Nie pamiętam dokîadnie, ale jakimő trafem miaîem kontakt z ludűmi z NDM (podczas PAP) gdzie przegrali tego naszego durnego maga. Przypuszczam, ţe nastâpiîo to pomiędzy godzinć 11, a 16 kiedy to byîem w stanie największego schlania (bez aluzji). Po paru tygodniach przyszedî letter od Mr Blachy, a w nim drugi numer magazynu OMS. Niestety nie widziaîem pierwszego numeru, więc nie mogę stwierdziç czy ten numer jest lepszy czy gorszy od pierwszego, őmiem jednak wćtpiç, aby ich debiut byî lepszy od tego co ukazaîo sië moim oczom kilka dni temu. Na poczćtku widzimy króciutkie interko, a potem ukazuje sië zajebisty panel produkcji Pythona (teţ byőmy taki chcieli). Wybieraczka przypomina mi RAWA, co jest oczywiőcie zaletć. Obsîuga jest bardzo prosta i kaűdy z pewnoőcić by sobie poradziî bez ţadnego HILFU (w odróţnieniu od nas) Na uwagę zasîuguje równieţ dobry design, nie ma jakiegoő dîugiego czekania na pojawienie się textu (tak jak w takim jednym magu), nie ma teţ ţadnych drobnych, nieszkodliwych usterek. Objętoőç textów jest duţa, bo zajmuje okoîo 300 kg, jak podajć prducenci. Treőç maga jest zróţnicowana, z nastawieniem na rozrywkę i inne takie duperele. Znaczy to, ţe o scenie artykuîów jest niewiele, ale na tle innych magów jednak nie wypada to tak űle. Razi teţ opis party w Űywcu, które byîo opisywane juű ze sto razy, ale nie to jest najgorsze, w końcu OMS teţ ma prawo opisaç sobie przygody z Ţywca, razi natomiast iloőç artykuîów na temat - chyba z trzy i wszystkie w tym samym stylu tj. jechaliőmy..., nieco pijani wróciliőmy do..., w tym czasie zaczęîo się compo..., noclegi byîy..., rano obudziî nas... Nie uwaţacie, ţe naleţaîoby trochę zmieniç styl pisania sprawozdań - wszyscy opisujć party w ten sam sposób (dotyczy caîej Polski). Poza tym Ţywiec byî prawie rok temu, takţe nie sć to informacje pierwszych lotów (wiatrów). Podobnâ gafę popeîniliőmy w P#1, gdzie przedstawialiőmy wam PAP od strony organizacyjnej co byîo kompletnie bez sensu, gdyţ maga wypuőciliőmy dopiero na tymţe party (i tak byîa to lekko jebnięta wersja). Kolejny plus naleţy się za muzykę. Pięç moduîów jak na jednodyskowego zina to jednak jest sporo. Dodaç naleţy, ţe kilka z nich to muzy czoîówki krajowej dzięki czemu ranga maga automatycznie wzrasta. Duţy wpîyw na dobrć jakoőç ma wspóîpraca z innymi grupami i osobami, bez niej mag byîby duţo uboţszy. Podsumowujćc uwaţam, ţe ONE MORE SHIT jest őwietny pod względem wykonania, nieco gorzej z artykuîami, a konkretnie z ich tematami, bo z objętoőcić jest very good. A jeszcze coő napiszę, taka maîa refleksja przyszîa mi do gîowy. Jeţeli juű kaţda grupa chce wydawaç maga to moţe by tak zaczćç tworzyç kooperację dwóch lub więcej grup w wydawaniu jednego maga. Daję 100 procentowć gwarancję, ţe wyjdzie to wszystkim tylko na dobre. Akurat teraz przyszîo mi to do gîowy więc ciach, bez wahania to zapisaîem, a ţe wypadîo w tym miejscu... przypadek. Zibi