 35% niûszy niû rok wczeôniej. Producenci komputerów, ktorzy dotâd przynosili pieniâdze prosto do kasy Microsoftu, tacy jak Acer, Blachship, Canon, DEC, Olivetti, Packard Bell, Tandy, Zenith albo juz zamknëli dziaîy produkcji komputerów PC, albo stracili setki milionów dolarów. A moûe byê tylko gorzej! IDC ostrzega: "Tegoroczny wzrost sprzedaûy bëdzie o ponad poîowë mniejszy niû w latach 1994-95", a Buisness Week przewiduje. ûe w 1998 r. w ogóle skoïczy sië jakikolwiek wzrost. W tej sytuacji mniej nabywców znajdujâ takûe programy dla Windows: SPA mówi obecnie o spadku sprzedaûy aplikacji rzëdu 18%. ]ENTER]Internet - ostatni gwóúdú do trumny ] Ale to co naprawdë nie daje spaê Billowi Gatesowi, to rozwój Internetu. Komputery sieciowe (NC - od network computer), które wîaônie trafiajâ do sprzedaûy, doskonale obejdâ sië bez "okienek". Uûytkownik "enceta" bëdzie korzystaî tylko z programów na centralnym serwerze - firmowym albo gdzieô w Internecie. IDC przewiduje, ûe do roku 2001 liczba komputerów NC bëdzie co roku zwiëkszaê sië o 86%. Prawdziwe problemy zacznâ sië wtedy, kiedy Intel odwróci sië plecami do Microsoftu. Zaîamanie sprzedaûy pecetów ostatecznie zmusi Intela do zainteresowania sië platformâ NC. "Jeôli Intel nie wejdzie zdecydowanie na rynek urzâdzeï internetowych" - przewiduje IDC - "straci szansë rozwoju w kolejnej dekadzie." Kiedy Intel zapomni o Windows, nikt z nas nie bëdzie chciaî znaleúê sië na miejscu Billa Gates`a. ]ENTER]Okienka za drogie - narzekajâ uûytkownicy ] W najbliûszych latach uûytkownicy bëdâ przykîadaê wiëkszâ wagë do caîkowitego kosztu produktu, na który skîadajâ sië takûe szkolenia, upgrade`y, naprawy, pomoc techniczna. Pod tym wzglëdem komputery z Windows 95 naleûâ do najdroûszych na ôwiecie. Na internetowej stronie Intela moûna znaleúê takâ informacjë: "Firma Gartner Group szacuje caîkowity roczny koszt samego uûytkowania komputera z systemem Windows 95 na ponad 1300 dolarów." Moûna spodziewaê sië, ûe juû wkrótce coraz wiëcej firm zacznie sië zastanawiaê jaki ma sens wyrzucanie tak duûych sum, tym bardziej, ûe w zamian otrzymujâ coraz mniejszâ wydajnoôê. Testy prowadzone przez magazyny "Byte" i "InfoWorld" pokazujâ, ûe szybkoôê i moûliwoôci procesorów Intela wraz z wiekiem spadajâ bardziej niû rywali. Dlatego kwestiâ czasu pozostaje, kiedy klienci Wintela zastâpiâ swoje blaszaki komputerami, które wedîug Gartner Group charakteryzujâ sië znacznie niûszymi kosztami utrzymania. (...) ] (...) Czy Microsoft ma szansë? ] Liczby mówiâ wszystko. Malejâca sprzedaû, coraz droûsza technologia, podzielony rynek - Windows peînâ parâ zmierza na skaîy. A bez Windows, Microsoft nie bëdzie miaî przewagi polegajâcej na pisaniu aplikacji do wîasnego systemu operacyjnego. Wtedy cena akcji firmy na gieîdzie nowojorskiej gwaîtownie spadnie, Wall Street Journal zapeîni sië tekstami o klapie Windows, a bardziej ostroûni, po tej historii uûytkownicy zwrócâ sië do firmy, która oferuje nowoczeôniejszâ technologië. ]ENTER]Czyû statystyka nie jest cudowna? ] Trzeba przyznaê, ûe artykuî nie jest nazbyt obiektywny... Kto jednak broniê bëdzie biednego (?) Billiego i jego doskonaîego pîodu, jakim niewâtpliwie jest fINDOÎS (w jednej z tysiëcy wersji)???? ... Ja na pewno NIE!!! Chociaû artykuî wyraúnie trâci chëciâ odwetu na pECETOWYCH pismakach myôlë, ûe warto go potraktowaê jako spontaniczny dowód powszechnego uwielbienia dla niebieskiego draïstwa, które od pewnego czasu popada w niesamowite wrëcz samouwielbienie dajâc temu wyraz w telewizji (POLSAT-SUCKS) i w prasie ("WYBORCZA" DO PIECA!). W artykule, jest teû sporo miejsc, w których naleûaîo by wspomnieê o Amidze. Trudno jednak wymagaê od autora tekstu aû takiej wszechstronnoôci, niemniej myôlë, ûe ocena jakâ wystawiajâ blaszance coraz szersze krëgi uûytkowników wszelakiego, porzâdnego sprzëtu, powinna nam bardzo podreperowaê morale... Na zakoïczenie dodam, ûe artykuî ów, w caîoôci znajduje sië na str. 72, czerwcowo-lipcowego numeru "MacWorld & Publish". Zainteresowanym, ûyczë miîej lektury. Do nastëpnego razu.... ]ENTER]Lunar/Taski ] Artek z Macworld'a jest caîkowicie przepisany i znajduje sië w tym numerze AntyDresiarza. [PAPLO]