W dodatku przedstawiciel Ministerstwa Ochrony Ôrodowiska stwierdziî, ûe rolnictwo ekologiczne w Polsce jest marginalne i nie warto sië nim zajmowaê.
Nasuwa sië pytanie, jaki jest stan wiedzy polskiego spoîeczeïstwa o jakoôci spoûywanej przez nie ûywnoôci, jej skutkach na organizm ludzki, skoro przedstawiciel moô udziela takiej odpowiedzi, a my sami (ekolodzy) kupujemy ûywnoôê peînâ chemii. A przecieû jednym z najwaûniejszych elementów najsilniej wiâûâcych czîowieka ze ôrodowiskiem jest poûywienie i sposób jego produkcji.
Nasza akcja ma kilka celów:
* uôwiadomienie spoîeczeïstwa, jakie sâ plany rzâdowe dotyczâce rolnictwa i jakie bëdâ konsekwencje, jeôli zostanâ one zrealizowane,
* przybliûenie spoîeczeïstwu idei rolnictwa ekologicznego i uôwiadomienie, dlaczego tak waûna jest produkcja metodami ekologicznymi i spoûywanie takiej ûywnoôci,
* przedstawienie alternatywnego programu rozwoju wsi,
* stworzenie mocnego lobby popierajâcego rolnictwo ekologiczne i wywierajâcego nacisk na wîadze lokalne i rzâdowe w celu wprowadzenia ôwiadomej polityki popierajâcej produkcjë metodami ekologicznymi.
Rolnictwo ekologiczne w Polsce rzeczywiôcie jest w tej chwili przysîowiowâ kroplâ w morzu, ale jest to wîaônie wynikiem zîej polityki naszego rzâdu, który jakby nie widziaî (lub nie chciaî widzieê), jak duûâ szansë ma Polska w zakresie rozwoju rolnictwa ekologicznego i produkcji ûywnoôci metodami ekologicznymi. W rolnictwie polskim przewaûa ekstensywny typ gospodarowania. Przy przestawianiu gospodarstwa intensywnego na metody ekologiczne plony spadajâ z reguîy ôrednio o 10-25%. W przypadku Polski, nawet przy masowym przestawianiu rolnictwa, nie ma powodu obawiaê sië spadku produkcji w skali kraju - bëdzie on zauwaûalny wyîâcznie w tych gospodarstwach, które poprzednio stosowaîy metody rolnictwa intensywnego. Natomiast w gospodarstwach prowadzonych ekstensywnie - a te przecieû przewaûajâ - przejôcie na metody ekologiczne czësto oznacza nie spadek, a wzrost wydajnoôci.
Zachód produkuje ûywnoôê w nadmiarze i zrobi wszystko, by powstrzymaê jej napîyw z zewnâtrz. Jedynie ûywnoôê ekologiczna, speîniajâca wysokie wymogi jakoôciowe, moûe mieê szansë szerszego wejôcia na te rynki. Moûemy staê sië spichlerzem ûywnoôci produkowanej metodami ekologicznymi nie tylko dla Polski, ale równieû dla caîej Europy, ûyjâc równoczeônie w czystym ôrodowisku i majâc zdrowe spoîeczeïstwo.
Wiëkszoôê krajów zachodnich po dwudziestoletnich eksperymentach w zakresie rolnictwa konwencjonalnego (uûywanie ogromnej iloôci chemii i antybiotyków) z przeraûeniem odchodzi od niego ponoszâc niesamowite koszty finansowe, próbujâc naprawiê szkody wyrzâdzone ôrodowisku i ludziom (przechemizowane gleby przestaîy rodziê, spoîeczeïstwo jest przeraûone wzrostem zachorowaï na raka i zmianami hormonalnymi u dzieci).
Przejôcie na rolnictwo ekologiczne w Polsce jest stosunkowo proste i tanie, poniewaû nie wymaga ûadnych powaûnych inwestycji. Pod tym wzglëdem kraje Europy Zachodniej sâ w o wiele gorszej sytuacji. Kraje zachodnie obawiajâ sië Polski, aby czasem nie zdecydowaîa sië przestawiê wiëkszoôci swojego rolnictwa na ekologiczne. Staîaby sië ona bardzo szybko potentatem tej ûywnoôci, bardzo konkurencyjnym dla rynku zachodniego.
W Polsce mamy 2,5 mln rodzinnych gospodarstw, duûo dobrych gospodarzy mogâcych produkowaê ûywnoôê metodami ekologicznymi. Trzeba im tylko podaê rëkë: stworzyê system dopîat do przestawiajâcych sië gospodarstw, rozwinâê sieê preferencyjnych kredytów (w praktyce, a nie jak to ma miejsce do tej pory - na papierze!) na rozwój maîych, przydomowych zakîadów przetwarzajâcych produkty rolne, zakîadanie lokalnych sklepików, rozwój sieci wspóîpracy pomiëdzy rolnikami, polepszenie bazy noclegowej dla ekoturystyki oraz pomóc w promocji ich produktów i stworzyê system prawny zabezpieczajâcy të produkcjë. Wymaga to od rzâdu i wîadz lokalnych ôwiadomej polityki popierajâcej produkcjë ûywnoôci metodami ekologicznymi.
Sprawa jest bardzo waûna, dotyczy caîego spoîeczeïstwa. Od tego bowiem jak sië odûywiamy, zaleûy stan naszego ôrodowiska (sposób produkcji uzaleûniony jest w duûej mierze od wymagaï konsumentów) oraz stan naszego zdrowia fizycznego (spoûywanie produktów ekologicznie czystych pociâgnie za sobâ redukcjë wydatków na lekarstwa i lekarzy) i psychicznego (bëdziemy bardziej wydajni i twórczy).
Sytuacja jest alarmujâca, bowiem za rok - dwa moûe byê juû za póúno, kiedy to rzâd podejmie decyzje o zredukowaniu maîych gospodarstw (a wiëkszoôê gospodarstw w Polsce nie ma wiëcej niû 7 ha), kiedy pojawiâ sië wielkoobszarowe, konwencjonalne farmy. Nasuwa sië równieû pytanie: co zrobimy z tysiâcami bezrobotnych, którzy pojawiâ sië w wyniku doprowadzenia do ruiny maîych gospodarstw?
W peîni zgadzam sië ze zdaniem dr Józefa Tyburskiego, ûe odmówienie pomocy ruchowi rolnictwa ekologicznego, który tak wiele uczyniî wîasnymi siîami, byîoby powaûnym grzechem "przez zaniechanie".
A moûemy byê krajem "miodem i mlekiem pîynâcym"... oczywiôcie - ekologicznym. Jest o co walczyê i powinniômy to zrobiê wspólnie.
Serdecznie zapraszamy wszystkie
organizacje i osoby prywatne do
wspóîpracy. Të kampanië powinniômy
zrobiê wspólnie, skutecznie i w ciâgu
najbliûszego roku.
Jeôli utworzymy mocne lobby
spoîeczne, to mamy duûe szanse zmusiê
rzâd do przyjëcia planu szerokiej
ekologizacji polskiego rolnictwa.
Kaûdy pomysî, który moûemy
wykorzystaê w tej kampanii - mile
"widziany", kaûda konkretna pomoc -
jeszcze milej.
Konkretne dziaîania moûesz zaczâê od
zbierania podpisów pod otwartym
listem, podwaûajâcym zasadnoôê
rzâdowego planu restrukturyzacji
rolnictwa i popierajâcym rolnictwo
ekologiczne, który powstaî podczas
Kongresu Federacji Zielonych w
Biaîowieûy.
Jadzia Îopata, ECEAT-Poland