Wykrėcanie Kota Ogonem Remik Okraska  WYKRĖCANIE KOTA OGONEM  Wbrew pozorom nie bėdzie to tekst o czworonogach z wāsami. Bėdzie o marnotrawstwie ludzkiej energii, czasu i ōrodków w imiė szczytnych celów. Ale zacznė z innej beczki, od obrony tych, których póśniej bėdė delikatnie krytykowaī. Otóū w ZB 6/96 natrafiīem na artykuī Roberta Surmy pt. Not tested on animals?, który jest ōwietnym przykīadem tracenia tego, o czym wspomniaīem na poczātku. Abstrahujė w tym miejscu od agresywnej formy wypowiedzi Roberta, który gīosem peīnym pretensji wypowiada wyssane z palca podejrzenia, jakoby obroļcy praw zwierzāt z premedytacjā rozprowadzali faīszywe wykazy produktów nie testowanych na zwierzėtach (zapewne jeszcze dostajāc za to grube pieniādze od Gillette czy L'Oreal.). Oczywiōcie, jedynie sīusznā listā dysponuje Robert. Tego typu dziaīanie jest przykīadem bezmyōlnego kopania doīków pod tymi, którzy majā podobne cele, co owe doīki kopiācy. Gdybym staraī siė byź na siīė zīoōliwy, to zapytaībym, czy przypadkiem ktoō tu nie bierze pieniėdzy za rozwalanie od ōrodka tego, co jako tako funkcjonuje. Ale myōlė, ūe nie o pieniādze tu chodzi, lecz o jakieō ambicyjki, bo zamiast wėszyź spisek, moūna byīo siė podzieliź swymi materiaīami z organizacjami doōź dobrze radzācymi sobie na tym poletku. Jest to chyba lepszy pomysī, niū wzajemne opluwanie siė. Z tego m.in. powodu koļczė ten przydīugi wstėp i przechodzė do rzeczy. O kosmetykach napisano juū wiele. Wiele byīo teū rozwaūaļ na temat ich testowania bādś nietestowania na zwierzėtach. Sprowadza siė to na ogóī do postawienia pytania, które z nich wybraź w sklepie - czy te z napisem o nietestowaniu, czy te bez napisu. Maīo kto natomiast zadaje pytanie, czy musimy w ogóle kupowaź jakiekolwiek produkty opartego na chemii przemysīu kosmetycznego. Czy w sytuacji, gdy na rynku funkcjonuje niemaīe zero firm faktycznie nie krzywdzācych zwierzāt (pomijam tu celowo inne aspekty, bo nie tylko o zwierzėta tu chodzi), nie lepiej obróciź siė plecami do kolorowych witryn peīnych najnowszych zestawów do pielėgnacji ciaīa? Czy nie moūna ignorowaź tej odnogi cywilizacyjnego molocha, która wmawia nam, ūe aby zaistnieź w dzisiejszym ōwiecie musimy nabyź jej nastėpny i nastėpny produkt? A moūe by tak, parafrazujāc Abramowskiego, zabraź siė za tworzenie zmowy powszechnej przeciw koncernom chemicznym (i wtedy lista powiėkszy siė o przetwarzanā ūywnoōź, lekarstwa i szereg innych). Byź moūe to wtedy zniknā laboratoria i wiwisekatorzy, a obroļcy myszek i królików znajdā czas na protesty przeciw budowie autostrad, próbom regulacji Wisīy czy niszczeniu resztek dzikiej przyrody. Zdajė sobie sprawė, ūe nie bėdzie to īatwe. Juū J.J.Rousseau zauwaūyī, ūe caīe zīo cywilizacji polega nie na wyrwaniu czīowieka ze stanu natury, do której moūna by powróciź, gdyby nie stwarzane przez cywilizacjė potrzeby, które moūe zaspokoiź tylko ona sama. Dziaīa to wiėc na zasadzie wėūa poīykajācego wīasny ogon i pozornie jest sytuacjā bez wyjōcia. Pozory jednak mogā myliź. Wierzė, ūe czīowiek jest w stanie odrzuciź sztucznie potrzeby, w dodatku wydaje mi siė, iū jest to dobry sposób na pozbycie siė kilku kīopotów, które spėdzajā ekologom sen z powiek. Przeszkodā moūe byź sporo przyzwyczajeļ i umysīowe lenistwo, oferujāce jedynie ōmiechu warte rozwiāzania, polegajāce na wyborze mniejszego zīa. Ale przecieū dla chcācego nic trudnego, jeōli rzeczywiōcie czegoō chce. Moūe wiėc zamiast rozwaūaļ o wyborze mniejszego zīa i jego wyūszoōci nad zīem wiėkszym, spróbujemy pokonaź oba rodzaje zīa. Jeōli ciaīo ludzkie potrzebuje kosmetyków, co wcale nie jest takie pewne, to zacznijmy ich szukaź nie w sklepach, lecz bezpoōrednio w przyrodzie. Wydano juū kilka ksiāūek poōwiėconych naturalnym ōrodkom pielėgnacyjnym, moūna o tym znaleśź wzmianki w prasie "kobiecej". Wystarczy trochė ruszyź gīowā i czterema literami by przekonaź siė, jakie to proste i o ile zdrowsze od najlepszych nawet produktów speców od robienia pieniėdzy (i tych testujācych i tych nie, którzy zresztā na ogóī robiā to nie z miīoōci do zwierzāt, lecz pod presjā protestów animalistów zagraūajācych ich zyskom). I takā propozycjā zakoļczė, reszta naleūy juū do dotychczasowych konsumentów takich wyrobów.  Remik Okraska