Coma i przebudzenie ] ]]ENTER]Coma i przebudzenie ]] Cóû to za przedziwny tytuî, jak P] na artykuî do zwykîego magazynu? Jednak wszystko pozostanie wyjaônione, gdy pozostaniesz tu jeszcze przez moment... Zamierzam sië mianowicie doôê ostro popastwiê nad magazynem dyskowym o nazwie "Coma" i jego kolegium redakcyjnym. Kilka dni temu wpadî mi w rëce trzeci juû numer i muszë sië przyznaê bez bicia, ûe niechëtnie skorzystaîem z okazji obejrzenia zawartoôci. Zaraz na poczâtku - skucha. Chybiony pomysî, czyli Amos i problemy z odpaleniem tego na mc68030. No trudno, w koïcu mag ten to ukîon w stronë posiadaczy konfiguracji prehistorycznych. Na szczëôcie pomogîo odîâczenie Blizzarda i na zwykîej a1200 juû jakoô rusza. Skucha druga - jaka instalacja na hdd? Ani redakcja nie przewidziaîa takiej moûliwoôci, ani mi nie starczyîo zapaîu na wiëcej niû póî godziny prób ze zmuszeniem tego do ruszenia. A szkoda - wielu sië wkurwi, gdyû instalator to teraz podstawowa czëôê kaûdego magazynu. No ale piëêsetek z twardym jest w kraju kilka, wiëc zapomnijmy. Ok, coô sië ôwieci, coô îaduje (juû prawie zapomniaîem, jak wolno czyta stacja dysków...). Jest ascii logos, potem logo grupy i tytuîowe - magazynu. Od razu kolejna skucha - cyfra w logosie jest ewidentnie spierdolona. Sâ przecieû o wiele lepszy narzëdzia do obróbki obrazu niû deluxe paint... Potem efekt - fajnie pomyôlany, ale chujowo zrobiony i krzaczy sië. No i jest - czëôê gîówna magazynu... Zacznë od muzyki, bo to najszybciej atakuje nasze zmysîy. Dziesiëê sekund i sorry, wybieram jednak jakiô kompakt. Nazwanie tego muzykâ i, o zgrozo, wstawienie tego do magazynu to przekrët. Z caîym szacunkiem dla czîowieka, który to zrobiî - poêwicz jeszcze, zanim zdecydujesz sië opublikowaê swoje prace... Szata graficzna. O, tu juû caîkiem îadnie, widaê rëkë kogoô, kto zna sië na rzeczy. Rzucam okiem na kredyty i... potwierdzenie moich oczekiwaï - to nie member High Voltage. Cooper odwaliî kawaîek solidnej graficznej roboty, choê mógîby sië nieco wiëcej przyîoûyê do tego, co robiî. Szczególnie denerwuje zbyt maîe "zagospodarowanie" paneli, przydaîby sië logos grupy lub magazynu. Ok, czas coô przeczytaê. I tu kolejna skucha - duch starej a500 z 1mb ramu chyba wisi nad nami i jeszcze dîugo sië od niego nie uwolnimy. Za kaûdym razem trzeba czekaê na wczytanie i rozpakowanie TEGO SAMEGO tîa (nawiasem mówiâc potwornego) oraz kolejnego tekstu. Tîo jest monotonne, choê nieco lepsze niû chujowe tapety spod W95. Kolor czcionek pozostawia teû wiele do ûyczenia. W numerze drugim palety te dobrane byîy bardzo porzâdnie, teraz zaô znowu ktoô spierdoliî sprawë i peîno tu kontrastów, typu akapit na zielono, a reszta na czerwono. Doceniam jedynie upór czîowieka, który to wszystko namiëtnie kolorowaî - ûe Ci sië to nie znudziîo... Koloruje sië przewaûnie tylko pojedyncze wyrazy lub zdania podkreôlajâc ich znaczenie, zaô reszta teksty powinna pozostaê w jednolitym kolorze - proszë o zajrzenie do pierwszego lepszego magazynu ilustrowanego. Samych tekstów jest 117 na îâcznâ sumë 600 kilobajtów z hakiem. Poziom nie ulegî zmianie w porównaniu z poprzednimi wydaniami i nadal jest CHUJOWY. Oczywiôcie jest kilka wyjâtków, ale to iloôci ôladowe. Smutne, ale Coma pozostaje nadal magazynem, który czyta sië jedynie dla zabawy i z chëci szczerego poômiania sië z poglâdów ludzi piszâcych do tego zina... Nie wiem jaka jest ôrednia wieku osób piszâcych, ale okreôliîbym jâ na przedziale 7 klasa podstawówki - druga szkoîy ôredniej. W oczy kîuje stylistyka, ogólnikowoôê podawanych informacji, jednostronnoôê w polemikach i naprawdë ûenujâca merytoryka podejmowanych tematów. Wierzcie mi, ale to naprawdë zniechëca do supportowania takiego maga. Lepiej daê swe teksty do czegoô na poziomie, jak planowany na jesieï przez Floppy Bigoz #13 albo reaktywowany i naprawdë kopiâcy po dupie PMM... Nieuchronnie ômiech na mojej facjacie wywoîuje polemika ludzi, którzy twierdzâ, ûe nie warto gîosowaê dzisiaj w poîowie 1997 roku na "Technological Death" - kultowe trackmo, poniewaû lepszy jest "Pro s.i.a.k". A koga to wali, skoro te dema przeszîy juû dawno do lamusa i nie wiem, dlaczego nadal w chartsach utrzymywana jest kategoria 'trackmo'. Tego typu dem nie robi sië juû od dwóch lat (nie liczâc kilku wyjâtków...). Ômiech bierze, gdy spoglâdam na chartsy i widzë, ûe Cygus 3.5 prowadzi o kilka punktów z Cygnusem 3.0, a ulegî nieco FileMasterowi 3,0. Tuû za nim real 3d, a na dalszej pozycji Lightwave i Protracker? Co jest? Co to za pomysî z takim chîamem? Jak moûna obiektywnie oceniê, dostajâc nawet tysiâce wotek, jaki program jest najpopularniejszy, skoro kaûdy bëdzie gîosowaî na inny... skucha. Kolejna juû dzisiaj... I tu nasuwa sië pytanie - czy warto tworzyê magazyn, jeôli ludzie za niego odpowiedzialni najzupeîniej sië do tego nie nadajâ? Ja rozumiem i szanujë poglâdy, ûe nowa grupa wydajâc magazyn w miarë szybko zyska rozgîos. Ale wydajâc maga trzeba mieê w swoich szeregach kilka osób obytych juû ze scenâ, które sâ w stanie zagwarantowaê napîyw naprawdë dobrych tekstów. Potrzeba kogoô utalentowanego, by stworzyê porzâdnâ szatë graficznâ i muzykë nie kolâcâ w uszy (niby rave nie pasuje do czytania magazynu). A tak nadal bëdzie tak, ûe jeôli jakiô tekst jest chujowy, to spoko, damy go do "Comy", tam na pewno przejdzie... Choê bodajûe Roland zrobiî selekcjë, ale na zasadach, które wzbudzajâ ômiech - mi sië to nie podoba, to sorry, inni nie bëdâ mieli okazji oceniê... Ja rozumiem i szczerze popieram waszâ chëê do zrobienia czegoô porzâdnie. Jednak zanim sië do czegoô zabierzecie, to rzuêcie proszë okiem na poziom, jaki reprezentuje sobâ konkurencja, przemyôlcie i uîóûcie sobie w myôli plan zrobienia czegoô, a dopiero potem realizujcie i starajcie sië daê z siebie wszystko, by ktoô mógî to doceniê. Przy tworzeniu nowego numery Comy miejcie panowie na uwadze fakt, iû a500 juû nie ma, a nawet z goîej a1200 sië juû ludzie ômiejâ... Wszelkiej maôci osprzët tak potaniaî, ûe aû ômiech bierze, ûe niektórzy nadal mëczâ sië na przedpotopowym sprzëcie. A supportowanie posiadaczy zîomu nie wychodzi nikomu na dobre. No chyba ûe ktoô chce pokazaê koledze z drugiej wsi, jaki fajny magazyn dostaî (bez obrazy nikogo, oczywiôcie...). Ûenada... Na zakoïczenie smutna dygresja - szkoda, iû nie moûna zakazaê komuô robienia czegoô na odjeb i wstawiania kitu, ûe "o, jak to myômy sië nie napracowali nad tym zinem"... Osobiôcie wali mnie, czy wyjdzie kolejny numer "Comy". Totalany tumiwisizm, choê kolejna dawka ûaîosnego humoru nikomu jeszcze nie zaszkodziîa... Jeôli juû coô robisz, to bâdú kompetentny i zrób to dobrze do koïca, a nie odpierdalaj chîamu "na odwal"! Ludzie juû teraz wiedzâ, co jest dobre i taki kit jak "Coma" nie przejdzie daleko... ]ENTER]Azzaro/Mawi^Link124