Recenzja magazynu Coma #3 ] ]]ENTER]Coma #3 ]] Okoîo 20 lipca (trochë póúno) P] trafiî do mnie trzeci numer magazynu dyskowego Coma. Jak zwykle po dorwaniu jakiegoô maga zabieram sië za jego czytanie, co jest chyba sprawâ oczywistâ... oto kilka sîów opisujâcych wraûenia, których doznaîem mi podczas czytania Comy... Pierwsze, co zrobiîem, to rozpakowaîem sobie Comë na HF0: (coô w stylu RAD:), jak zwykle w przypadku magazynów sprawdziîem dysk WirusWorkshopem i XTruderem. I pierwsze zaskoczenie... na dysku z magiem nie znalazîem ûadnego Vira... to coô nowego jeôli chodzi o polskie magi dyskowe... Po upewnieniu sië, ûe na dysku nie ma Vira, zabraîem sië za odpalanie maga. Zupeînâ gîupotâ wydaje mi sië nazwanie dysku "=cOMa= #3 bY hIGh vOLTAGe:", a póúniejsze umieszczenie w startup-sequence komendy Assign Coma3: SYS:. Czyû nie lepiej nazwaê dysk odrazu Coma3: ??? Oszczëdziîo by to kîopotu ludziom odpalajâcym Comë z hadeka... Drugâ powaûnâ wadâ jest AMOS, nie chodzi mi tutaj o sam jëzyk, lecz o brak wspóîpracy programów w nim napisanych z monitorami VGA. Osobiôcie nie jestem przeciwnikiem Amosa, gdyû wiem, ûe moûna w nim napisaê naprawdë dobry soft (np.: Multer). W nastëpnym numerze Comy autorzy powinni dodaê moûliwoôê dziaîania na monitorach VGA (z pewnego úródîa wiem, ûe jest to moûliwe do uzyskania w AMOSIE). Gdy juû odpaliîem TELEWIZOR (Elemis suxx) ujrzaîem logo HIGH VOLTAGE, które nie prezentuje sië zbyt okazale... spoxx... kilkam myszkë i widzë trochë lepsze, ale i tak bardzo biedne logo Coma #3... jak powyûej, klikam myszkë i.... widzë sië tnâcy efekt zjeûdzania napisu, a mam 040/40Mhz... moûe koder zakîadaî odpalanie Comy na PowerPC... mogî to zrobiê duûo lepiej, w koïcu blitter potrafi duûo wiëcej... To tyle o czoîówce... mija moment i pojawia sië belka górna i panel, jeôli chodzi o te dwa "drobne" szczegóîy, to nie przypadîy mi one zbytnio do gustu... sâ cienkie. O... widzë, ûe na górnej belce miga napisij rozpakowujë menu, potem tîo... ale czemu tak strasznie dîugo (okoîo 3 sekund), moûe jest to wina doôê powolnej Crunchmanii, za pomocâ której spakowano arty i graffë... Oho!!! Pokazuje sië menu... nawet fajne, ale tîo jest baaardzo denne... na poczâtek jak zwykle wstëpniak, w którym jak zwykle moûna przeczytaê kilka maîo istotnych bzdetów... Wychodzë do menu za pomocâ brzydkiego gadgetu, który sië jakoô krzywo wciska (a moûe to ja krzywo patrzyîem?)... przeglâdam menu i widzë... AD #0 - recenzja... autorstwa Thorin'a, jako ûe jestem naczelnym AntyDresiarza, zapuszczam artka... jak zwykle îadowanie... i jest... AntydResiarz issue 0 - recenzja. Jest spoko... miîe sîówka o AD, aû tu nagle... QRWA!!!! co za przekrët... Thorin napisaî.... "gdyû i ja byîem pozytywnie zaskoczony, widzâc produkcjë grupy TASK." ... o nie... takich przekrëtów jeszcze w ûadnym magu nie widziaîem... rozumiem kilka literówek, ale ûeby nazwë grupy przekrëcaê to juû naprawdë WSTYD!!! Czytamy dalej... "Juû na poczâtku wygrywa sië wytrecowany logosek grupy TASK"... no nieee... znowu TASK!!!... spójrzcie lepiej na "wygrywa" lub na wytrecowany"... no comments... ale to nic... dalej czytamy "Jak to w prievie mamy dosyê maîâ liczne artykuîów bo zaledwie 14 /liczâê z advertami/. Artykuîy sâ nawet dobre." Cóû za wspaniaîa skîadnia... albo "Zin dziaîa jako task"... a ja myôlaîem, ûe na Amisi kaûdy program ma swój task... albo dalej... "Mamy teû plik install, który bez problemowo zainstaluje te mësko na nasze twardziele."... czyûby AD byî "mëskiem"... a moûe "ûemskiem"?... leêmy dalej... "Trzeba jeszcze dodaê iû po kraju byîy spreadowne dwie wersie maga - z usterkami /w niektórych textach litery wychodziîy po za ramki/ oraz wersja finalna. Mam pytanie dlaczego koder zinu Pablo nie poczekaî trochë i wypusciî odrazu wersie finalnâ?"... nie szukajâc tutaj kilku bîedów ortograficznych spójrzmy na mojâ xywkë... od kiedy to ja nazywam sië "Pablo"... zawsze myôlaîem, ûe jedynym "Pablem" o jakim sîyszaîem byî Picasso... no nie... tu nie wytrzymaîem... a jeûeli chodzi o pytanie autora, to odpowiadam: "Paplo - koder poczekaî, ale swapper - K.K. miaî ogieï w gaciach i musiaî rozesîaê beta wersjë". Najciekawsze jednak byîo to, ûe na koïcu arta, gdzie autor podawaî adresy kontaktowe ze mnâ, juû poprawnie napisaî prawdopodobnie dlatego, ûe zostaîy one spisane z maga... Jeôli chodzi o recenzjë AD#0, to jestem wQrwiony... ludzie! tak nie moûe byê! Rozumiem, ûe jesteômy konkurencjâ, ale takie numery nie powinny wystâpiê w ûadnym magu... Nie czepiam sië tu samego Thorin'a, gdyû sîyszaîem, ûe cierpi on na jakâô chorobë zwanâ chyba "dysle..." i ma maîe problemy z bîëdami. Gîówne fucki kierujë do korekty (której najprawdopodobniej Coma nie ma), która nie sprawdziîa arta. Nawet jeôli nie znali xywek i nazwy grupy, to mogliprzynajmniej poprawiê bîëdy. Wstyd... oj wstyd... Dalej zabraîem sië za czytanie artów o scenie... dno. Wiëkszoôê z nich, to opis poczâtków jakichô lamerów. Albo artek "Telegazeta i scena" autorstwa Farmera, w którym zawartych jest kilka racji, lecz stwierdzenie, ûe wszyscy ogîaszajâcy sië w telegazecie, to lamerzy jest trochë zbyt przesadzone... nie chodzi tu o mnie (nie ogîaszaîem sië w telegazecie), lecz o kilku porzâdnych kolesi, którzy kilkakrotnie ogîaszali sië na îamach TG. Po przeczytaniu nastëpnej serii artów, które byîy ôredniej jakoôci (moûe za wyjâtkiem dwóch dobrych), doszedîem do artków o Amosie, które ominëîem, lecz jestem peîen podziwu dla Delty, któremu udaîo sië o nim aû tyle wklepaê (osiem artków). Nie mogë ominâê dennego artku "Jabîuszko" autorstwa Ndos'a. Po pierwsze autor ujawnia w tym arcie caîâ swojâ niewiedzë w sprawach MacOS'a, choê jeûeli chodzi o polskie tîumaczenie tego systemu, to musze przyznaê mu racjë. Czytam dalej... o nie! Art ukradziony z AntyDresiarza issue 1. Chodzi mi tu oczywiôcie o "Test monitora M1438" autorstwa Krashan'a. Nie wiem czy to wasza wina, czy poprostu Krashan wam teû podesîaî ten sam artek. Dla ciekawskich dodam, ûe Antydresiarz issue 1 wyszedî w sobotë 24 maja 1997 okoîo godziny 18, a Coma3 wyszîa 30 czerwca roku 1997. Dalej moûemy przeczytaê kilkadziesiât gîupawych kawaîów. Nastëpnâ pozycjë w menu zaje kilka ciekawych opowiadaï, które nawet sâ na poziomie, choê wszystkich jeszcze nie przestudiowaîem... Po opowiadaniach nadszedî czas na chwilë rozrywki czyli seks... jest to siedem artów na nawet niezîym poziomie. Nastëpnie znowu chartsy... muzyczne. Fajnie... nareszcie coô o muzyce... najchëtniej czytaîo mi sië art o "The Prodigy" przepisany przez Exor'a. Reszta z wymienionych stylów muzyki mnie nie interesowaîa i dlatego po przeczytaniu góra strony przechodziîem do nastëpnego arta... Dalej moûemy przeczytaê wywody jakiegoô szalonego pirotechnika Doyen'a... no comments... tego jeszcze nie byîo... w tym numerze Comy tematem dziaîu militarnego sâ... snajperzy. Fajnie... hehe... nie wiem co powiedzieê... Nastëpnie po wojnie moûemy przejôê do innego dziaîu zwanego "Róûne". Faktycznie moûna tu znaleúê róûne artki na róûnym poziomie, choê wiëkszoôê z nich jest jednak doôê dobra. Wszystko byîo by dobrze gdyby nie "zaporzyczone" z Antydresiarza artki "Formacja twarddzieli" by Pepson i "Kim jesteô?" by Panek. Jeôli chodzi o "zaporzyczanie" artków, to juû wiesz co sâdzë na ten temat. Nie wiem dlaczego artek "Woodstock'97 - report" autorstwa Zabory nie znalazî sië w dziale poôwiëconym muzyce. Czyûby osoba skîadajâca menu nie wiedziaîa co to Woodstock? Ponadto definitywnie mnie wqrwiaîo ciâgîe przekrëcanie xywki Zabora na "Zaborra"... ale o przekrëcaniu xywek juû napisaîem kilka zdaï. Oczywiôcie na koniec czeka nas spora dawka advertów zarowno starych jak i nowych... i to by byîo na tyle jeôli chodzi o Comë #3. Przyszedî czas na podsumowanie mych wypocin... Po pierwsze arta tego nie pisaîem jako naczelny konkurencyjnego maga, lecz jako szary uûytkownik Amisi... choê czasem moûe zbyt sië ujawniaîem, zwîaszcza jeôli chodzi o art o AntyDresiarzu... Ogólnie magazyn jest zakodowany bardzo dennie... widziaîem przynajmniej kilka magów w Amosie, które zrobiîy na mnie wraûenie, jako przykîad moûe posîuûyê tu Glaz. Najlepsze jest to, ûe magazyn puszcza moduî zewnëtrznym playerem do protracker'ów autorstwa PP/Union. To wstyd nie umieê odtwarzaê Trackerów! Koder Comy nie potrudziî sië nawet o napisanie wîasnej procedury rozpakowujâcej Crunchmanië. Pewnie îatwiej byîo skorzystaê z programiku RTDD (run-time Data-Decruncher) autorstwa Thomas'a Schwarz'a. Autorzy Comy, mogli przynajmniej wspomnieê o tym, ûe wykorzystali cudze programy... a tyle pisali o lamerach... no... no... nieîadnie. Osobiôcie polecam wam Stonecracker'a, który dziaîa duûo szybciej od CrunchManii i jego decruncher zajmuje znacznie mniej miejsca w pamiëci. Bardzo zîym posuniëciem byîo wyîâczenie "multitaskingu", jaki proponuje Amos. Dobrze, ûe przynajmniej moûna wyjôc z Comy... Jak juû wyûej wspomniaîem... drugim duûym bîëdem jest niedziaîanie maga na monitorach SVGA... to bardzo wkurza... Jeôli chodzi o ocenë artów, to muszë przyznaê szczerze, ûe jest ich duûo, ale wiëkszoôê z nich jest na poziomie gorzej niû niskim... Na zakoïczenie dodam, ûe magazyn Coma 3 oceniîem bardzo krytycznie, gdyû myôlë, ûe taka ocena bëdzie zachëcaê autorów Comy do wytëûonej pracy, którzy nastëpnym numerem pokaûâ mi (i nie tylko) co naprawdë potrafiâ..... To by byîo na tyle... dodam jeszcze jak zwykle.... czekam z niecierpliwoôciâ (tylko bez przesady...) na czwarty numer Comy... ]ENTER]Paplo/Taski