Zjazd Frontu Wyzwolenia Zwierzāt Radosīaw Sawicki  I Ogólnopolski Zjazd Frontu Wyzwolenia Zwierzāt FUNKA '96  Front Wyzwolenia Zwierzāt istnieje juū 8 lat. Narodziī siė w Grudziādzu, obecnie lokalne grupy dziaīajā w ok. 20 miastach. Od akcji typu sabotaū sklepów miėsnych czy sprayowanie futer, dziaīacze Frontu przeszli do bardziej konstruktywnych metod dziaīania - obecnie FWZ koordynuje ogólnopolskā kampaniė Pokochaj zwierzaki futerkowe oraz uczestniczy w kilku innych. Front Wyzwolenia Zwierzāt z kaūdym rokiem staje siė coraz liczniejszy i bardziej rozpoznawalny przez spoīeczeļstwo. Rosnāce zainteresowanie ruchem zmusiīo jego dziaīaczy do spotkania siė i okreōlenia wizji swej przyszīoōci. W zwiāzku z tym, w dniach 27-29.6, w Funce nieopodal Chojnic odbyī siė I Ogólnopolski Zjazd Frontu Wyzwolenia Zwierzāt. Miaīem przyjemnoōź organizowaź tė imprezė, wiėc chciaībym podzieliź siė swymi doōwiadczeniami, tudzieū refleksjami z perspektywy organizatora. Zacznė od poczātku. Myōl o Zjeśdzie zrodziīa siė w mej gīowie na Kolumnie '95, powróciīa zimā i wtedy postanowiīem podjāź siė zadania organizacji takiej imprezy u siebie. Na warsztatach Droga Wojownika Gai miaīem okazjė rozmawiaź z dziaīaczami Frontu z innych miast i tam powstaīy zarysy merytorycznej strony spotkania. Póśniej, na Kolumnie '96 dogrywaliōmy tylko szczegóīy. W organizacji Zjazdu pomagaī mi Rafaī Kurek, nieocenionej pomocy udzieliī teū dyrektor mej szkoīy - Arseniusz Finster (oby kaūdy miaī takiego dyrektora!). Problemy ze sponsorami spowodowaīy, ūe Zjazd byī o jeden dzieļ krótszy niū zakīadaīem i te same problemy sprawiīy, ūe zaproszenia wysyīaīem na ostatniā minutė, za co serdecznie przepraszam. Zjazd rozpoczāī siė od obiadu 27.6. Po posiīku goōcie z Zaborskiego Parku Krajobrazowego opowiedzieli zgromadzonym o ōwieūo utworzonym Parku Narodowym Borów Tucholskich oraz scharakteryzowali krótko Bory. To byīa rozgrzewka, po której Dariusz Paczkowski powitaī wszystkich i oficjalnie rozpoczāī I Ogólnopolski Zjazd Frontu Wyzwolenia Zwierzāt. Zaraz na wstėpie poprosiī obecnych o odstawienie na czas trwania spotkania wszelkich uūywek (niestety, jak siė póśniej okazaīo, czėōź ludzi nie potrafiīa przeūyź dwóch dni "w czystoōci"). Po powitaniu Darek przeszedī do konkretów, czyli zaczāī omawiaź Genezė powstania FWZ i jego rozwój w latach 1988-1996. Mówiī dīugo, a gdy skoļczyī, przeszliōmy do dyskusji Dokād zmierza FWZ? Trudno mi bėdzie w sposób obiektywny opisaź tė dyskusjė, gdyū na samo wspomnienie wzrasta w mej krwi poziom adrenaliny. Ale spróbujė... Generalnie chodziīo o to, czy rejestrowaź FWZ, czy teū nadal byź ruchem nieformalnym. Zgromadzeni podzielili siė na trzy grupy: tych, którzy pragnā rejestracji jednego, ogólnopolskiego Frontu; tych, którzy chcā aby kaūda lokalna grupa zakīadaīa swoje stowarzyszenie - przykrywkė (jeūeli czuje takā potrzebė) oraz tych, którzy nie chcā zmian, czyli opowiadajā siė za FWZ jako ruchem nieformalnym. Dyskusja ciāgnėīa siė godzinami, tysiāce argumentów "za" i "przeciw" posypaīo siė ze szlachetnych, efwuzetowych usteczek, lecz mimo to narada okazaīa siė bezowocna. Do póśnej nocy w pokojach trwaīy filozoficzno-humorystyczne polemiki. Rankiem nastėpnego dnia zaczėliōmy od nadrabiania programowych zalegīoōci. Tak wiėc Wojciech Owczarz z "Klubu Gaja" omówiī Wspóīpracė FWZ z "Klubem Gaja": historiė wspóīpracy, perspektywy na przyszīoōź. Póśniej zajėliōmy siė kampaniā Zwierzė nie jest rzeczā - caīy czas w tle obrad przewijaī siė motyw nie dokoļczonej dyskusji o przyszīoōci Frontu. Gdy przeszliōmy do omawiania kampanii Pokochaj zwierzaki futerkowe, tama pėkīa i fala emocji ogarnėīa ōwietlicė. Nie byīo mocnych - musieliōmy ponownie zajāź siė dyskusjā. Dokād zmierza FWZ? Tym razem rozmowy byīy bardziej konstruktywne i udaīo nam siė spisaź kilka konkretów. Obrady musieliōmy przerwaź o 1500, gdyū w planie mieliōmy konferencjė prasowā. Po niej zrobiliōmy sobie pamiātkowe zdjėcia i posadziliōmy pamiātkowe równieū drzewko (sosnė czarnā). Po tym przerywniku powróciliōmy do rozmów o przyszīoōci FWZ. Kilka osób wypaliīo siė w ogniu wielogodzinnych polemik, kilka przysypiaīo; na placu boju pozostali juū tylko nieliczni retorycy. Osobiōcie naleūaīem do (liczniejszej) grupy zwolenników jednego, ogólnopolskiego, zalegalizowanego Frontu Wyzwolenia Zwierzāt. Sytuacja wyglādaīa tak, ūe caīa sprawa krėciīa siė wokóī struktury wīadzy w FWZ po rejestracji. Caīa ta dyskusja zakrawaīa w mych oczach na ōmiesznā paranojė, a temat rozmów wydawaī mi siė sztucznie stworzony, bowiem ludzie, z którymi przez kilka lat wspóīpracowaīem nigdy nie zawiedli mojego zaufania i nie sādzė, by zmienili siė w chwili rejestracji FWZ. Czas uciekaī, Wojtek Owczarz irytowaī siė, ūe nie moūe omawiaź przygotowanych przez siebie zagadnieļ, ludzie byli coraz bardziej zmėczeni (ci, którzy jeszcze nie spali). I wówczas, po krótkiej przerwie w obradach, Darek Paczkowski wstaī i przemówiī. Cisza zalegīa, gdy oōwiadczyī, ūe postanowiī zarejestrowaź ogólnopolskā organizacjė - Front Wyzwolenia Zwierzāt. Zwolennicy tej idei ucieszyli siė, przeciwnicy zawrzeli; wszyscy byli nieco zdziwienie i zaskoczeni. Nastāpiīa przerwa w rozmowach, zapanowaī chaos, w kuluarach rozgorzaīy dyskusje. Gdy w koļcu atmosfera trochė ostygīa, Wojtek Owczarz zaczāī omawiaź kampaniė Cyrk jest ōmieszny - nie dla zwierzāt, zaō póśniej podsumowaī tegoroczne Ōwiėto Wisīy. Noc byīa juū ciemna, gdy skoļczyliōmy obradowaź. Naprėdce, w ōwietle latarki, nazbieraliōmy chrustu i zrobiliōmy ognisko. Niestety, atmosfera nie byīa najlepsza - FWZ byī nieco podzielony i jakoō nikomu nie chciaīo siė ōpiewaź radosnych pieōni. Rankiem nastėpnego dnia ludzie porozjeūdūali siė do swych lokalnych grup, by obwieōciź swym wspóīpracownikom nowinė o rejestracji FWZ. Poūegnania byīy przyjazne, aczkolwiek nie zawsze spontaniczne. Zresztā, wcale siė nie dziwiė. Summa summarum, Zjazd uwaūam za udany. Pod wzglėdem organizacyjnym byīo bez zarzutów, pod wzglėdem merytorycznym teū nie byīo śle. Udaīo nam siė uzgodniź wytyczne do kampanii Pokochaj zwierzaki futerkowe, ustaliliōmy teū, ūe FWZ bėdzie miaī swój comiesiėczny biuletyn. Ponadto, wraz z Wojtkiem Owczarzem, zaplanowaliōmy specjalny warsztat poōwiėcony walce z cyrkami. Jednakūe najwaūniejszym dzieckiem I Ogólnopolskiego Zjazdu Frontu Wyzwolenia Zwierzāt jest decyzja o rejestracji. Uwaūam, ūe to sīuszny wybór. To naturalne, jak sādzė, ūe ruch ewoluuje i w koļcu musi wyjōź poza ramy, w których sam siė niegdyō zamknāī. Oczywiōcie, kaūdy ma prawo do swoich opinii. Na Zjeśdzie byli ludzie tylko z 12 grup, dlatego myōlė, ūe dyskusje wewnātrz FWZ bėdā trwaīy jeszcze dīugo. Wierzė jednak, ūe nie doprowadzā do rozīamu ruchu, lecz umocniā go. Wszak nasze cele pozostaīy niezmienne.  Radosīaw Sawicki FWZ Chojnice ul. Bydgoska 12a/7 89-600 Chojnice Tel. 05-31/732-18 w.21