Halloween - the best of John Carpenter kEMPY Spoôród wielu reûyserów zajmujâcych s-f tylko niewielu udaîo sië uzyskaê uznanie i sîawë. Z pewnoôciâ filmy Johna Carpentera, choê nie sâ wielkimi "dzieîami" sztuki filmowej, przyczyniîy sië do rozwoju kina fantastycznego. Do najlepszych , czy teû najsîynniejszych, filmów Carpentera zaliczyê moûna "The Thing", "Wielkâ drakë w chiïskiej dzielnicy", "Halloween" czy teû "Ucieczkë z Nowego Yorku". Oprócz zdolnoôci reûyserskich Carpenter wsîawiî sië w tym iû  wiëkszoôci wîasnych filmów opatrzyî wîasnorëcznie skomponowanâ muzykâ. W tym momencie ujawnia sië drugi talent reûysera. Kompozycje Carpentera, byê moûe nie posiadajâce skomplikowanej budowy, szybko wpadajâ w ucho i bezapelacyjnie przyczyniajâ sië do lepszego odbioru jego filmów. Na naszym rynku fonograficznym pojawiîa sië produkcja pod mówiâcym wszystko tytuîem "Halloween - the best of Johny Carpenter". Wydana przez SPV Poland pîyta zapoczâtkowaîa serië wydawnictw, w których kaûde kolejne skupia sië na przedstawieniu najlepszych motywów filmowych wybranego reûysera. Oprócz w/w dostëpna jest jeszcze pîyta "History of Hitchcock - Dial M for Murder". Dostajâc do râk kasetë (dostëpna jest takûe pîyta CD), pierwsze wraûenie jest nader pozytywne. Gruba, tekturowa wkladka a w ôrodku niespodzianka. Mamy bowiem komentarze do kaûdego utworu. Sâ to z reguîy streszczenia filmów i krótkie wzmiaki o dacie i okolicznosciach ich powstania. Po raz pierwszy spotkaîem sië z takim podejôciem do odbiorcy. I to sië chwali. A tematy z jakich filmów znalazîy sië na pîycie? Mamy tu utwory z "Dark Star", "Assault on Precinct 13", "Halloween", "The Fog", "Ucieczka z Nowego Yorku", "The Thing", "Christine", "Starman", "Wielka draka w chinskiej dzielnicy", "Prince of Darkness", "Oni ûyjâ". Îâcznie 14 kompozycji. Dlaczego aû tyle? Otóz mamy aû 3 wersje "Main Title" z "Assault on Precint 13". Swojâ drogâ melodyjny kawaîek. Sama muzyka Carpentera, jak juû wspomniaîe nie rzuca na kolana, ale dziëki swojej melodyjnoôci szybko wpada w ucho. Jak moûna dowiedzieê sië z wkîadki, Carpenter nie posiadî zdolnoôci zapisu nutowego, dlatego teû wszystkie kompozycje sâ zagrane "ze sîuchu". Jak moûna sië teraz domyôleê podczas odsîuchiwania nie bëdziemy atakowani skomplikowanym symfonicznymi kompozycjami na czterdzieôci fajerek. Muzyka jest prosta i rytmiczna. Ulubionym instrumentem reûysera jest syntezator, choê mamy teû normalne piosenki zagrane na gitarach elektrycznych z akompaniamentem saksofonu ("Christine"). Co rzuca sië w uszy przy pierwszym zetkniëciu sië z nagraniami?. Od razu sîychaê iû powstaîy one dawno temu (wiëkszoôê w okresie 1980-1985), co odbija sië w jakoôci muzyki. Po prostu wychodzi na wierzch caîa , ûe sië tak wyraûë, sztucznoôê instrumentów. Nagminnie uûywany automat perkusyjny, czy teû syntetyczne pianino nie sâ tym co tygrysy lubiâ najbardziej. Komu moûna poleciê tâ pîytë? Na pewno fanom Carpentera :-> A inni? Jeûeli chcecie mieê w swojej muzycznej kolekcji album z îatwâ, przyjemnâ muzykâ której moûna posîuchaê od czasu do czasu bez ûadnych problemów to jest to album którego szukaîeô.  kEMPY/Twilight