Jeszcze ciekawsze jest to, ûe we wrzeôniu Pani Bukowy uznaîa za stosowne odnieôê sië do mojego tekstu z lutego, czyûby liczyîa na sîabâ pamiëê czytelników? Chyba tak, bo zarzuca mi np., ûe: wypowiedzi faktyczne wîoûyî w usta innych osób. Uwaûnie przeczytaîem swój tekst, ale ûadnej wypowiedzi w niczyje usta "wîoûyê" nie mogîem, bo w ogóle nikogo personalnie nie cytowaîem - przytaczaîem jedynie dokumenty, których kopiami dysponujë. Nie mogîem takûe zmieszaê dwóch posiedzeï komisji w jednym opisie, bo w ogóle posiedzenia komisji nie opisywaîem, a tylko procedurë i jej przedmiot - czyli konkretne analizy oddziaîywania na ôrodowisko. Opisaîem takûe wyniki jednego gîosowania i osobë, wobec której popeîniîem bîâd, dwukrotnie przeprosiîem. W tym miejscu doszukaîem sië zresztâ w tekôcie Pani Bukowy cienia prawdy. Rzeczywiôcie podaîem wyniki tylko jednego gîosowania, a cytaty pochodziîy z analiz, które byîy rozpatrywane na dwóch posiedzeniach. Chcâc naprawiê to niedopatrzenie i ewentualne inne bîëdy zwróciîem sië do przewodniczâcej Komisji Ocen Oddziaîywania na Ôrodowisko o udostëpnienie protokoîów obu gîosowaï, poprosiîem równieû o taômy, które - wg Pani Bukowy - sâ "do dyspozycji". Okazaîo sië jednak, ûe nawet w tej dziedzinie na Pani Bukowy polegaê nie moûna. Najpierw poinformowano mnie, ûe sâ kîopoty, bo zmieniîa sië przewodniczâca komisji, a po dziesiëciu dniach okazaîo sië, ûe potrzebna jest zgoda profesora Garlickiego, a profesor wîaônie jest zajëty. Ale - oczywiôcie - staraï w tym kierunku nie zaniecham, bo utrudnianie dostëpu do informacji przez urzâd, to rzecz budzâca moje zainteresowanie. Jestem równieû wdziëczny Pani Bukowy za sugestië bezpoôredniego uczestnictwa w pracach Komisji i juû z niej skorzystaîem.
Z Pani wizjâ "ekologizacji" ûycia poprzez budowë autostrad nie polemizujë. Próbë "przyprawienia gëby" - jak Pani pisze - mîodych gniewnych takim osobom, jak np. Panowie Adam Markowski, Andrzej Delorme i wielu innym autorom ZB, traktujë jako kolejny przejaw Pani dziaîalnoôci "edukacyjnej" w celu "otrzeúwienia". Wobec mnie ta wersja jest nieco spóúniona, niestety.
Pani Bukowy pisze teû, ûe w czasie katowickiego spotkania uzasadniaîa: niezwykle ostre warunki techniczne podyktowane dla nich [wariantów przebiegu autostrad w Katowicach] w pracach Komisji OOÔ i opisywaîa szczegóîowo poziom zabezpieczeï przyrody i ludzi, wymagany w ocenach dla autostrad wg zaleceï Komisji OOÔ przy Ministrze OÔZNiL i jej rzetelne podejôcie do swej pracy. Trzy miesiâce potem Pani Bukowy stwierdziîa natomiast, ûe w wielu wypadkach jest bezradna i nie potrafi w ogóle zweryfikowaê danych, bo: oceny wielkoôci emisji zanieczyszczeï zawarte w poszczególnych ocenach zanieczyszczeï róûniâ sië miëdzy sobâ 10- lub 20- krotnie, bo nie ma ustalonej metodyki. Nowelizacja tej metodyki dla zanieczyszczeï powietrza zostaîa utajniona i wpîynëîa do tajnego zaopiniowania do MOÔZNiL z Ministerstwa Transportu i nie moûna sië dowiedzieê, kto jâ wykonaî. Wiëc jak to jest z tâ "nieprzejednanoôciâ" i sumieniem moûe nie ekologicznym, ale po prostu obywatelskim? Czy aby nie wprowadziîa Pani mieszkaïców Katowic w bîâd? I dlaczego Pani tych skandalicznych faktów nie ujawnia opinii publicznej?
Na koniec zwracam uwagë na brak logiki. Najpierw Pani doktor twierdzi, ûe: nie wie, kto z czîonków Komisji OOÔ udostëpniî Panu Swolkieniowi swe notatki z burzliwych jej posiedzeï, a w zakoïczeniu daje Pani do zrozumienia, ûe wie, iû jestem czyimô jak to Pani pisze narzëdziem jeûeli chodzi o kwestië szerzenia tendencyjnych kîamstw. Myôlë, ûe tekst Janusza Mikuîy pozwoliî juû czytelnikom të zagadkë rozwikîaê, a swojâ drogâ to charakterystyczne, ûe osoby tëskniâce do rozwiâzywania sporów przy pomocy "bicia po pysku" wykazujâ na ogóî brak odwagi cywilnej, dziwi w tym kontekôcie, ûe tekst Pani Bukowy ukazaî sië w ZB w rubryce: Polemiki, chyba powinno sië dla niego stworzyê innâ, z nagîówkiem: Pomówienia.
Olaf Swolkieï