UWAGI O "WSTËPNYCH ZAÎOÛENIACH USTAWY O DZIAÎALNOÔCI POÛYTKU PUBLICZNEGO" (ZB 8/96)

1. Jak wynika z projektu, jego intencjâ jest wprowadzenie nowej kategorii prawnej - "dziaîalnoôci poûytku publicznego", róûnej od dotychczasowego pojëcia "dziaîalnoôci statutowej stowarzyszeï". Wydaje sië, ûe gîównym - jeôli nie jedynym - efektem wprowadzenia tej ustawy bëdzie znaczne zwiëkszenie i zaostrzenie kontroli administracji païstwowej nad organizacjami pozarzâdowymi oraz pozbawienie tych organizacji i tych form dziaîalnoôci, które nie zostanâ zaliczone do "sfery poûytku publicznego", moûliwoôci uzyskiwania ulg i dotacji, a wiëc praktyczna ich dyskryminacja.

2. Podstawowe dla projektu okreôlenie "sfera poûytku publicznego" zawiera element oceny, gdyû "poûytek publiczny" nie jest kategoriâ jednoznacznâ. Zatem organ administracji païstwowej (wojewoda), wydajâcy certyfikaty potwierdzajâce dziaîalnoôê tego rodzaju, bëdzie decydowaî o tym, co jest, a co nie jest "dziaîalnoôciâ poûytku publicznego". W praktyce oznacza to, ûe granice tego pojëcia bëdâ wytyczane przez urzëdników z wîaôciwymi im wâskimi horyzontami i tendencjâ do maksymalnego ujednolicenia sfery, wchodzâcej w zakres ich dziaîalnoôci. Zaô w proponowanym zespole opiniodawczym przewaûaê bëdâ wîaônie urzëdnicy.

W dodatku to kluczowe pojëcie zostaîo zdefiniowane wybitnie nieostro, a zaîoûenie, ûe "dziaîalnoôê poûytku publicznego" to tylko taka dziaîalnoôê, która wchodzi w sferë usîugowych zadaï publicznych (païstwa lub samorzâdu terytorialnego), zdradza etatystyczne myôlenie autorów projektu. W ten sposób aktywnoôê spoîeczna obywateli i ich organizacji zostaje podzielona na "lepszâ" i "gorszâ", sîuûâcâ dobru publicznemu (tj. w istocie païstwu) i nie sîuûâcâ mu.

Wreszcie pojëcie to zawiera element wartoôciujâcy, tworzâcy domniemanie, ûe dziaîalnoôê nie objëta przepisami ustawy nie sîuûy "poûytkowi publicznemu", czyli nie przynosi dobra spoîeczeïstwu. W praktyce doprowadzi to do dyskryminowania - tak przez organy administracji païstwowej, jak i przez czëôê fundacji - form aktywnoôci spoîecznej, nie mieszczâcych sië w tej definicji.

3. Autorzy projektu zdajâ sobie sprawë, ûe "dziaîalnoôê poûytku publicznego" nie pokrywa caîoôci dziaîalnoôci statutowej stowarzyszeï i fundacji. Jednak formuîujâc przedmiotowy katalog sfer "poûytku publicznego" wyîâczajâ z niego szereg istotnych sfer publicznej aktywnoôci obywatelskiej. Nie mieôci sië w nim bowiem jakakolwiek dziaîalnoôê, nie wchodzâca w sferë usîugowej dziaîalnoôci (...) païstwa lub samorzâdu terytorialnego, a wiëc np. dziaîalnoôê stowarzyszeï mniejszoôci narodowych. Trudno teû byîoby uzasadniê, na gruncie powyûszego kryterium, zaliczenie do "sfery porzâdku publicznego" organizacji takich, jak: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, "Klub Gaja" itp., które nie dziaîajâ bezpoôrednio na rzecz ochrony ôrodowiska.

Efektem wprowadzenia w ûycie tej ustawy bëdzie wiëc podziaî organizacji pozarzâdowych na "arystokracjë" o specjalnym statusie i uprawnieniach, a jednoczeônie podlegajâcych ôcisîej kontroli administracji païstwowej oraz "plebs", praktycznie ignorowany przez të administracjë w stopniu wiëkszym niû obecnie. Co wiëcej, "instytucje poûytku publicznego" majâ mieê "ogólnopolskâ reprezentacjë", a wiëc formë lobby, którego pozbawiony byîby pozostaîy ruch stowarzyszeniowy. Taki podziaî úle przysîuûy sië odbudowie spoîeczeïstwa obywatelskiego w Polsce.

4. Zamiar przeforsowania ustawy, opracowanej na podstawie Wstëpnych zaîoûeï... jeszcze za obecnej kadencji Sejmu RP, tj. w ciâgu mniej niû jednego roku, jest co najmniej niewîaôciwy. Nie daje to bowiem czasu na powaûnâ dyskusjë nad projektem ustawy, a nie tylko nad nieostrymi, zawierajâcymi wiele luk zaîoûeniami. Ponadto dyskusja taka powinna odbywaê sië nie tylko na îamach ZB i podobnych trudno dostëpnych czasopism, lecz takûe wielkonakîadowej prasy i mediów elektronicznych. Wszelki poôpiech jak najgorzej sîuûy dziaîalnoôci legislacyjnej.

5. Okreôlenie "dziaîalnoôê poûytku publicznego", niezaleûnie od wskazanych wyûej jego wad, jest niezgodne z duchem jëzyka polskiego (czy nie jest to bezpoôrednia kalka z angielskiego?) i powinno byê przeformuîowane lub zastâpione innym. Podobnie caîy tekst napisany jest pokrëtnym, trudno zrozumiaîym i wieloznacznym jëzykiem (zwîaszcza fragment Ustawa otwieraîaby drogë do prywatyzacji do: dziaîalnoôê poûytku publicznego ôrodków niepublicznych).

Tadeusz A. Olszaïski