Inteligencja Jacko/Mawi Homo sapiens niczym nie róûniîby sië od zwierzât, gdyby nie zdolnoôê kojarzenia, rozumienia zjawisk i sytuacji, pojmowania zachodzâcych zmian. To wîaônie inteligencja uczyniîa nas czymô wyjâtkowym, ale czy na pewno lepszym ? Jesteômy z niej bardzo dumni, ale do koïca nie wiemy skâd sië wziëîa. Przyjrzyjmy sië jednak drodze ewolucyjnej, która z góry uprzedzam nie odpowie nam skâd jâ posiadamy. Jak pisze bowiem Z.Skrok - "gatunek ludzki pojawia sië jak Atena z gîowy Zeusa". Najpierw przypomnijmy, ûe u maîp czîekoksztaîtnych w procesie ich naturalnego rozwoju w ciâgu ostatnich milionów lat nie nastâpiî jakiô znaczny postëp. Nadal majâ one të samâ pojemnoôê czaszek (okoîo 400-500 cm szeôciennych), nie wyróûnia sië wôród nich ûadna rasa o specjalnych uzdolnieniach, a stopieï ich inteligencji utrzymuje sië na poziomie potrzebnym im do przeûycia. Nagle u jednego z gatunków obserwujemy gwaîtowny rozwój mózgu, a co za tym idzie - inteligencji. Pojemnoôê mózgu wzrasta o 200 cm³. Podobne gwaîtowne skoki zwiâzane sâ z pojawieniem sië kolejnych wyûszych form homo: Homo erectus (pojemnoôê mózgu do 1100 cm³, nowe techniki wytwarzania narzëdzi), Homo neandertalesis (mózg o pojemnoôci 1500 cm³) i Homo sapiens, zwany w Europie czîowiekiem z Cro-Magnon. Interesujâcy nas Homo sapiens pochodzi sprzed okoîo 30-40 tysiëcy lat. Co jest charakterystyczne, pojemnoôê jego mózgu nie jest wiëksza od neandertalczyka, a jego pojawienie, objawia nam sië na pîaszczyúnie kulturalnej (doskonalsze techniki wytwarzania narzëdzi, wyûsze formy sztuki i organizacji spoîecznej). Dzisiaj nie mamy wâtpliwoôci, ûe Homo sapiens wywodzi sië od Homo erectusa, który z kolei wyîoniî sië z Homo habilis. Lecz mimo coraz to nowszych odkryê wciâû nie znamy tego ostatniego szczebla w drabinie ewolucji: Gdzie i w jaki sposób narodziî sië gatunek ludzki? Spróbujmy chociaû czëôciowo odpowiedzieê na to pytanie, odrzucajâc wszystkie tezy mówiâce o wpîywie Istot Pozaziemskich, czyli podejdúmy do tego z naukowego punktu widzenia. W 1976 roku w Tanzanii odkryto czaszkë o pewnych cechach przejôciowych pomiëdzy obu formami ludzkimi. Pochodzi ona sprzed 120 tysiëcy lat, a pojemnoôê mózgoczaszki wynosi 1200 cm³. Podobne czaszki znaleziono juû wczeôniej na terenach Etiopii i Zambii - w obu przypadkach chodzi o szczâtki datowane na 120 - 130 tysiëcy lat. Wszystkie czaszki wskazujâ na to iû ulegîy daleko idâcemu procesowi "sapientyzacji", byîy bliûsze naszemu gatunkowi niû zwierzëtom, lecz od niego odbiegaîy. Wysnuê naleûy teraz wniosek iû okoîo 100 - 150 tysiëcy lat temu we wschodniej i poîudniowej Afryce ûyîy populacje ludzkie u których w jakiô sposób wyksztaîciîy sië zachowania ludzkie, ale które nie zatraciîy jeszcze zwiâzku ze swym gatunkiem wyjôciowym. Przed 2 milionami pojawiî sië wyjôciowy Homo erectus. Co jednak sprawiîo, ûe dopiero okoîo 100 - 150 tysiëcy lat temu zaczâî podlegaê daleko idâcym przeobraûeniom? Przecieû wczeôniej byîy o wiele wiëksze szanse na pojawienie sië Homo sapiens poniewaû wystëpowaîy radykalne zmiany ôrodowiska zwiâzane ze zlodowaceniami. Co wyzwoliîo drzemiâce w nim moûliwoôci sprawiajâc, ûe z "wyprostowanego" staî sië gatunkiem "myôlâcym"? Ponadto faktem jest, ûe tym procesom "przeobraûenia" nie towarzyszyîy istotne zmiany w charakterze wytwarzanych narzëdzi: dopiero okoîo 35 tysiëcy lat temu zaznaczyî sië postëp w tej dziedzinie (byîo to w ostatniej fazie zlodowacenia). Poza tym musimy odpowiedzieê na jakûe waûne pytanie: Czy inteligencja byîa ôwiadomym wytworem natury? Wszystko temu przeczy, ale przyjrzyjmy sië faktom. Planeta nasza liczy okoîo 5 miliardów lat, a ûycie trwa na niej od ponad 3 miliardów. W tym ogromie czasu ûycie rozwijaîo sië bez udziaîu czîowieka. Jedne gatunki zwierzât umieraîy inne sië rodziîy. Na Ziemi rzâdziîo tylko jedno prawo - prawo natury. Panowaîa biologiczna równowaga. Tak byîo przez wiele setek milionów lat, a gdy pojawiî sië czîowiek, w niezmiernie krótkim czasie (w skali "ûycia" naszej planety lub wszechôwiata) potrafiî dokonaê rewolucyjnych zmian. Jednak byîy to dla przyrody zmiany katastrofalne: zniszczenie naturalnego ôrodowiska, wytëpienie wielu gatunków zwierzât i roôlin, zatrucie atmosfery i w koïcu zagroûenie istnienia caîej planety! Dâûymy do nieuchronnego pytania: Czy natura chciaîa wytworzyê coô, co jâ samâ moûe zniszczyê? Nie podejmë sië odpowiedzi na to pytanie, gdyû ma ono wzbudziê u czytelnika wâtpliwoôci. Dla jednych pewnym bëdzie, ûe natura nie mogîa "przewidzieê" skutków inteligencji, inni bëdâ sâdziê, ûe istoty powstania inteligencji trzeba szukaê w kosmosie (zmiany we wszechôwiecie lub moûe ingerencja UFO?). Koniecznie trzeba takûe odpowiedzieê na pytanie czy inteligencja z punktu widzenia ewolucji posiada jakâkolwiek wartoôê? Jakie sâ korzyôci z jej posiadania? Na pewno nie zwiëksza ona szans na przeûycie co jest podstawowym dâûeniem przyrody. Czyûby wiëc czîowiek - mówiâc sîowami Artura Koestera - byî pomyîkâ natury, jej nie chcianym dzieckiem? "Przecieû dwunoûny, zespoîowo polujâcy, wszystkoûerny drapieûca, uzbrojony w sztucznie zaostrzone kamienie, a na pewno teû w proste narzëdzia z drewna i koôci, potrafiî juû zabijaê i rozrywaê zwierzynë o wiëkszych od siebie rozmiarach ciaîa i miaî teû oczywiôcie îatwy dostëp do urozmaiconego pokarmu roôlinnego."[T.Bielicki: "Kîopoty z ewolucjâ czîowieka"] Dlaczego wiëc ewolucja mózgu nie stanëîa w miejscu? Czynnikiem "pchajâcym" mózg do dalszego rozwoju mogîa byê walka na sawannach z innymi polujâcymi drapieûnikami. Lecz hominidy (czîowiekowate) o pojemnoôci mózgu 1000 cm³ potrafiîy posîugiwaê sië ogniem, wiëc z walki o poûywienie wychodziîyby zwyciësko. Przyjrzyjmy sië natomiast innym gatunkom, u których wydawaîoby sië prëdzej niû u Homo, powinna rozwinâê sië inteligencja. "Od bardzo dawna istniejâ gatunki ûyjâce w wysoko zorganizowanych strukturach spoîecznopodobnych: mrówki, pszczoîy, termity, delfiny. A jednak ûaden z nich nie przekroczyî "bariery inteligencji", ûaden nie wytworzyî cywilizacji. Gatunki te juû przed milionami lat dotarîy do owej bariery i zatrzymaîy sië przed niâ. Na zawsze! Od tysiëcy pokoleï mrówki tak samo organizujâ swe mrowiska, pszczoîy podobnie lepiâ plastry miodu, termity budujâ wspaniaîe kopce, delfiny îâczâ sië w wodne spoîecznoôci." Dlaczego akurat te gatunki nie wspiëîy sië o jeden szczebel wyûej i nie stworzyîy tej "przeklëtej" inteligencji? Dlaczego przyszîo to w udziale gatunkowi Homo? Byê moûe ludzka inteligencja nie jest wytworem normalnego biegu ewolucji! Wskazywaîby na to krótki okres ("zaledwie" 2 miliony lat od maîpy do czîowieka budujâcego statki kosmiczne i latajâcego na ksiëûyc) jej powstawania, jak i niewielki przedziaî czasu od jej powstania. Nie jest to takûe produkt dziedziczenia, gdyû nasi zwierzëcy przodkowie inteligencji tej nie posiadali. Popatrzmy jednak na pozytywne zjawiska towarzyszâce powstaniu inteligencji, a co za tym idzie psychiki ludzkiej [z wyûej wymienionej ksiâûki T.Bielickiego]: - zdolnoôê do posîugiwania sië mowâ; - ludzka sprawnoôê poznawcza, polegajâca na "odgadywaniu struktury" ôwiata i tworzeniu modeli ôwiata, a takûe - bëdâca wytworem tych zdolnoôci poznawczych - potëga konstruowanych przez czîowieka urzâdzeï technicznych; - wolnoôê od ograniczeï narzucanych przez (uniwersalnâ w ôwiecie zwierzëcym) zasadë kierowania sië w swych zachowaniach wyîâcznie "interesem wîasnym"; - ôwiadomoôê i autorefleksja, przejawiajâca sië miëdzy innymi w umiejëtnoôci kontemplowania celów i sensu wîasnej egzystencji. Nadal jednak nie znamy odpowiedzi skâd wziëîa sië ludzka inteligencja, a poglâd mówiâcy, iû powstaîa ona wraz z rozwojem mózgu jest raczej hipotezâ roboczâ niû udokumentowanâ i sprawdzonâ teoretycznie. Ponadto mogîa sië ona wytworzyê (wedîug jednej z hipotez) podczas walk "bratobójczych" o ûywnoôê pomiëdzy bliskim sobie gatunkiem lub mu spokrewnionym. "Byê moûe rzeczywiôcie jedynym lub przynajmiej najwaûniejszym konkurentem czîowieka w ciâgu caîej jego historii byî - - czîowiek" [M.Ryszkiewicz "Mieszkaïcy ôwiatów alternatywnych"]. Inna, najnowsza teoria antropogenezy uwaûa, ûe kolebkâ czîowieka byîa Afryka, w szczególnoôci wschodnia jej czëôê, a proces uczîowieczenia nastâpiî w sposób gwaîtowny pod wpîywem promieniowania radioaktywnego. Otóû okoîo 2 - 3 miliony lat temu nastâpiîy tam silne procesy wulkaniczne i górotwórcze. W wyniku promieniowania odkrytych pokîadów radioaktywnych doszîo do mutacji genetycznych wôród istot praludzkich (udowodniono wpîyw promieniowania radioaktywnego na powstanie mutacji m.in. w wypadku bomby atomowej zrzuconej na Hiroszimë). W skutek tego zostaî przerwany kod genetyczny DNA pewnego gatunku maîp, którego îaïcuch zmniejszyî sië o 2 chromosomy. Nowa istota miaîa 46 chromosomów, podczas gdy maîpa - 48. Róûnice genetyczne miaîy sprawiê, ûe mutanty nie byîy podobne do swych przodków, mogîy "oderwaê" sië od ziemi stajâc na dwóch nogach, wzrosîa takûe objëtoôê mózgu. Równoczeônie utraciîy one umiejëtnoôê dawnego sposobu zdobywania pokarmów, a ûyjâc na sawannie skazane byîy na zagîadë. Tym, co je uratowaîo byîa inteligencja, która sprawiîa, ûe ów "jâdrowy mutant" zaczâî uûywaê prostych narzëdzi, dotâd przypadkowo tylko stosowanych przez jego maîpich przodków. Tezy te daleko odbiegajâ od teorii Darwina, ale cóû Darwin mógî wiedzieê o promieniowaniu radioaktywnym? Jako zakoïczenie przytoczë cytat z ksiâûki Z.Skroka "Wyjôcie z kamiennego ôwiata". "Naprawdë bowiem wiemy bardzo maîo o naszym pochodzeniu. Iloôê nie rozwiâzanych pytaê wzrasta proporcjonalnie do przyrostu nowych úródeî i hipotez. Nie wiemy ciâgle czy racjë ma Jacåues Monod, który gîosi, ûe tylko przypadkiem powstaî Homo sapiens, ûe jesteômy sami w pustym Wszechôwiecie, bez celu ûycia, bez sensu ômierci, bez uzasadnienia naszej gatunkowej ewolucji. Nie jesteômy równieû pewni, czy racjë przyznaê protagoniôcie Monoda - Teilhardowi de Chardin, gîoszâcemu, ûe caîe nasze ûycie i rozwój naszego gatunku przenika celowoôê, ûe od momentu, kiedy pojawiliômy sië juû jako ludzie w punkcie "Alfa", zmierzamy do punktu "Omega", którym jest Chrystus. Na tej drodze - twierdzi Teilhard - wszystko ma swój cel i sens. Zagubieni miëdzy tymi dwiema skrajnoôciami instynktownie przyjmujemy trzecie wyjôcie: przyroda i Wszechôwiat (a Wszechôwiat to równieû panteistyczny Bóg Spinozy) stworzyîy czîowieka obdarzonego ôwiadomoôciâ, aby dowiedzieê sië, jakimi sâ." Jacko/Mawi Literatura: - Andrzej Donimirski "Zagadkowy ôwiat" Mîodzieûowa Agencja Wydawnicza Warszawa 1986 - "Drogi w nieznane" Krajowa Agencja Wydawnicza Katowice 1989