"Posluchaj, to do Ciebie! galeria" Wczoraj Wîosi znów fuksem znaleúli sië w piîkarskich finaîach. Ci to majâ szczëôcie! Siedziaîem, gapiîem sië w tv i myôlaîem o tym jaki to mamy zjebany system na tym ôwiecie. Jedni odwalajâ fuszerë i uwaûani sâ za elitë, drudzy wyprówajâ z siebie flaki i nie majâ z tego najmniejszej korzyôci. Dzisiaj w koôciele usîyszaîem, ûe ci, którzy tutaj sâ ostatnimi, po ômierci bëdâ pierwszymi... Stare dzieje. Ale kto wie? Moûe kiedy wszyscy poumieramy, trafimy do jakiegoô magicznego miejsca, gdzie stworzymy scenë i wtedy dopiero docenimy ludzi takich jak chociaûby Pick Poke? Albo takich jak Made czy Tenshu, chociaû oni i tak majâ szczëôcie, bo ostatnio sâ juû caîkiem wysoko na chartsach. Wiecie, ja dzisiaj chciaîem o grafikach. Nie wiem dlaczego akurat o nich, tak po prostu, przyszîa ochota i juû. Od jakiegoô czasu spora czëôê naszych scenowych grafików zaczëîa doceniaê usîugi takiego programu, który sië zowie z angielska "Photoshop", czy jakoô tak. Co poniektórzy pokupywali sobie w tym celu grzyby, inni dopalili amisie i majâ owe ustrojstwo pod Shapeshifterem. Jeszcze inni, tacy jak Marek Pampuch Superstar i spóîka, próbujâ nas przekonaê, ûe "ArtEffect" potrafi dokîadnie to samo co wspomniany wyûej kombajn. Moûe nawet majâ racjë, nie znam sië na tym wiëc nie oceniam, jednak do sîów Pampucha i jemu podobnych, juû dawno straciîem zaufanie. Zresztâ, mniejsza z tym. Chodzi o to, ûe kiedy jedni odnaleúli owego fotoszopa, drudzy udali, ûe go nie widzâ i nadal pozostali przy programach typu "Brillance". No i co? No i zaczëîa sië wojna, taka prawdziwa. Biali atakujâ czarnych i odwrotnie. Dlaczego? Ûeby byîo ômiesznie i ûeby ludzie w okoîo mieli o czym plotkowaê. A to zaczëîo sië mówiê o tym, ûe Lazur zretuszowaî skana, a to, ûe Fame, a to okazaîo sië, ûe Luie niemal caîe ûycie doskonaliî technikë przerabiania zdjëê na scenowâ grafikë. "I tak dalej i tak dalej, to jest niezîa zabawa!" No wîaônie, a o czym jest ta piosenka? Ha, tego nikt juû nie pamiëta! Otóû zapomnieliômy po co jest scena, po co jest sztuka, zapomnieliômy! Zarówno jedno jak i drugie ma na celu bawiê czîowieka, sîyszycie? Bawiê! To nie sâ jakieô zawody, to nie jest bieg po pierwsze miejsce, nie, nie, nie... Ostatnio stwierdziîem, ûe caîa ta nagonka na photoshoperów jest co najmniej bez sensu! No, moûe nie tak zupeînie. Moim zdaniem, jeôli ktoô do stworzenia swojej grafiki potrzebuje czegoô wiëcej niû Brillancea, to do jasnej cholery, dlaczego ma z tego czegoô nie skorzystaê? Zabroniê grafikom komputerowego przetwarzania obrazu, jest równoznaczne zabronieniu muzykom robienia moduîów wielokanaîowych. Majâ cztery kanaîy i jeszcze im maîo? Taka rozrzutnoôê jest niemoralna! Albo weúmy prawdziwych malarzy. Niech malujâ swoje obrazy plakatówkami i bez uûywania pëdzlów, a co! Albo jest sië artystâ, albo sië nnie jest, prawda? Nieprawda. Dlaczego jesteômy tacy dziwni, no dlaczego? Czy nie moûemy zrozumieê, ûe ôwiat, czy tego chcemy czy nie, pëdzi do przodu z niesamowitâ prëdkoôciâ i naleûy albo sië temu poddaê albo wysiâôê. Jasne, jeôli kiedyô byî tylko DPaint i nic poza tym, to nic dziwnego, ûe kaûdy rysunek byî pikselowany od poczâtku do koïca. Ale teraz juû tak nie jest, sâ juû programy, które pozwalajâ przyôpieszyê proces powstawania rysunku, lub przynajmniej dajâ wiëksze moûliwoôci manewrowania. Juû sâ, wiecie? Mam wraûenie, ûe niektórzy tego nie dostrzegajâ. Kiedyô demka teû wyglâdaîy inaczej, nie byîo teksturowanych obiektów, nie byîo scenek 3d, dlaczego nikt nie protestuje? Doszliômy do sedna sprawy. Co jest dla grafika grzechem ômiertelnym, a co jedynie drobnym wybrykiem, eksperymentem? Rzecz w tym, ûe sporo naszych scenowych plastyków, stwierdziîo, ûe skoro jest juû ten fotoszop, to moûe by tak pokusiê sië o niewinny retusz jakiegoô skana... Zaowocowaîo to wysypem piców przedstwaiajâcych twarze jakiô nieziemsko piëknych kobitek, tudzieû roznegliûowanych dam. Hehe, jest na czym zawiesiê wzrok, prawda? No wîaônie. No way panowie, no way! Jeûeli postëpujecie w taki sposób, to popeîniacie grzech ômiertelny. Co to za artysta, który kopiuje cudze zdjëcia, czy teû obrazy? Przecieû to wstyd, przynajmniej ja bym sië wstydziî. To tak jakbym przegraî pîytë Nirvany i zaczâî jâ rozpowszechniaê z etykietâ "Jim and his dog.". Tylko, ûe wiecie co? Tak samo jak nieuczciwych fotoszoperów, naleûaîoby potëpiê grafików, którzy przerysowywujâ cudze prace. Moûe nawet powinno im sië wrëczaê dodatkowy medal za gîupotë, gdyû mâdry czîowiek skorzystaîby ze skanera, a niemâdry przerysowaî obraz kropka po kropce tracâc mnóstwo czasu. Ideâ sceny jest to, ûe wszystko robi sië samemu. Nie znaczy to jednak, ûe jeôli chce sië napisaê moduî, to najpierw trzeba wymyôliê program typu tracker. Tak samo z grafikâ. Moûna stworzyê swój rysunek korzystajâc z fotoszopa, a moûna popeîniê grzech ômiertelny siedzâc godzinami przed DPaintem. Zobaczcie na Animala, ów czîowiek nigdy sië nie kryî z tym, ûe tworzâc swoje prace posîugiwaî sië róûnymi narzëdziami. Ale chyba nigdy teû nie skopiowaî cudzego projektu. Miaî swój styl, który z biegiem czasu sië doskonaliî, stawaî sië coraz bardziej wyrazisty, aû w koïcu doszedî do takiej wprawy, ûe to inni mogliby kopiowaê Animala. I to jest mistrzostwo! To jest prawdziwa sztuka! Tak samo PickPoke, juû teraz chyba kaûdy potrafi rozróûniê jego prace nie patrzâc na podpis. Uûywanie fotoszopa na scenie ma sens, jeôli tworzymy wîasny obraz. Natomiast bez sensu jest korzystanie z dobrodziejstw tego programu tylko po to, aby zretuszowaê twarz jakiejô pani. W ogóle takie rysunki sâ bez sensu. Chociaû z drugiej strony, to tylko rzecz gustu. Ja np. nie uznajë za wielkie dzieîa rysunków typu "jak wyglâda moje podwórko", albo "jak wyglâda moja dziewczyna", które sâ dokîadnâ kopiâ rzeczywistoôci. W dzisiejszych czasach do tego celu mamy takie cuda jak chociaûby aparaty fotograficzne, które zrobiâ to duûo szybciej i lepiej. Malarstwo realistyczne juû dawno przestaîo mieê wielkie znaczenie w obecnej sztuce. Grafik powinien mieê niesamowitâ wyobraúnië, jego prace powinny byê niejako karykaturâ rzeczywistoôci, widokiem z okna, ale przetrawionym przez chory mózg czîowieka koïca XX wieku. Jeszcze tylko jedna dziwna myôl. Moûe powinno sië stworzyê kolejnâ kategorië na parties i w chartsach, zatytuîowanâ best photoshoper, czy jakoô tak? To nie byîoby takie gîupie. Na pewno grafik, który stworzyî swoje dzieîo rëcznie, spëdziî nad nim o wiele wiëcej czasu niû ten, który skorzystaî z dobrodziejstw techniki. Taka nowa kategoria mogîaby pogodziê i jednych i drugich, moûe w koïcu doszlibyômy do jakiegoô porozumienia? Moûe w koïcu wszystko by sië poukîadaîo? A moûe to idiotyczny pomysî? Tracë wâtek, chyba jednak nie nadajë sië na artykularza. Ten artykuî jest do dupy, a nie mam juû siîy ûeby jakoô go przerobiê. Mam nadziejë, ûe chociaû trochë mnie zrozumiaîeô drogi czytelniku? Pewnie jeszcze nie raz bëdzie sië wracaîo do tego tematu, moûe i ja kiedyô napiszë "PTDC - galeria 2"? =) A tak w ogóle, to powinniômy traktowaê scenë bardziej na luzie, przecieû chodzi tylko o zabawë! Nie fakajmy tak bardzo na zîych scenowców, oni tylko sië bawiâ, kiedyô przecieû przestanâ. Kiedyô i fotoszoperzy zrozumiejâ, ûe to co robiâ, jest tylko takim jakimô wynaturzeniem, a prawdziwa scena umknëîa im gdzieô obok. Zrozumiejâ. jim/mawi